To kiepska informacja dla wszystkich korzystających z miejskiej sieci ciepłowniczej, czyli znaczącej większąci Płocczan. Zwłaszcza, że tegoroczna zima nie odpuszcza i wciąż można spodziewać się kilkunastostopniowych mrozów. O podwyżce wprowadzonej przez Orlen informowaliśmy już wcześniej.
Płock i tak jest pod tym względem w dość dobrej sytuacji. Stawki za ciepło są jawne i wszystkie decyzje można znaleźć na stronie Urzędu Regulacji Energetyki. Dzięki temu można porównać cenę gigadżula ciepła w poszczególnych miastach. Zaznaczamy, że jest to stawka, którą URE zaakceptował dla ciepłowni. Nie wiemy czy w procesie biorą udział jeszcze pośrednicy. Porównujemy tylko gigadżule.
Zgodnie z decyzją URE Orlen sprzedaje ciepło mieszkańcom Płocka w cenie 49,22 zł za gigadżul.
Sprawdzamy ile wynoszą stawki za ciepło w innych miastach, w których koszty wytworzenia ciepła wzrosły w ostatnich tygodniach. Tylko od początku 2026 roku URE wydał kilkadziesiąt decyzji.
- Skierniewice - 102,22 zł/GJ (gigadżul)
- Lubin - 64,01 zł
- Piaseczno - 100,76 zł
- Sierpc - 66,94 zł
- Katowice (ciepłownie Polskiej Grupy Górniczej Spółka Akcyjna) - od 58,21 zł do 109,87 zł
- Kielce - 46,33 zł
- Warszawa - 114,45 zł
- Gostynin - 42,4 zł
- Toruń (PGE) - 106,53 zł
Widać więc, że wytworzenie ciepła w różnych miastach kosztuje zupełnie inne pieniądze. Sprawa opłat za ciepło jest jednak skomplikowana, bo do opłaty za każdy gigadżul ciepła dochodzą m.in. koszty opłaty zmiennej, które też są różne. Widać jednak, że w Gostyninie czy Kielcach ciepło udało się wytworzyć nieco taniej, zaś w Skierniewica czy Warszawie ponad dwa razy drożej.
To ile finalnie płacimy za ciepło zależy od bardzo wielu czynników, chociażby tego czy wspólnota/spółdzielnia zdecydowała się zamontować podzielniki czy jednak każdy lokator płaci za ciepło z metra kwadratowego mieszkania. W tym drugim przypadku bloki mają tendencję do zużywania większych ilości ciepła.
Komentarze (0)