Reklama

Reklama

Płockie zoo chce sporo zainwestować w rozbudowę. Szykują się duże zmiany

Opublikowano: śr, 11 sie 2021 11:31
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Płockie zoo chce sporo zainwestować w rozbudowę. Szykują się duże zmiany - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jeśli radni wyrażą taką wolę, Miejski Ogród Zoologiczny 30 listopada przestanie funkcjonować jako jednostka budżetowa. 1 grudnia ma zmienić się w miejską spółkę, co ma pozwolić na zainwestowanie w rozwój. - Alternatywą jest stagnacja - mówi prezydent Andrzej Nowakowski.

Reklama

Na sierpniowej radzie miasta radnym zostaną przedstawione 2 uchwały - jedna likwidująca zoo jako jednostkę budżetową, druga powołująca spółkę miejską. Cała operacja zostałaby przeprowadzona na przełomie listopada i grudnia. Jaki jest cel takiej zmiany? 

Miejski Ogród Zoologiczny jest perłą w koronie Płocka. To obowiązkowy punkt na mapie turystycznej miasta. Od kilku lat zoo sprzedaje ponad 200 tys. biletów rocznie - w tej puli liczone są zarówno bilety jednorazowe, jak i roczne. Warto dodać, że dzieci do 3. roku życia wchodzą za darmo. W ciepłe weekendy przez zoo przewija się kilka tysiący osób, a na okolicznych parkingach widać przeróżne rejestracje - od kutnowskich i włocławskich, po warszawskie, olsztyńskie, białostockie, toruńskie czy bydgoskie. 

- Zawsze tak porównuję, może trochę nieładnie: Warszawa jest piętnastokrotnie bardziej ludna od Płocka. Jeśli my sprzedajemy 200 tys. biletów, to w Warszawie powinny być 3 mln, a jest 600-800 tys. - obrazuje Krzysztof Kelman, dyrektor zoo. - Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Polski. Obserwujemy turystykę ogrodów zoologicznych. Ludzie przyjeżdżają, żeby je porównać i zobaczyć. 

Nie da się ukryć, że płockie zoo jest w ścisłej czołówce ogrodów zoologicznych w Polsce. 

Co ma dać zmiana?

Zmiana zoo z jednostki budżetowej w miejską spółkę ma dać ogrodowi większą samodzielność i możliwość pozyskiwania kredytów. Podobny manewr wykonały ogrody we Wrocławiu i Łodzi.

Do tej pory inwestycje finansowało miasto - przykładowo ta największa ostatnich lat, akwaria, kosztowały 6 mln złotych. Mniejszych inwestycji jest jednak dużo więcej, a jak wiadomo - budżet nie jest z gumy. Tuż obok zoo są 4 hektary terenu do zagospodarowania. W założeniu ogród ma pozyskać w najbliższych miesiącach kredyt, m.in. na zagospodarowanie tego obszaru. 

- Mamy w Płocku tereny, które warto wykorzystać i zagospodarować, ale każda inwestycja wiąże się z koniecznością pozyskania na nią środków. Nie wszystko możemy dziś sfinansować z budżetu miasta, ponieważ realizujemy dziś bardzo duże projekty. Ponadto "Polski Ład" grozi uszczupleniem dochodów samorządu, w przypadku Płocka będzie to ok. 50 mln złotych - tłumaczy pomysł prezydent Andrzej Nowakowski. - Ogród zoologiczny od zawsze wymagał dofinansowywania przez miasto, jako właściciela. Zoo jest jednak atrakcyjnym miejscem i chcemy, by się rozwijało. Nie mamy dużego wyboru, alternatywą jest stagnacja ogrodu. Wrocław się rozwinął, choć to zoo nie jest dla nas konkurencją. Ale Łódź już taką konkurencją będzie. Mamy kilka hektarów atrakcyjnych terenów do zagospodarowania i chcemy się nimi zająć, ale pozostaje kwestia pieniędzy. 

To jednak kolejny kredyt. Prezydent podkreśla, że miasto jest dobrej kondycji finansowej. 

- Niestety, państwo łupie samorządy, ale sytuacja finansowa Płocka jest stabilna i mamy dobre wskaźniki. Jeśli "Polski Ład" wejdzie w takiej formule, w jakiej został zapowiedziany, to się one nieco pogorszą, ale nie oznacza to, że nastąpi jakaś katastrofa. Zadłużenie Płocka od 7 lat utrzymuje się na podobnym poziomie ok. 500 mln złotych - mówi prezydent. 

Oddalony o 100 km od Płocka ogród zainwestował ponad 250 mln złotych w Orientarium - ekspozycji zwierząt i roślin z Azji. Zdjęcia z pracy w Łodzi można zobaczyć tu. Trzeba walczyć o turystę. 

- Jesteśmy w awangardzie w Polsce. Zoo Wrocław zmieniło się w spółkę, zainwestowało w siebie, i jest dziś najczęściej odwiedzanym miejscem w Polsce - przebiło Wawel, Wieliczkę i jeszcze wiele innych miejsc - wskazuje Kelman. - Chcemy się mocno rozwijać, bo mamy gdzie. Poszukamy pieniędzy spoza budżetu miasta. Nastawiamy się na rozwój. 

Trudno dziś przewidzieć na jakie pieniądze może liczyć zoo - czy będzie to kilka, kilkanascie czy kilkadziesiąt milionów złotych. To zależy od wskaźników finansowych Płocka, ale też wyników finansowych zoo. Nie sposób dziś określić na jakie inwestycje wystarczy.

Jako jeden z pomysłów, oprócz zagospodarowania dodatkowego terenu, dyrektor Kelman wskazuje przebudowę wejścia - miałby tam powstać budynek z restauracjami, salami edukacyjnymi, kasami i pawilon zwierząt nocnych.

-  Miasto w ostatnim czasie zainwestowało bardzo dużo w zoo i okolicę. To 2 parkingi na ponad 200 miejsc, ul. Norbertańska, wiadukt, nowe rondo, podłączamy się też do miejskiej sieci CO - wylicza Kelman. - Teraz chodzi o inwestycje w samo zoo. Mamy pomysły, ale pieniędzy zawsze brakuje. W ostatnich latach zwiększyliśmy przychody kilkukrotnie, ogród zaczął na siebie z znacznym stopniu. Jest szansa, że to będzie 40-50 proc. budżetu, a wychodziliśmy z 12 proc. budżetu. Czas na większą samodzielność.

W zależności od tego jaki kredyt zostanie przyznany Ogrodowi, inwestycje będą robione "na raz" lub etapowane. Założenie jest takie, żeby ściągnąć odwiedzających w okresie jesienno-zimowym.

- To, co zrobił Wrocław i za chwilę zrobi Łódź: zbudować coś, co będzie można obejrzeć w odpowiednich warunkach jesienią i zimą. Duże pawilony, które będzie można zwiedzać godzinami - ujawnia dyrektor i zaznacza, że szczegóły są dopracowywane. - Wrocław ma zwierzęta afrykańskie, Łódź będzie prezentowała zwierzęta azjatyckie. Ja mam trochę inny pomysł. Nie oszukujmy się jednak - Płock nie jest Łodzią czy Wrocławiem. Inwestycje będą proporcjonalne do płockich warunków. Nie możemy się porwać z motyką na słońce, bo można przeinwestować i mieć problem z utrzymaniem. 

Ceny biletów w górę?

Dyrektor zapewnia, że nie jest planowana duża podwyżka cen biletów do płockiego zoo w najbliższym czasie, choć ceny wejściówek w Płocku i tak należą do najniższych w Polsce. 

- Jeśli w najbliższym czasie będziemy podnosić ceny biletów, to tylko o cenę inflacji. To mogą być 2, 3 czy 5 proc. Nawet bez nowych inwestycji koszty utrzymania zoo rosną minimum o koszty inflacji. Rośnie cena energii elektrycznej czy karmy. W tym roku wydamy na nią 1,1 mln złotych, a kto wie co będzie za rok? Nie chcemy się jednak "zarżnąć" - podnieść cen biletów i nie wpuścić ludzi - zapewnia dyrektor.

Co zmiana przyniesie pracownikom? Jak przekonują prezydent Nowakowski i dyrektor Kelman: nic. Odbyło się spotkanie w tej sprawie, na którym przedstawiono wizję. Pracownicy mają przejść na takich samych warunkach z jednostki budżetowej do miejskiej spółki. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +1 / -0

    Plocensis

    Widzę w Płocku samych ekonomistów, skąpców. Tylko dla nich się liczy, żeby bilans na zero był. A to tak nie jest. Jak się popatrzy to inne miasta ubogie w stosunku do naszego wypiękniały. A nasze stoi w miejscu. Radziłbym się przyjrzeć ich finansom. Bo jak im zabraknie to Państwo pomoże. A nam z bilansem zero nikt nie pomoże a będziemy żyli na niżs... Rozwiń

  • 4 miesiące temu | ocena +3 / -2

    wujek dobra rada

    Łysy niech zajmie się miastem a nie wiesza psy przy okazji artykułu o ZOO na programie "Polski Ład". Typowy aparatczyk partyjny z PO. Za co mu płacą mieszkańcy?

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -2

    Premier

    Proste miasto nie ma kasy a na spółkę zaciągnie KREDYT mądrych mamy rządzących!!!

  • 4 miesiące temu | ocena +13 / -4

    hahahah !

    no i spełnia się "wizja" Konarskiego z-cy dyrektora ZOO Płock - widzę tu park rozrywkowo-zoologiczny a nie jakiś zwierzyniec. Wiedział Nowakowski jakiego człowieka Niwelińskiemu czyli poprzedniemu dyrektorowi wsadzić. Niweliński się nie zgadzał to go Andrzej wyrzucił i wsadził kolejnego dupowłaza Kelmana. Już raz Kulpa na sesji ZOO przed prywatyzac... Rozwiń

    • 3 miesiące temu | ocena +1 / -1

      sad

      Podaj swoje nazwisko, to będziesz miał szansę udowodnić swoje racje w sądzie... tchórzu!

    • 3 miesiące temu | ocena +1 / -0

      xxx

      Proponuję nie używać cudzych nazwisk albo podać swoje!

  • 4 miesiące temu | ocena +21 / -3

    Rondo ZOO

    200 tyś odwiedza ZOO, a wybudowali tam rondo które jest tak wąskie, że każdy kto po nim jedzie zastanawia się co za tuman to zrobił. Myślę, że Ci odwiedzający nigdy takiego ronda nie widzieli.

  • 4 miesiące temu | ocena +6 / -11

    jan pawel drugi

    a mi sie ten pomysł podoba, akurat zoo to jedno z niewielu miejsc w płocku gdzie można wejść i nie dośc że sie dobrze bawić przez dwie-trzy godziny, to jeszcze można zapomnieć że sie mieszka we wsi zabitej dechami. w ogóle bym nie protestował gdyby płockie zoo miało dostać cały budżet przeznaczony na jakiś śmieszny stadion czy potencjalny budynek p... Rozwiń

  • 4 miesiące temu | ocena +11 / -1

    Ekonomista

    Miasto jest w dobrej kondycji finansowej !! ale budżet nie jest z gumy!!To weźmy kolejny KREDYT.

  • 4 miesiące temu | ocena +4 / -15

    Plocensis

    Radziwie ma olbrzymi potencjał. Można byłoby również otworzyć ogród botaniczny i połączyć ochronę wyspy na Wiśle. Tam gdzie wiele chronionego ptactwa ma swoje gniazda.

  • 4 miesiące temu | ocena +2 / -17

    Plocensis

    CZy można by było już rozpocząć plany wykupu nieruchomości po drugiej stronie Wisły. W przyszłości zwierzęta powinny miec zapewnione naturalne powierzchnie. Widziałem w wielu miastach jak ogrody zoologiczne dzielą się na dwie czy nawet trzy części ulokowane w różnych częściach miasta. Tylko dlatego, żeby zapewnić odwiedzającym możliwość poznania na... Rozwiń