Reklama

Reklama

Fatalna pierwsza połowa i odrodzenie Nafciarzy w Kwidzynie

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Miecznik

Fatalna pierwsza połowa i odrodzenie Nafciarzy w Kwidzynie  - Zdjęcie główne

Niko Mindegia został MVP meczu w Kwidzynie | foto Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W pierwszym meczu ligowym po dłuższej przerwie piłkarze ręczni ORLEN Wisły Płock do przerwy niespodziewanie tylko remisowali w Kwidzynie z miejscowym MMTS 15:15.

Reklama

W sobotę w ramach 14. serii rozgrywek PGNiG Superligi płocczanie, zajmujący drugie miejsce w tabeli (jedna porażka) zagrali z siódmą ekipą w stawce.

Wielu graczy Wisły z pewnością "czuje w kościach" trudy niedawnych mistrzostw Europy, część zawodników nie wystąpiła w tym pojedynku.

Słaba postawa bramkarzy Wisły w Kwidzynie

Wisła po trafierniu Michała Daszka wygrywała w Kwidzynie 2:1, ale później do głosu doszli gospodarze, prowadzili nawet 7:3! Nafciarze popełniali mnóstwo błędów, łapali dwuminutowe kary, a na dodatek fatalny dzień mieli bramkarze z Płocka, którzy do przerwy niestety nie obronili ani jednego strzału.

MMTS zwietrzył szansę, prowadził 14:11, ale goście nieco opanowali sytuację, do przerwy był remis 15:15, Dokładnie taki sam wynik był jesienią w Płocku po 30 minutach.

Najwyraźniej w szatni Nafciarze zmobilizowali się, po w drugiej połowie wyglądali zupełnie inaczej. Goście zagrali bardzo dobrze w obronie, przechwytywali wiele piłek, wymuszali błedy zawodników z Kwidzyna i kontrowali.

Wprawdzie skuteczność nie zachwycała, ale i tak Wisła błyskawicznie budowała przewagę - zrobiło się 19:15. Dopiero w 33. minucie meczu pierwszą skuteczną obroną w tym pojedynku popisał się Adam Morawski.

Niko Mindegia w dobrej formie

Po 10 minutach drugiej połowy było już 23:18, dobrze grą kierował Niko Mindegia, a w 48. minucie zespół z Płocka wyszedł na 10-bramkowe prowadzenie (29:19) i stało się jasne, że punkty pojadą wraz z Wisłą.

Gra się nieco wyrównała, Wisła nie wykorzystała dwóch karnych, ambitni gospodarze zdobyli ostatnią bramkę meczu i ustalili wynik na 34:25 dla Wisły.

Cieszy zwycięstwo, styl już nie bardzo, ale to dopiero pierwszy mecz po przerwie i ME i Wisła zapewne się rozkręci. Kolejny mecz już w czwartek 10 lutego o godz. 18:00 w Orlen Arenie z Wybrzeżem Gdańsk.

MMTS Kwidzyn - ORLEN Wisła Płock 25:34 (15:15)

Strzelcy bramek dla Wisły: Daszek 6, Mindegia 6, Czapliński 4, Lućin 4, Szita 3, Jurecić 3, Mihić 3, Serdio 2, Krajewski 1, Terzić 1, Komarzewski 1

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy