Wisła Płock zimą potrzebowała wzmocnień na kilku pozycjach, m.in. na lewym wahadle. Klub porozumiał się z Widzewem Łódź w kwestii wypożyczenia Diona Gallapeniego, 21-letniego reprezntanta Kosowa. Po kiepskim początku rundy i zmianach kadrowych w klubie z al. Piłsudskiego Gallapeni nie mieścił się w planach łódzkiego klubu. Przy okazji umowy wypożyczenia Wisła Płock zapisała klauzulę dotyczącą wykupu zawodnika za 800 tysięcy euro.
Klub ma jeszcze kilka dni na jej aktywowanie, ale według naszych informacji zostało to już przesądzone. Wisła Płock wyłoży pieniądze, ale w konkretnym celu. Jest bardzo duża szansa, że Dion Gallapeni latem zmieni otoczenie.
W Płocku wahadłowy zagrał w 10 meczach, pokazał się z dobrej strony zwłaszcza w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok, gdzie zanotował 2 asysty. Gallapeni gra też w reprezentacji Kosowa, z którą był bliski awansu na mistrzostwa świata. W finale baraży Kosowianie przegrali z Turkami 0:1, a Dion Gallapeni rozegrał oba mecze barażowe w pełnym wymiarze. W czerwcu zawodnik też dostał powołanie do kadry na towarzyskie mecze z Czechami i Andorą. Mimo młodego wieku Gallapeni uzbierał w kadrze już 11 występów i wydaje się, że będzie podstawowym zawodnikiem kadry na dłużej.
Wiek, narodowość, gra w kadrze i dobra gra składają się na zainteresowanie skautów. Co tydzień 21-latka oglądają przedstawiciele kilku klubów - usłyszeliśmy o zainteresowaniu m.in. ze strony klubów Serie A i Bundesligi. Chodzi o Bolonię i Freiburg - finalistę Ligi Europy. To byłby skok na głęboką wodę, ale kilku zawodników z Kosowa gra już niemieckich czy włoskich klubach. Konkretnej oferty jeszcze nie ma, ale to się może w każdej chwili zmienić.
Wiarygodność Wisły Płock buduje też historia Andriasa Edmundssona, wytransferowanego zimą do Verony. Co prawda Farer spadł z nowym klubem do Serie B, ale z pewnością nie pozostanie w mieście Romea i Julii. "Edi" został najlepszym zawodnikiem w swoim klubie, a ze świetnej strony pokazywał się niemal przez całą rundę. Nie bez echa przeszły jego wystepy w meczach z Juventusem czy Interem. Zawodnik na pewno będzie mógł liczyć na ofertę z Serie A, a niewykluczone, że zgłosi się po niego klub z Premier League.
Wisła Płock może zrobić więc bardzo dobry biznes - wiosną Dion Gallapeni pomógł zespołowi wywalczyć cel sportowy, a teraz przy Łukasiewicza mogą zarobić konkretne pieniądze. Klub będzie oczekiwał oferty przynajmniej na poziomie 2 mln euro.
Komentarze (0)