Reklama

Reklama

Malejonek: wolność to stan naszego umysłu

Opublikowano: ndz, 13 lip 2014 12:41
Autor:

Malejonek: wolność to stan naszego umysłu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem – zanucił Sławomir Gołaszewski, poeta i zarazem filozof kultury na sam początek spotkania „Bo wolność” podczas drugiego dnia festiwalu Reggaeland. Właśnie tak śpiewali swojego czasu Chłopcy z Placu Broni. I te wersy stały się zarówno wstępem do debaty, którą moderował Darek Malejonek, jak i jego klamrą.

Reklama

- Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem – zanucił Sławomir Gołaszewski, poeta i zarazem filozof kultury na sam początek spotkania „Bo wolność” podczas drugiego dnia festiwalu Reggaeland. Właśnie tak śpiewali swojego czasu Chłopcy z Placu Broni. I te wersy stały się zarówno wstępem do debaty, którą moderował Darek Malejonek, jak i jego klamrą.

 

Na debatę o wolności ściągnęli festiwalowicze w kolorowych płaszczach przeciwdeszczowych. W sobotę o ładnej, słonecznej pogodzie można było co najwyżej pomarzyć, a szykiem mody na miasteczku były porządne kalosze i parasole. Tym bardziej zachęcająco prezentował się całkiem pojemny namiot, gdzie wszyscy mogli rozsiąść się wygodnie na suchym piasku.

- Czy czujecie się wolni? - spytał gości zgromadzonych w namiocie soundsystemowym Darek Malejonek, ambasador tegorocznego Reggaelandu. - Wolność wcale nie jest taka oczywista, jakby się to mogło wydawać.

Pełniąca funkcję honowego konsula Jamajki Maria Dembowska postanowiła zacząć od przedstawienia historii samej Jamajki, której rdzenną ludność wycięli w pień biali kolonizatorzy, by następnie sprowadzić niewolników do pracy na plantacjach trzciny cukrowej. - Niewolnictwo, na jakie ci ludzie zostali skazani, było czymś strasznym. Oni mieli swoją własną kulturę – opowiadała. - Na szczęście przyzwolono im na śpiew i taniec. Tylko dzięki temu ich kultura przetrwała. 

Na jednego białego kolonizatora przypadało wówczas 35 niewolników. - W końcu zaczęli walczyć o wyzwolenie i zbiegli w góry – kontynuowała. - Wolność wywalczyli w 1838 roku, dekadę wcześniej niż nastąpiło ostateczne zniesienie niewolnictwa. Później czekała ich dalsza walka o wyzwolenie spod wpływów brytyjskiej korony. Niejaki Marcus Garvay stworzył podwaliny ruchu społeczno-religijnego Rastafari walczącego o niezależność ducha. Teraz Jamajka stanowi zlepek narodowościowy i religijny. Przy czym wszyscy są sobie równi.

Wtrącił się w tym momencie Sławomir Gołaszewski. - Przecież rastafarianami dorośli straszą dzieci. Mówią im, że jak będą niegrzeczne, to je jakiś dred do lasu zabierze – i w tym momencie rozległy się śmiechy.

Honorowa konsul przyznała, że napisała sobie na okoliczność sobotniego spotkania trochę zbyt szczegółowy elaborat. Jak się też po chwili okazało, Polacy mają swój wkład w jamajską kulturę. - Kojarzycie Michała Leszczyńskiego? - zagadnęła. – Potomek polskiego króla pisał tam i malował. Uchodzi za jamajskiego Gaugain.

Według Dembowskiej ludzie często szukają wolności, ale kompletnie nie wiedzą, gdzie ją znaleźć. - Często myślą, że gdy znajdą się pod innym niebem, będą wtedy bardziej szczęśliwi niż w miejscu,  w którym są w czasie teraźniejszym.

O napisaniu referatu myślał także Gołaszewski. Zamierzał rozpisać sobie wszystko w punktach. - Wybaczcie, skończyło się na kilku zdaniach, dlatego przeczytam wam wiersz własnego autorstwa – po czym faktycznie przystąpił do deklamacji, w której wolność raz jawiła się, jako samotność i trwoga, misja wiodąca do szaleństwa, innym razem była bardziej aktem determinacji niż wyboru. - Wolność nie znosi tolerancji, jest niewysłowioną troską o drogę i wędrującego po niej. Bez przeszłości, środka i końca. Dopiero groza nadaje jej respekt i szacunek – zakończył, a Darek Malejonek jednak poprosił o prozę. Gołaszewski zgodził się i zaczął czytać wiersz od początku. Wtedy dziewczyna siedząca naprzeciwko podbiegła i objęła go w podziękowaniu za te słowa. - Co, za trudne było? - roześmiał się filozof reggae.

- Zgadzam się, że chodzi o determinację – odezwał się wokalista Maleo Reggae Rockers. - Człowiek najpierw zaczyna działać powodowany jakąś zachcianką. Dopiero później szuka racjonalnego wyjaśnienia własnego zachowania, ponieważ sam czyn wcale nie musiał być racjonalny – a Gołaszewski jeszcze raz na te słowa powtórzył, że wolność to raczej akt determinacji niż wyboru.

Pewne wątpliwości wzbudził fragment o braku tolerancji. - Tak, wolność jej nie znosi – tu Gołaszewski sięgnął jednak po prozę. - Człowiek wolny jest aspołeczny, psychiczny, to socjopata. Społeczeństwo również go nie toleruje.

Wreszcie nadszedł czas na przedstawienie kolejnego gościa debaty, którym był Piotr Pawłowski, założyciel i prezes fundacji Integracja, świadczącej pomoc osobom niepełnosprawnym.

Pawłowski złamał kręgosłup, skacząc do wody, kiedy miał 16 lat. - Dla mnie jest on żywym symbolem wolności – przedstawiał go Malejonek. - Ciało nas ogranicza. Tymczasem wolność, to stan naszego umysłu. Piotr tak pięknie maluje ustami. 

- To nie była żadna lekkomyślność, tylko świadoma decyzja, aby skoczyć – tłumaczył Pawłowski, który od tamtego momentu porusza się na wózku inwalidzkim. - Teraz wszystko wymaga dużego wysiłku. Nawet, kiedy chcę się napić. Nie da się żyć będąc całkowicie sparaliżowanym. Z czasem przestałem jednak skupiać się na własnych ograniczeniach, do czego zainspirowała mnie ówczesna dziewczyna. Chciałem napisać do niej list. To był pierwszy impuls do zmian. Przecież nie po to buduje się statki, żeby stały w porcie – mówił. - Chcę być człowiekiem, który stawia sobie wyzwania. Zamierza realizować pasje i zamierzenia. Jestem żonaty już 15 lat. W weekendy to ja odpowiadam za gotowanie. Robię też kapitalne projekty dla ludzi, którzy mają jeszcze bardziej pod górkę niż ja.

Ponownie włączył się do dyskusji Malejonek. - Ile razy myślimy, że do szczęścia potrzebujemy mnóstwa rzeczy, a później przychodzą takie sytuacje, które pozwalają nam zrozumieć, jak mocno tkwiliśmy w błędzie. Miałem kiedyś sąsiada, który jeździł na wózku inwalidzkim. Z tyłu umieścił na nim nawet flagę piracką. Ten wózek to chyba miał zresztą stuningowany, bo kiedy przejeżdżał słyszałem tylko pisk opon. Pędził nim z 60 km/h, ale on miał zawsze rogala na ustach i krzyczał „siema”. Gość był niesamowity. Znak dla tych wszystkich smutnych ludzi w garniturach, że człowiek na wózku może być zadowolony z życia.

Jedna z przysłuchujących się kobiet przyrównała pojęcie wolności do muzyki reggae. - Co nas łączy z Jamajczykami? Muzyka reggae, która daje wolność. Zanieśmy ją do tych wszystkich głuchych ludzi, którzy nie mają możliwości przeżywania tak wspaniałych chwil.

Przyznał jej rację Malejonek. - Naigrywają się, że reggae to tylko muzyka dla gibonów. Jakby istniało tylko kilka akceptowalnych gatunków muzycznych.

Po czym  Maria Dembowska natychmiast przypomniała, że tej muzyce zawsze towarzyszyło słowo, wolność, miłość, brak agresji. - Nie ma tu rzeczy negatywnych - oceniła. 

W trakcie spotkania nie zabrakło także wątku religijnego. - Biblia mówi prawdę o sercu człowieka, że dla niego najważniejsze są dwie rzeczy, miłość i wolność – klarował muzyk. - Jeśli tych elementów zabraknie, mamy do czynienia z manipulacją i zaborczością. Kiedy kogoś kochasz, nie ograniczasz ukochanej osobie wolności. Inaczej będzie to tylko tresura. Wiem, że nie jest to łatwy proces. Sam dopiero znajduję się na etapie nauki.

Ale czy wszyscy prelegenci sami czują się wolni? Sławomir Gołaszewski jak najbardziej, ale na drodze do jej pozyskania znajdują się Maria Dembowska i Darek Malejonek. - Mam swoje nawyki – odparł szczerze wokalista. - To one stoją na przeszkodzie. Teraz i tak czuję się milion razy bardziej wolny niż dziesięć lat temu. Wierzę też, że kiedyś poczuję się wolny całkowicie – wyraził nadzieję. Ostro ujął natomiast sprawę Piotr Pawłowski. - Jak włączam telewizor, to widzę w jaki sposób ludzie korzystają z tej wolności. Jest wszechobecna zazdrość, konkurencja, kompletny brak współpracy. Wielu z tych ludzi jest dobrych z natury, ale gdzieś po drodze gubi się.

Dla Malejonka takich barier do pozyskania wolności istnieje kilka, chociażby ekonomia, polityka i religia. Tyle, że skoro istnieją takie przeszkody, w jakiś sposób trzeba spróbować je pokonać. - Gdyby nie mój wypadek … - zaczął mówić Pawłowski, ale najwyraźniej potrzebował chwili, żeby zebrać myśli. - Nie chcę powiedzieć nie skaczcie do wody – i sam się uśmiechnął. - Ale po wypadku zostałem sam. Opuściło mnie sporo osób. Tymczasem musimy wiedzieć, do czego chcemy dojść. Na świecie istnieje mnóstwo rzeczy, które wydają się atrakcyjne, ale to złudne przeświadczenie. Dziś nie potrzebuję sprawnych rąk, żeby zarządzać setką pracowników. Przecież planowałem zostać technikiem samochodowym. Ja naprawdę cieszę się, że skoczyłem do tej wody.

Każdy coś kiedyś traci. - Żonę, męża, dziecko, pracę – wyliczała Maria Dembowska. - Później zostaje pustka. Dysponujemy większą ilością czasu, ale to nie wolność, tylko rzeczywiste wykluczenie, ponieważ kiedy inni działają, my tkwimy w martwym punkcie.

- Najwięcej przyjaciół straciłem, kiedy przestałem palić marihuanę – przyznał Malejonek. Tylko honorowa konsul Jamajki wniosła odrobinę optymizmu do tej części rozmowy. - Jako z konsulem, młodzi chcą ze mną rozmawiać. To jest dla mnie wolność. A przecież jestem już na emeryturze.

Powstało jednak pytanie, czy wolność należy traktować, jako wyższą wartość. – Umówiłem się ze znajomymi, że wspólnie rozegramy mecz koszykówki – zaskoczył wszystkich Piotr Pawłowski nagłym wyznaniem. - Wierzę w medycynę. Jednak teraz dziękuję za to, co mam. Cieszę się z tego, co mi zostało, zamiast skupiać się niepotrzebnie na własnych ograniczeniach. Trzeba iść do przodu, bo szkoda czasu – podał swoje kredo. - Jedne drzwi się zamykają, ale drugie otwierają – dopowiedział jeszcze Melejonek. - Słuchajcie serca. Ono wam podpowie, czy jesteście wolni.

Wtrącił się jeszcze Sławomir Gołaszewski. - Bo wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem – zdołał ponownie zanucić na koniec rozmowy.

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.