Dla dzieci to dwa miesiące wyczekiwanego odpoczynku, dla pracujących rodziców - kolejne wyzwanie.
Oczywiście płockie przedszkola prowadzą dyżury. Jak przekazał nam wiceprezydent Łukasz Jankowski, miasto przygotowało łącznie 2395 miejsc w 19 placówkach.
- To ok. 600 miejsc na każdy z 4 dyżurów wakacyjnych - precyzuje zastępca prezydenta.
Problemy w trakcie rekrutacji na wakacyjne dyżury."Co mają zrobić rodzice w takiej sytuacji?"
Jak się jednak okazało, zapisanie dziecka nie u wszystkich przebiegło bezproblemowo. Niektórzy rodzice zaczęli sygnalizować, że mimo informacji o wolnych miejscach w systemie, przy kontakcie z placówką dowiadywali się, że takimi już nie dysponują, a ich dzieci nie zostały przyjęte.
- Składałam wniosek na ostatni dyżur i córka nie dostała się, a na stronie pisze, że jest 10 wolnych miejsc. Dlaczego więc nie została zakwalifikowana, skoro wniosek był wypełniony tuż po godz. 15? - pyta jedna z internautek.
Podobne komentarze zamieściło kilka innych mam.
- Od rana wydzwaniam do wszystkich przedszkoli i miejsc nie ma. Czemu ludzie są wprowadzani w błąd? Co mają zrobić rodzice w takiej sytuacji? - wtóruje kolejna.
Warto zaznaczyć, że większość tych głosów pojawiła się już po potwierdzeniu uczęszczania dziecka na dyżur, co należało zrobić do 12 czerwca do godz. 12:00.
Wiceprezydent odpowiada
O to, skąd mogły wynikać ewentualne rozbieżności między danymi z systemu rekrutacyjnego a informacjami bezpośrednio z przedszkoli, zapytaliśmy wiceprezydenta ds. polityki społecznej.
- Nie było rozbieżności. Zweryfikowaliśmy to bezpośrednio w placówkach i potwierdziliśmy, że informacje o dostępności miejsc były poprawne. Informacje, które pojawiały się w mediach społecznościowych to nic innego jak manipulacja, sianie paniki i próba wykorzystania tematu do politycznej rozgrywki. Tak jak sugestie, że wpływ na sytuację mógł mieć brak uruchomienia oddziałów trzylatków. Ja się w takim razie pytam jaki? Przecież te przedszkola również przeprowadzają dyżury wakacyjne - odpowiedział Łukasz Jankowski.
Poinformował też, że obecnie nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych rozwiązań, ponieważ placówki wciąż dysponują wolnymi miejscami.
- Do tego doświadczenie pokazuje, że rodzice często zapisują dzieci „na wszelki wypadek", blokując miejsca, z których później rezygnują - wyjaśnia.
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat nawet około 30% dzieci zapisanych na dyżury ostatecznie z niego nie korzystało. Potem, gdy miejsca się zwalniają, dyżurujące przedszkola kontaktują się z rodzicami, których dzieci znalazły się na liście oczekujących.
- Gdyby problem nadal występował, rozwiązalibyśmy go poprzez zaangażowanie instytucji miejskich w organizację bezpłatnych półkolonii dla dzieci z płockich przedszkoli - dodaje wiceprezydent.
My również sprawdziliśmy liczbę wolnych miejsc widniejących w systemie. 19 czerwca było ich:
- jedno na pierwszy wakacyjny dyżur (od 1 do 15 lipca) w MP nr 34,
- zero na drugi wakacyjny dyżur (od 16 do 31 lipca),
- sześć na trzeci dyżur (od 1 do 14 sierpnia) w MP nr 13,
- jedno na ostatni wakacyjny dyżur (od 17 do 31 sierpnia) w MP nr 1.
Komentarze (0)