Reklama

Reklama

Czekali na to jak na zbawienie. Ogródki gastronomiczne w Płocku otwarte

Opublikowano: 20 maja 2021 16:43
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 15 maja działalność wznowiły hotele, wrócił też ruch w gastronomii. Wtedy właśnie, zgodnie z rządowym rozporządzeniem, otwarte zostały ogródki restauracyjne . – To było dla nas wybawienie. Czekaliśmy na ten weekend jak na zbawienie – mówił Łukasz Kołodziejski, szef restauracji Tres Puntos. Jednak sytuacja w płockich restauracjach wciąż nie jest kolorowa…

Reklama

To pierwsze światełko w koronawirusowym tunelu, które restauratorzy widzą od dłuższego czasu. Od minionej soboty obowiązuje pozwolenie na otwarcie ogródków w restauracjach oraz innych placówkach serwujących jedzenie. Przypomnijmy, do 14 maja posiłki sprzedawane były wyłącznie na wynos.

Czytaj więcej: Ciężka sytuacja przedsiębiorców w Płocku. - W tej chwili pracujemy żeby nie zwariować, a nie by zarobić

Decyzja ta została przyjęta przez restauratorów z optymizmem. W Płocku – jak w wielu innych miastach – w nocy z piątku na sobotę lokale były czynne do późna, by w uroczysty sposób, tuż po północy, dokonać ponownego otwarcia ogródka. 

- Nasi goście byli tak spragnieni wyjścia z domu, że chętnie nas odwiedzili – i to pomimo takiej sobie pogody – wspomina Łukasz Kołodziejski, szef restauracji Tres Puntos w Płocku. – My też byliśmy w szoku, że w deszczową niedzielę można siedzieć w ogródku i dobrze się bawić – mówił.

Jak wspomina Kołodziejski, weekend 15 i 16 maja przyniósł jeden z najlepszych utargów ostatnich miesięcy.

- To był dobry czas, choć zależy do jakiej skali się odniesiemy – stwierdził właściciel Tres Puntos. – Jeśli porównamy go do czasu pandemii: to był rewelacyjny weekend. Jeśli do czasu sprzed koronawirusa – to był po prostu kolejny weekend. Nie zmienia to jednak faktu, że wrócił nam uśmiech. Z nadzieją spoglądamy na następne tygodnie – dopowiedział po chwili.

Miniony weekend był czasem, w którym mnóstwo płocczan zdecydowało się na spacer. Szczególnie w sobotę, która zachęcała do wyjścia z domów słoneczną pogodą. Mieszkańcy miasta z chęcią odwiedzali deptaki i przesiadywali w restauracyjnych ogródkach. Niestety, kiedy restauratorzy zaczęli liczyć zyski, nastąpiło wyraźne osłabienie w liczbie gości.

- Przyszła rzeczywistość normalnego tygodnia – tłumaczył Kołodziejski. – Wiadomo, że  przy niepewnej pogodzie niewiele osób zdecyduje się na odwiedzenie restauracji i siedzenie na zewnątrz. Dlatego  czekamy by móc zaprosić ludzi do sali – przekonuje.

Zgodnie z planem rządu, restauratorzy będą mogli wpuszczać gości do swoich lokali od piątku, 28 maja. Wszystko jednak z zachowaniem reżimu sanitarnego. Wszystkie miejsca muszą być dezynfekowane, do dyspozycji gości oddany zostanie co drugi stolik, a odległość między nimi powinna wynosić co najmniej 1,5 metra.

- Myślę, że wtedy odwiedzi nas więcej osób – stwierdził szef Tres Puntos. – Wszyscy potrzebujemy choć częściowego powrotu do normalności, dlatego z nadzieją spoglądamy na czas wakacji – zdradził.

Luzowanie obostrzeń jest potrzeba też z przyczyn czysto ekonomicznych. Jak przyznaje nasz rozmówca, czas lockdownu był dla meksykańskiej restauracji niezwykle ciężki. Pojawiły się problemy finansowe, z którymi zmierzyć musieli się właściwie wszyscy restauratorzy. Z całej Polski docierały alarmujące głosy. Właściciele lokali gastronomicznych przekonywali, że utrzymanie biznesu na samych dostawach jest praktycznie niemożliwe.

-  To prawda. Szczególnie, jeśli lokal znajduje się w jakimś reprezentacyjnym miejscu – chociażby na płockiej starówce – przyznaje Kołodziejski. – Mam nadzieję, że temat zamykania gastronomii już nie wróci. Czas lockdownu był dla nas bardzo ciężki. Odnotowaliśmy bardzo duże straty. W kilku momentach nóż na moim gardle był wyczuwalny dość mocno. Na szczęści udało się jakoś przetrwać – dodał na zakończenie.

Przypomnijmy, od piątku, 21 maja, odmrożona zostaje kultura. Otwarte zostaną kina, teatry, opery i filharmonie, domy kultury, świetlice, instytucje kultury i parki rozrywki na świeżym powietrzu. Wszystko z zachowaniem reżimu sanitarnego.

Od 28 maja zaś otwarte zostaną restauracje, możliwe będzie organizowanie imprez okolicznościowych (m.in. wesel i komunii), działalność wznowią kryte obiekty sportowe i baseny, siłownie, kluby fitness oraz solaria. Wszystko także z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.   

Czytaj więcej: Było głośno i szybko. W Płocku zorganizowano Mistrzostwa Polski Skuterów Wodnych [ZDJĘCIA]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Prof Horban

    Samobójcy!!!

  • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

    a jednak

    3 500 zmarło w Polsce po przyjęciu „szczepionki”, przy czym śmiertelność po i dawce to 5%, a po II 4%, czyli jakieś 10 razy więcej niż przy „kowidzie”‚ jeśli liczyć normalnie i 2 do 3 razy więcej licząc po „kowidiańsku” –

  • 4 miesiące temu | ocena +1 / -1

    hej rury

    pijta bawta się jak to mówią bo już w sierpniu zacznie się wielka 4 fala pseudo pandemii dla idiotów przerażonych fikcyjnym wirusem

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -1

    Józef Szwejk

    Słyszę, że zaszczepienie boją się kontaktu z niezaszczepionymi. Tak tęczowy Jacek z POznania krzyczy. Ale skoro są zaszczepieni, to czego się boją?

    • 4 miesiące temu | ocena +3 / -0

      7 dawek

      boją się swojej głupoty

  • 4 miesiące temu | ocena +1 / -3

    Teraz

    Antyszczepionkowi egoiści doprowadzą do tego, że wirus przetrwa w enklawach głupoty i lumpeksu, zabije niepotrzebnie kolejna Polaków, a w październiku po powrotach z wakacji, pełnym otwarciu i powrotach na 100% do szkół i na uczelnie będzie kolejna fala i kolejny lockdown, czego gospodarka może nie przetrwać, wszystko przez was egoiści. W Polsce po pełnym zaszczepieniu (2 dawki plus dwa tygodnie) jest zero przypadków hospitalizacji, zero przypadków śmiertelnych, mamy około 5mln dowodów na skuteczność szczepionek i po podaniu 17mlb dawek łącznie mamy zero przypadków śmiertelnych z winy szczepionki. Ale jutubowe nieuki dalej chrzanią swoje teorie spiskowe...ziemia jest płaska

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

      No i co mundralo???

      Benjamin Netanjahu, zdradził iż rząd szykuje się na najgorszy scenariusz, który zakłada, że trzeba będzie co pół roku szczepić wszystkich obywateli dwiema dawkami. – Pracujemy nad sprowadzeniem kolejnych 36 milionów dawek szczepionki dla obywateli Izraela, by zapewnić im bezpieczeństwo zdrowotne – mówił Netanjahu. – Chciałbym wyjaśnić dlaczego – dodał. – Te szczepionki, które mamy. Nikt nie wie, jak długo one działają.

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

      Mózg masz płaski

      3 500 zmarło w Polsce po przyjęciu „szczepionki”, przy czym śmiertelność po i dawce to 5%, a po II 4%, czyli jakieś 10 razy więcej niż przy „kowidzie”‚ jeśli liczyć normalnie i 2 do 3 razy więcej licząc po „kowidiańsku” –

      • 4 miesiące temu | ocena +0 / -0

        Anty, anty

        A te dane masz z brudnego palucha, bo jakoś nie wierzę,że istnieją. Nikt by nie pozwolił na ich wyciek.

  • 4 miesiące temu | ocena +1 / -0

    Ciekawski

    A jak z cenami? Bo w necie widzę lament dot. cen nad morzem. A przecież nie ma na razie obowiązku jadania w knajpach.

    • 4 miesiące temu | ocena +0 / -1

      Poborowy

      wszyscy mundrzy winią wzrost cen 500 plus, ale przecież to przedsiębiorcy podnoszą ceny swoich produktów i usług Czyż nie ?