Pożar wybuchł nagle, w czwartek 13 sierpnia. Do akcji ruszyło kilkanaście zastępów straży pożarnej, ale w wyniku zdarzenia zginął mężczyzna - jak wynika z komunikatu Urzędu Gminy Drobin, był to kolega właściciela masarni. To jedyna ofiara pożaru.
Śledztwo w sprawie pożaru prowadzi prokuratura.
- W tym tygodniu jest zaplanowana sekcja zwłok zmarłego mężczyzny. Dopiero po jej otrzymaniu będziemy wiedzieć co się wydarzyło - mówi nam prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Prokuratura przesłuchała już kilkoro świadków, przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Powołano też biegłego z zakresu pożarnictwa.
- Dopiero po otrzymaniu obu opinii prokurator będzie podejmował dalsze decyzje - mówi rzecznik.
Nikt nie usłyszał zarzutów.
Komentarze (0)