reklama

Mariusz Misiura przed meczem z Katowicach: Rywalizacja w zespole zrobiła się poważna, z czego się bardzo cieszę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mariusz Misiura przed meczem z Katowicach: Rywalizacja w zespole zrobiła się poważna, z czego się bardzo cieszę - Zdjęcie główne
Autor: Michał Wiśniewski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPKO Ekstraklasa wraca do gry, a na finiszu sezonu Mariusz Misiura ma coraz więcej pozytywnych dylematów. Do zdrowia wraca większość zawodników, ale pod znakiem zapytania przed sobotnim meczem z GKS-em Katowice stoją występy Deniego Juricia. Trener Wisły Płock po raz pierwszy od wielu miesięcy może nie łatać, ale realnie selekcjonować.
reklama

Rozgrywki PKO Ekstraklasy wkraczają w decydują fazę. Liga juś się nie zatrzyma, nie ma przerw na kadrę, a Wisła Płock ma do rozegrania 8 spotkań. Zwycięstwem w Białymstoku Nafciarze praktycznie przypieczętowali utrzymanie w elicie, choć do matematycznej bariery może jeszcze brakować 1-2 punktów. Spadek z takiej pozycji byłby jednak niewątpliwie ewenementem i teraz, po serii porażek, przy Łukasiewicza 34 wszyscy raczej patrzą w górę, a nie dół tabeli. 

Tym bardziej, że są powody do optymizmu. Do zdrowia wraca Jime, za którym Mariusz Misiura "tęskni" od września, notabene Hiszpan doznał kontuzji tuż przed jesiennym meczem z GKS-em Katowice. Pomocnik ma za to szansę zagrać w sobotnim rewanżu, choć na pewno nie od pierwszej minuty. Kwestią jego powrotu jest przygotowanie fizyczne do trudów meczu. 

reklama

- Cyfry, które osiągamy, są coraz lepsze. Wierzę, że asem w naszej talii będzie Jime, a także wracający Iban Salvador 

- mówił trener Mariusz Misiura.

Szkoleniowiec Nafciarzy ma powody do uśmiechu, choć też musi zarządzać reprezentantami. Przerwy na kadrę w Płocku nie spędzili Deni Jurić, Dion Gallapeni i Wiktor Nowak. Najpewniej australijski napastnik z GKS-em nie zagra, bo dopiero w piątek wrócił do Płocka. Rozegrał 2 mecze w barwach Australii, do tego ma za sobą bardzo długą podróż. Dopiero w piątek przeszedł badania wydolnościowe. Pod znakiem zapytania stoi występ Diona Gallapeniego, który grał w kadrze Kosowa dwa razy po 90 minut, ale ma za sobą o wiele krótszą podróż. W wyjściowym składzie zapewne znajdzie się za to Wiktor Nowak, który również zagrał praktycznie 2 pełne mecze - z Czarnogórą zszedł w 84. minucie. Mariusz Misiura komplementuje jednak swojego podopiecznego. 

reklama

- To jeden z nielicznych naszych zawodników, który jest gotowy do pucharowego grania czwartek-niedziela. Patrząc na liczby jakie kręci, jak wygląda na treningu to planujemy, żeby grał od początku 

- mówi Mariusz Misiura. 

Do zdrowia wraca też Giannis Niarchos, który odbył kilka pełnych treningów z drużyną. Mariusz Misiura zyskuje pewny komfort, a przypomnijmy, że bywały spotkania, że na pozycji numer 9 musiał grać Kevin Custović - nominalny wahadłowy. Dość nieoczekiwanie pojawił się też pewien komfort w obronie - wraca Nemanja Mijusković, a w Białymstoku okazało się, że na pozycji stopera może zagrać... Quentin Leceouche. 

Wisła w Katowicach faworytem na pewno nie będzie. Drużyna prowadzona przez Rafała Góraka jest jedną z rewelacji rundy rewanżowej, a na swoim stadionie punktuje bardzo regularnie. Nafciarze pokazali jednak, że potrafią postawić się każdemu, a do stolicy województwa śląskiego jadą napędzeni dwoma wyjazdowymi zwycięstwami z rzędu. Czy dołożą trzecie? Przekonamy się w sobotę.

reklama

Początek meczu z GKS-em Katowice w Wielką Sobotę o godz. 12:15. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo