Tylko 200 zł z BLIKA? Wyjaśniamy, o co chodzi
Największa prywatna sieć bankomatów w kraju, Euronet, zdecydowała się na radykalny krok. Od teraz każda wypłata realizowana kodem BLIK została ograniczona do kwoty zaledwie 200 zł. Jeśli potrzebujesz np. tysiąca złotych, będziesz musiał powtórzyć całą operację aż pięć razy.
Skąd taka decyzja? Operatorzy bankomatów nie kryją, że chodzi o pieniądze. Koszty utrzymania maszyn, ich serwisowania i bezpiecznego dowożenia gotówki poszybowały w górę. Tymczasem stawki, jakie firmy dostają od systemów płatniczych za obsługę transakcji, są zbyt niskie. W skrócie: każda wypłata BLIKIEM w tej sieci po prostu przynosiła operatorowi stratę. Nowy limit ma to ograniczyć i wymusić na użytkownikach zmianę przyzwyczajeń.
Gdzie nadal wypłacisz pieniądze bez problemu?
Dobra wiadomość jest taka, że nowe zasady nie obowiązują wszędzie. Ograniczenia dotyczą głównie urządzeń wolnostojących sieci Euronet. Jeśli jednak korzystasz z bankomatów należących bezpośrednio do banków, sytuacja wygląda znacznie lepiej.
W urządzeniach takich banków jak PKO BP, mBank, Santander, ING czy Bank Pekao, limity nadal są ustalane na komfortowym poziomie. Często możesz tam wypłacić jednorazowo kilka tysięcy złotych, o ile pozwalają na to Twoje indywidualne ustawienia na koncie. Warto więc sprawdzić logo na bankomacie, zanim wpiszesz kod w aplikacji.
Europa walczy z gotówką. Polska nie jest wyjątkiem
To, co dzieje się w polskich bankomatach, to tylko wierzchołek góry lodowej. Cała Unia Europejska powoli odchodzi od „papierowego” pieniądza. Już w 2027 roku wejdą w życie nowe przepisy, które zakażą płacenia gotówką za zakupy powyżej 10 tys. euro (około 43 tys. zł).
Wiele krajów już teraz jest jednak znacznie ostrzejszych:
- W Grecji gotówką zapłacisz tylko do 500 euro.
- We Włoszech i Francji limit to 1000 euro.
- W Hiszpanii wypłata powyżej 3 tys. euro wymaga zgłoszenia urzędnikom, a większe sumy trzeba zapowiadać nawet z trzydniowym wyprzedzeniem.
Czy gotówka zniknie całkowicie?
Choć BLIK bije rekordy popularności – tylko w zeszłym roku Polacy wypłacili nim gotówkę prawie 80 milionów razy – to wciąż potrzebujemy fizycznych pieniędzy. Zwolennicy gotówki podkreślają, że daje ona wolność i anonimowość, co jest kluczowe w sytuacjach kryzysowych. Z drugiej strony rządy przekonują, że płatności kartą czy telefonem to skuteczna broń w walce z szarą strefą i przestępczością.
Jedno jest pewne: czasy, gdy z każdego bankomatu mogliśmy wyciągnąć dowolną kwotę bez patrzenia na koszty, powoli przechodzą do historii. Teraz warto planować wizytę przy maszynie z wyprzedzeniem.
Komentarze (0)