Reklama

Reklama

Na Winiarach zaskoczeni decyzją szpitala miejskiego. - Wystarczy łóżko, umywalka i sala

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Na Winiarach zaskoczeni decyzją szpitala miejskiego. - Wystarczy łóżko, umywalka i sala - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym nadal jest ponad 100 pacjentów z Covid-19. Cały czas trwa poszukiwanie kadry do otwarcia kolejnego modułu w szpitalu tymczasowym, a dyrektor Winiar nie ukrywa zaskoczenia decyzją szpitala miejskiego w kwestii nieutworzenia oddziału covidowego.

Reklama

Ponad 100 pacjentów z Covid-19 jest hospitalizowanych przez Wojewódzki Szpital Zespolony od kilku tygodni. W poniedziałek 12 kwietnia rano było 104 pacjentów - 53 hospitalizowano na Winiarach, a 51 w szpitalu tymczasowym, gdzie w końcu udało się uruchomić pododdział intensywnej terapii, ale tylko na 4 łóżka. Lekarze się znaleźli, sprawa rozbiła się o pielęgniarki anestezjologiczne. Wciąż trwają poszukiwania kadry, bo 4 respiratory zostały natychmiast zajęte. Ostatniej doby zmarły 2 osoby. 

- Pacjentów przybywa. Może nie masowo, ale przybywa i łóżek potrzeba coraz więcej. Nasz szpital jest szpitalem wielospecjalistycznym i powinien zajmować się też leczeniem innych jednostek chorobowych, ale jest to ograniczone, momentami bardzo ograniczone, bo na oddziałach pojawiają się pacjenci z potwierdzonym lub podejrzeniem Covid-19 i zajmują łóżka - tłumaczy Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. - Pacjenci oczekujący powinni być jak najszybciej hospitalizowani, bo to pogarsza ich stan zdrowia. 

Szpital tymczasowy dysponuje póki co 64 łóżkami. Gdyby tylko pojawiła się kadra medyczna, kolejny moduł mógłby zostać otwarty praktycznie od ręki. Kadry jednak nie ma. 

Co z oddziałem w szpitalu miejskim?

Od dwóch tygodni oddział covidowy powinien działać w szpitalu miejskim przy ul. Kościuszki, ale placówka tłumaczy się brakiem sprzętu potrzebnego do hospitalizacji. Zamknięty na kilka dni oddział interny, w oczekiwaniu na dostawę z Agencji Rezerw Materiałowych, wznowił nawet przyjęcia.

Tłumaczenie władz szpitala nie przekonuje jednak dyrektora Kwiatkowskiego. 

- Jaki sprzęt? Wystarczy łóżko, umywalka i sala. Sprzęt jest potrzebny do pacjentów w ciężkich stanach - mówi Kwiatkowski. - Szpital tymczasowy ruszył bez oddziału intensywnej terapii i działał tak 3-4 miesiące. Były łóżka, aparaty do podawania tlenu. Wielkiego sprzętu nie potrzeba, takie jest moje zdanie. Może to być 10, 20, 30 łóżek. Pomogłoby to nam wszystkim. 

Przypomnijmy, że wojewoda mazowiecki polecił utworzyć 50-łóżkowy oddział covidowy w Szpitalu św. Trójcy. Dyrektor Winiar wskazuje, że pacjentów w ciężkim stanie ma obowiązek przyjmować też szpital wojewódzki, ale też szpitale w Warszawie. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy