Kilka dni temu pisaliśmy o pomyśle radnego Emila Brzeszcza.
W swojej interpelacji zapytał o możliwość rozstawienia ogródków gastronomicznych bliżej lokali oraz dopuszczenie montażu tzw. ogródków całorocznych na ul. Tumskiej.
Jeden z przedsiębiorców, a jednocześnie założyciel facebookowej grupy "Grodzka, starówka Płocka", Arkadiusz Gmurczyk, poprosił również o przyjrzenie się kilku innym problemom.
W imieniu swoim oraz Płocczan zrzeszonych na grupie, złożył pismo do prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.
Zaniedbana roślinność i betonoza. "Grodzka od lat sprawia wrażenie miejsca pozostawionego samego sobie"
Pierwszym, co zwróciło uwagę autora są rośliny w dużych miejskich donicach.
- Od wielu lat donice te sprawiają wrażenie zaniedbanych. Roślinności jest w nich niewiele, często wygląda ona na uschniętą lub pozbawioną odpowiedniej pielęgnacji. To problem coraz bardziej frustrujący wiele przebywających tu każdego dnia osób - tłumaczy.
Uważa też, że znacznej części mieszkańców i turystów przeszkadza tzw. "betonoza" panująca na ulicach.
- Historyczne centrum miasta potrzebuje większej ilości zieleni i miejsc zachęcających do odpoczynku oraz spacerów jeśli ludzie mają mieć ochotę tu przebywać. Kurtyny wodne ze spływającą po betonie do kanalizacji wodą nie są prawdziwym i skutecznym rozwiązaniem problemów - dodaje.
Obraz tworzą detale. Jeśli ma wyglądać dobrze w całości, trzeba o nie zadbać. A do tych, które zdaniem autora potrzebują odświeżenia, należą m.in. ławki, siedziska czy śmietniczki.
- Część ławek jest zniszczonych lub zużytych. Podobnie pomazane betonowe śmietniczki, które w wielu miejscach są już mocno wyeksploatowane i negatywnie wpływają na estetykę reprezentacyjnych ulic miasta. Mieszkańcy zwracają również często uwagę na śmieci oraz czystość samej nawierzchni chodników i innych ciągów spacerowych - wylicza Gmurczyk.
Choć niektórzy mogą pomyśleć, że to tylko drobne szczegóły, to właśnie one często wpływają na odbiór najbardziej reprezentacyjnych ulic miasta.
- Niestety ulica Grodzka, mimo swojego ogromnego znaczenia historycznego i turystycznego, od lat sprawia wrażenie miejsca pozostawionego samego sobie - dodaje autor pisma.
Czas na działania
Podobnie jak radny Emil Brzeszcz, Arkadiusz Gmurczyk prosi o podjęcie działań jak najszybciej - najlepiej zanim sezon turystyczny w pełni się rozpocznie.
- Warto rozważyć wymianę i odnowienie elementów małej architektury w tym zniszczonych donic, śmietniczek, ławek oraz większe zazielenienie reprezentacyjnych ulic Starego Miasta - pisze.
Zaznacza przy tym, że temat zieleni, która służy wszystkim mieszkańcom powinien zostać potraktowany priorytetowo.
- Naszymi wspólnymi działaniami w przeszłości potrafiliśmy uratować m.in. sporą część drzew zaplanowanych pierwotnie do wycięcia przy okazji budowy ścieżki rowerowej w al. Kilińskiego. Wierzę, że wsłucha się Pan i tym razem w głos mój oraz innych mieszkańców i podejmie w tej sprawie skuteczne działania - uzupełnia.
Po raz kolejny pojawiła się także prośba o przysłowiowe "wyciągnięcie ręki" do przedsiębiorców.
- Stwórzmy im warunki żeby chcieli tu funkcjonować, płacić podatki i swoją działalnością przyciągać osoby, które zamiast galerii handlowej wybiorą starówkę - apeluje.
Pismo zostało złożone przed weekendem, a więc na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.
A co, waszym zdaniem, należałoby zrobić, by ożywić płocką starówkę?
Komentarze (0)