Reklama

Reklama

Trwa akcja lodołamania.- Jeśli uda nam się skruszyć ten zator, sytuacja znacznie się poprawi

Opublikowano: sob, 20 lut 2021 13:47
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Flota ośmiu lodołamaczy rozbija zator lodowy na wysokości Woli Brwileńskiej, kilka kilometrów za Płockiem. - Zator ma około 7 kilometrów, ale w tym miejscu jest największy. Jeśli uda nam się go skruszyć, sytuacja znacznie się poprawi i lodołamacze będą mogły ruszyć w kierunku Płocka - mówił na briefingu prasowym Przemysław Daca, prezes Wód Polskich.

Reklama

Jak przekazał prezes Wód Polskich, dodatkowe dwa lodołamacze zostały skierowane z Gdańska do Włocławka. Powinny dopłynąć w niedzielę. 

- Będą patrolowały Wisłę poniżej stopnia. Jeśli duże zatory spłyną z Włocławka, trzeba będzie je skruszyć, żeby nie powstawały kolejne dalej, w kierunku Torunia. Poza tym będą w gotowości jeśli doszłoby do usterki któregoś z ośmiu lodołamaczy - mówił Przemysław Daca. 

Prezes przyznał, że jeden z lodołamaczy miał usterkę, ale została już naprawiona. Wskazywał, że to normalne przy tak prowadzonej operacji. 

- To tak, jak w rajdzie Dakar, gdzie codziennie coś jest naprawiane. Mamy też mamy serwis we Włocławku i wszystko  na bieżąco jest naprawiane. Nie przeszkadza nam to w akcji lodołamania - zapewniał. 

Dlaczego dwa dodatkowe lodołamacze od razu nie zostaną skierowane do akcji? Jak tłumaczył prezes Wód Polskich, po prostu by się nie zmieściły. 

Prognozy pogody wskazują, że poważne roztopy zaczną się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Temperatura powietrza w nocy ma utrzymywać się powyżej zera stopni Celsjusza. Na razie jednak sytuacja jest stabilna, a pogoda pozwala na dalsze prowadzenie lodołamania. Ile to potrwa? 

- Może być tak, że to będzie mozolna praca przez 2-3 dni, a może być tak, że przez jedno dobre uderzenie wszystko popłynie tak jak w Płocku. Będziemy się temu przyglądać - mówił prezes. - Z Woli Brwileńskiej do Płocka jest ok. 11 km. Udało się wytworzyć rynnę o długości ponad 24 km. W tym miejscu zator jest najgrubszy, to newralgiczny punkt. 

Daca apelował też o spokój i niestraszenie społeczeństwa. 

- Ciężko pracujemy, często nawet 24 godziny na dobę. Sytuacja, kiedy w mediach opowiadane są jakieś niestworzone rzeczy, buduje się napięcie grozy, że szef lodołamaczy ze strachu uciekł ze swojego stanowiska i zaraz będzie powódź, że lodołamacze uciekają albo są dziurawe i zaraz przestaną funkcjonowować... apeluję: pomagajcie nam cały czas, nie przeszkadzajcie nam. Nie hejtujcie nas. Jesteśmy po to, żeby pomagać. Trzeba nas wspierać. Niezrozumiały jest w tym udział samorządowców, którzy wysyłają swoich kolegów polityków na kontrole. Wysyłają do nas mnóstwo pism, zaczynają nas rozliczać. To nie jest czas na takie działania - prosił Daca. 

Chodzi o kontrolę Elżbiety Gapińskiej i Marcina Gapińskiego, posłów Platformy Obywatelskiej, w siedzibie Wód Polskich. 

Zapytany o powody rezygnacji ze stanowiska Dyrektora Zlewni we Włocławku Przemysław Daca wskazał, że jest teraz odpowiedzialny za przygotowanie Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia projektu budowy stopnia wodnego w Siarzewie (woj. kujawsko-pomorskie). 

- Pan dyrektor nie zrezygnował z pracy w Wodach Polskich. Dostał kolejne bardzo ważne stanowisko, bo ma bardzo duże doświadczenie. Nieprawdą jest, że to szef lodołamaczy. Zgodnie z naszą instrukcją lodołamania akcją dowodzi kierownik stopnia wodnego we Włocławku, pan Wesołowski. Miejce dyrektora zarządu zlewni od razu zajął dyrektor Wujek, który od początku koordynuje akcję - odpowiedział Przemysław Daca. 

Czy grozi nam powódź? 

- Robimy wszystko, żeby uniknąć poważnych zagrożeń - odpowiedział prezes Wód Polskich. 

Stany wody na wodowskazach z godz. 6:00:

  • Grabówka – 351 cm (+1) - stan alarmowy 340 cm
  • PKN Orlen – 771 (-2) - stan alarmowy 700 cm
  • Radziwie – 350 (0) - stan alarmowy 237 cm
  • Borowiczki – 378 (0) - stan alarmowy 345 cm 
  • „Wyszogród” – 588 (0) - stan alarmowy 550 cm
  • „Kępa Polska” – 502 (0) - stan alarmowy 500 cm
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 8 miesięcy temu | ocena +3 / -12

    dobrze, żę nie pracują po 28 godzin na dobę...?

    a czy wyjaśnił już tajemnicę znikającej pogłabiarki z 2020 roku? miała być a nikt jej nie widział na Wiśle?

  • 8 miesięcy temu | ocena +3 / -11

    co to jest brefing?

    czy już nie ma konferencji prasowych?

  • 8 miesięcy temu | ocena +16 / -3

    Jak tam

    barany od ocieplania się klimatu? Może dadzą jakąś genialną radę?

    • 8 miesięcy temu | ocena +17 / -2

      Aby do lipca

      Lód sam się rozpuści!!!

  • 8 miesięcy temu | ocena +15 / -2

    Obserwator

    Co za bzdury. Pan Dyrektor dostał kolejne bardzo ważne stanowisko , bo ma bardzo duże doświadczenie. Ciekawe gdzie zdobył to doświadczenie chyba po roku dyrektorowania w Gospodarce Komunalnej we Włocławku. Stamtąd też go wyrzucili. A może jako wykładowca w jakiejś prywatnej uczelni. Ma plecy i niech pan Prezes się nie ośmiesza i nie robi z ludzi idiotów.

  • 8 miesięcy temu | ocena +14 / -1

    Prezes

    A czy kur.. tego stopnia wodnego nie można wybudować gdzieś w górze Wisły pytam się...

  • 8 miesięcy temu | ocena +21 / -26

    Zynio

    Ale się nie uda!!! Wielka powódź już w nastepny weekend. A za zaniechanie działań pogłębiania dna koryta Wisły i spóźnioną akcję lodolamaczy, cały zarząd pisowskich wód polskich za kraty.

    • 8 miesięcy temu | ocena +23 / -16

      Pablo

      Widać ze PO się odezwało 🤮 pisać bzdury każdy może