Obie drużyny rozpoczęły pierwszą część spotkania bardzo spokojnie. Ciekawiej zrobiło się po 10. minucie, kiedy do głosu doszli Nafciarze, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Damiana Węglarza. W 11. minucie uderzał Wiktor Nowak, w 13. Dominik Kun, a w 14. Nasycić, jednak wszystkie te sytuacje kończyły się obroną bramkarza gospodarzy lub strzałem niecelnym.
Najgroźniejszą okazję płocczanie stworzyli w 24. minucie. Po rzucie wolnym z powietrza uderzył Łukasz Sekulski, jego strzał obronił jednak Węglarz, następnie dobijał Kamiński, lecz piłka trafiła w poprzeczkę, a na końcu próbował jeszcze Custović, ale został zablokowany przez obrońcę.
W dalszej części pierwszej połowy inicjatywę przejęła Arka, która dominowała w posiadaniu piłki i stwarzała groźniejsze sytuacje.
Druga odsłona rozpoczęła się od szybko zdobytej bramki przez Arkę. Na listę strzelców wpisał się Edu Espiau, który po podaniu Marca Navarro technicznie uderzył po dłuższym słupku.
Wisła dążyła do wyrównania, atakowała, odpowiedziała dwoma strzałami. Najpierw uderzenie Sekulskiego po ziemi obronił Węglarz, a chwilę później niecelnie główkował Custović.
Niestety, wysiłki Nafciarzy nie powiodły się i Wisła przegrała po raz pierwszy w tym roku.
W kolejnym meczu Wisła Płock zmierzy się z Cracovią w Płocku. Początek spotkania 13 września o godzinie 17:30.
Komentarze (0)