Miasto Płock jest właścicielem Wisły Płock od 2007 roku. Przez blisko 2 dekady miasto inwestowało w klub, wybudowało nowy stadion przy Łukasiewicza 34. Kwestie prywatyzacji pojawiały się już w poprzednich latach, ale nigdy do konkretów nie doszło. Tym razem jest inaczej. Władze od kilku lat nieoficjalnie przyznają, że szukają inwestora w klubie. Miasto powołało nawet specjalny zespół negocjacyjny, w skład którego weszli m.in. wiceprezes miasta Łukasz Jankowski, skarbnik Wojciech Ostrowski, wiceprezes Wisły Płock Maciej Wiącek, przedstawiciel rady miasta Roman Siemiątkowski czy przedstawiciel delegowany przez Stowarzyszenie Sympatyków Klubu Wisła Płock. Według naszych informacji jest nim Jacek Żabka, wiceprezes stowarzyszenia.
W przypadku Wisły Płock miasto chciałoby "mieć ciastko i zjeść ciastko". Z naszych informacji wynika, że wciąż nie ma mowy o sprzedaż więcej niż 49% udziałów. Na pewno nie w pierwszym momencie. Miasto chce, by inwestor wchodził do klubu stopniowo i udowodnił swoją wiarygodność. Historia prywatyzacji klubów w Polsce ma swoją bogatą historię, często kończyło się po prostu blamażem. Tego miasto wolałoby uniknąć, stąd ostrożne podejście.
Chętny do przejęcia Wisły Płock jest jeden - Fautores Group, czyli Marek Koźmiński, Cezary Kucharski, finansita Mariusz Siewierski oraz jeszcze jedna, anonimowa osoba. Negocjacje ruszyły kilkanaście tygodni temu, panowie gościcili nawet przy Łukasiewicza 34.
Radny pyta o postępy
Radny Michał Sosnowski zapytał o postępy w kwestiach negocjacji z partnerem.
- Na jakim etapie znajduje się obecnie proces poszukiwania inwestora dla spółki Wisła Płock? Czy są już wyniki analizy, która miała wycenić poszczególne składniki majątku spółki? Jakie kryteria zostały przyjęte przy wyborze potencjalnego inwestora? Jakie modele wejścia inwestora są aktualnie analizowane (pakiet większościowy/częściowy)? Jakie zabezpieczenia w ew. umowie planowane są w zakresie: utrzymania nazwy, barw i tożsamości klubu, kontynuacji działalności szkoleniowej dzieci i młodzieży (współpraca z SSM) oraz korzystania z infrastruktury miejskiej? Czy prowadzone są analizy dotyczące potencjalnych ryzyk związanych z wejściem inwestora prywatnego, w tym ryzyk finansowych lub wizerunkowych? Jakie są zakładane cele strategiczne Miasta w kontekście tej transakcji – zarówno sportowe, jak i promocyjne oraz społeczne? - pyta radny w swojej interpelacji.
Sosnowski wskazuje, że Wisła Płock to dla społeczności lokalnej coś więcej niż klub sportowy. Sprawa rzeczywiście jest delikatna.
Tak delikatna, że i odpowiedzi ratusza są bardzo oszczędne. Skarbnik Wojciech Ostrowski, sprawujący nadzór właścicielski nad spółką i jednocześnie przewodniczący komitetu negocjacyjnego, wskazuje, że planowane jest dopiero drugie spotkanie zespołu negocjacyjnego. Z odpowiedzi wynika też, że strony zachowują poufność na czas negocjacji.
- Ze względu na wczesną fazę negocjacji z potencjalnym inwestorem pozostałe informacje o które wnioskuje Pan Radny, dla dobra prowadzonego procesu, pozostają do wiadomości członków wyżej wymienionego Zespołu, którego uczestnikiem aby zapewnić transparentność oraz interesy mieszkańców i miasta jest między innymi przedstawiciel Rady Miasta Płocka. Priorytetem dla członków zespołu podczas negocjacji jest zapewnienie rozwoju klubu wspólnie z nowym akcjonariuszem. Aby było to możliwe potencjalny inwestor poza spójną z właścicielem Klubu wizją jego rozwoju, będzie musiał wykazać się w szczególności wiarygodnością i możliwościami finansowymi - odpowiada Wojciech Ostrowski.
Skarbnik zapewnia, że jeśli pojawi się konkretna oferta, to "rada miasta zostanie o tym niezwłocznie powiadomiona".
Komentarze (0)