A tę będą mogli wyrazić już podczas najbliższej sesji, 24 września.
Transakcja polegać ma na umorzeniu wszystkich 2203 udziałów, które gmina posiada w spółce.
- Zostały one wycenione na nie mniej niż 4 mln 442 tys. zł, a wartość schroniska na nie wyższą niż 3 mln 186 tys. zł - wylicza biuro prasowe ratusza.
Zmiana nie nadwyręży więc miejskiego budżetu, ponieważ 100 procent wydatków pokryje wartość umarzanych udziałów. Co więcej, miasto otrzyma dodatkową "nawiązkę", którą zamierza przeznaczyć na inwestycje w budynku przy ul. Parowej 20.
Dlaczego miasto chce zostać właścicielem schroniska?
Powodów jest kilka.
Z uzasadnienia do projektu uchwały dowiadujemy się, że taki krok pozwoli stworzyć strategię długofalowego rozwoju i poprawić warunki bezdomnych zwierząt. Prostsze staną się nie tylko inwestycje w infrastrukturę, której spora część wymaga przebudowy lub wymiany, ale także zapewnienie czworonogom odpowiedniej opieki weterynaryjnej. Do tej pory za te zadania odpowiadało PreZero.
Część osób pewnie zastanawia się, czy decyzja może być podyktowana sporymi kontrowersjami wokół sposobu zarządzania placówką, które wybuchły na początku 2026 roku. I choć nikt nie mówi o tym wprost, biuro prasowe ratusza pisze:
- Planowana transakcja zagwarantuje także społeczności lokalnej łatwiejszy dostęp do monitorowania sposobu funkcjonowania placówki, ponoszonych kosztów i osiąganych efektów.
A przypomnijmy, że to m.in. wokół sprawozdań finansowych schroniska toczyły się gorące dyskusje. Poseł Wioletta Kulpa w trakcie swojej interwencji wykryć miała nieprawidłowości, które potem zaprezentowała prezydentowi, radnym i mieszkańcom podczas sesji rady miasta. Andrzej Nowakowski obiecał wówczas, że sprawa zostanie zbadana i wyjaśniona.
Komentarze (0)