Święta Zmartwychwstania Pańskiego to czas, który upamiętnia zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Symbolizują one zwycięstwo nad śmiercią i grzechem oraz odkupienie ludzkości. To fundament wiary chrześcijańskiej. Jednym z kluczowych etapów przygotowania do Wielkanocy jest Wielki Post, którego zwieńczeniem jest Triduum Paschalne.
PortalPłock: Trwa Wielki Tydzień, rozpoczęliśmy Triduum Paschalne. Dlaczego to tak ważny czas?
Ks. Marian Chalecki: Wielki Tydzień i Triduum Paschalne to naprawdę wyjątkowy okres, na który czekamy cały rok. To czas, w którym patrzymy na mękę Pana Jezusa nie jak na coś odległego, co wydarzyło się dwa tysiące lat temu, ale jako na coś, co dotyka naszego życia. To był konkretny ból, konkretne cierpienie, konkretna śmierć. I to był ból kogoś, kto kocha.
PP: Ten Wielki Tydzień i rozpoczęte Triduum to czas, który powinien nas dotknąć. To czas do refleksji – jakiej?
MC: Należy zadać sobie pytanie: po co nam w ogóle taki czas? Można go wiązać z wiosennym przesileniem. Wiosna to moment, w którym wszystko budzi się do życia! Ja patrzę na to w sensie duchowym. Każdy z nas niesie ze sobą jakieś krzyże. Mamy swoje bolączki i dobrze wiedzieć, że Pan Bóg nie stoi gdzieś obok i nie mówi: „Radź sobie sam, jakoś się ogarnij”. On przeszedł drogę, której my się boimy – i przeszedł ją do końca. Ten czas Wielkiego Postu, Wielkiego Tygodnia i trwającego Triduum powinien być inspiracją do radzenia sobie z życiem i naszą codziennością.
PP: Potrzebujemy wskazania konkretnych dni w kalendarzu, które zmotywują nas do refleksji i działania?
MC: Lubię patrzeć na to trochę inaczej. W Wielkim Tygodniu uświadamiamy sobie, że całe życie prosimy Boga, by był przy nas. Wołamy: „Panie Jezu, bądź ze mną”. A podczas Wielkiego Tygodnia i całej Wielkanocy podejmujemy decyzję, czy naprawdę chcemy spotkania z Bogiem. To szczególny czas, kiedy możemy być blisko Niego.
PP: Te 40 dni Wielkiego Postu i przygotowania do Wielkanocy służą takiej kontemplacji?
MC: Myślę, że jak najbardziej. To czas, w którym w naszych sercach zapala się lampka: ogarnij się, człowieku. Nikt nie będzie żył wiecznie. Musisz pomyśleć o swojej wieczności. Te trzy dni Triduum oraz czas Wielkiego Postu przypominają, że nasz ból nie jest ostatnim słowem. Miłość potrafi przejść przez krzyż, a śmierć nie zamyka naszej historii.
PP: Czas Wielkanocy to czas smutku czy radości?
MC: Trudne pytanie. Chyba jednego i drugiego. Na początku na pewno smutku. Jasne, dziś patrzymy na to inaczej – wiemy, jak ta historia się skończyła. Jednak trudno, by poranek wielkanocny był tylko czasem radości. To moment, w którym człowiek zabija Boga. Człowiek zabija miłość, która kocha go bezwarunkowo i odwiecznie. A my Go zabijamy – także dziś, poprzez grzech w naszym życiu.
PP: Trwa Triduum Paschalne. Co będzie się działo w kościołach dziś i jutro?
MC: Triduum to trzy wyjątkowe dni. Wspominamy wydarzenia z Golgoty. To serce całego roku liturgicznego. Trzy dni, które pokazują, jak daleko posunął się Bóg w swojej miłości do człowieka – aż po mękę, śmierć i grób. Warto uczestniczyć w tych wydarzeniach w kościołach. Choć nikt nikomu niczego nie nakazuje, ważne jest, by chcieć być w tych dniach blisko Jezusa.
PP: A co dokładnie będzie się działo?
MC: Przed nami jeszcze dwa wydarzenia. Najwięcej dzieje się w Wielką Sobotę. To wtedy przechodzimy z ciemności do światła – to przepiękna liturgia. Przed świątyniami rozpalane są ogniska, co niesie ze sobą bogatą symbolikę. Wszystko odbywa się wieczorem – jest ciemno, a my przeżywamy liturgię przy blasku świec. Będzie też procesja rezurekcyjna.
Komentarze (0)