Reklama

Reklama

Wybory w Drobinie unieważnione. PSL domaga się niezwłocznego rozpisania następnych

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Wybory w Drobinie unieważnione. PSL domaga się niezwłocznego rozpisania następnych - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sąd Apelacyjny w Łodzi podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Płocku, który unieważniał wybory burmistrza w Drobinie. Mandat Grzegorza Szykulskiego (PiS), który z Krzysztofem Wielcem (PSL) wygrał różnicą dwóch głosów, zostanie wygaszony. - Prawo i Sprawiedliwość wygrało z PiS-em- komentuje Piotr Zgorzelski, wicemarszałek sejmu. Ludowcy na konferencji prasowej mówili o nieprawidłowościach, do jakich miało dojść w czasie wyborów.

Reklama

Całe rodziny w komisjach, wydawanie dwóch kart jednej osobie i nieważne głosy trafiające do puli ważnych - do takich nieprawidłowości w czasie wyborów burmistrza Drobina. Przypomnjmy, że drobinianie wybierali nowego burmistrza po tragicznej śmierci Andrzeja Samoraja latem 2020 roku. 

Ludowcy od początku protestowali przeciw wyborom, których wynik rozstrzygnął się dosłownie o włos. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości otrzymał 1460 głosów, Polskiego Stronnictwa Ludowego 1458. Sztab Krzysztofa Wielca złożył protest wyborczy, a kolejne instacje sądu w Płocku i Łodzi uznały go za zasadny. 

- Widzimy wszyscy, że niezależność sądów i niezawisłość sędziów jest wartością uniwersalną. Gdyby nie to, że w Polsce są niezależne sądy, sprawiedliwy wyrok nie byłby możliwy. Sąd wskazał, że w czasie procesu wyborczego w Drobinie naruszono przepisy Kodeksu Wyborczego. Prawo i Sprawiedliwość wygrało z PiS-em - komentował Piotr Zgorzelski, wicemarszałek sejmu z ramienia PSL. - Krzysztof Wielec uczciwie przepracował kampanię, za to dziś zostaje zdegradowany w miejscu swojej pracy. Tak właśnie PiS traktuje swoich adwersarzy. Nie ma na to naszej zgody. Wybory zostaną przeprowadzone w terminie, który wynika z przepisów prawa, a nie w terminie, który podoba się premierowi. 

Ludowcy przytoczyli też o nieprawidłowościach, do których doszło w czasie głosowania. 

-  Powiem tylko o kilku, dotyczących głównie głosowanie korespondencyjnego. Komisje sobie z tym nie poradziły, a wręcz mieliśmy do czynienia z celowym działaniem. Głosy nieważne znalazły się w puli głosów ważnych, na co wskazują dokumenty. Były sytuacje, w których na oczach całej komsji jednej osobie wydawano dwie karty do głosowania. Jedna osoba głosowała za drugą, co ewidentnie narusza przepisy Kodeksu Wyborczego - tłumaczył mecenas Artur Przewroacki. 

Wybory mają się odbyć w terminie do 90 dni. Zgorzelski podpisał wniosek do premiera Mateusza Morawiecki, w którym domaga się "niezwłocznego wydania rozporządzenia o zarządzeniu przeterminowych wyborów". 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy