reklama

"Nie odpuścimy walki o przedszkola". Będą kolejne protesty w Płocku? [ROZMOWA]

Opublikowano:
Autor: SM

"Nie odpuścimy walki o przedszkola". Będą kolejne protesty w Płocku? [ROZMOWA] - Zdjęcie główne
Autor: FB Szymona Stachowiaka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTemat walki o los miejskich przedszkoli trwa. – My absolutnie nie odpuszczamy tego tematu – przekonywał w rozmowie z Portalem Płock Szymon Stachowiak, przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Płocka. Czy będą kolejne protesty?
reklama

W sobotę, 11 kwietnia, ponad sto osób protestowało w Płocku w obronie Miejskiego Przedszkola nr 14. Batalia o utrzymanie przedszkola, do którego uczęszcza około 120 dzieci, toczy się już od miesięcy. Podczas manifestacji – obok rodziców i dzieci, a także znajomych i mieszkańców – zobaczyć mogliśmy także samorządowców, którzy włączają się w walkę o „czternastkę”.

Wśród nich byli m.in. politycy PiS – w tym Wioletta Kulpa, poseł na Sejm RP, oraz przewodniczący klubu radnych PiS Szymon Stachowiak. Jak deklaruje płocki radny: „Nie odpuszczamy walki o MP14”.

Portal Płock: Za nami protest w obronie MP14, jednak nie kończy on tematu walki o płockie przedszkola.

reklama

Szymon Stachowiak: No oczywiście, absolutnie nie odpuszczamy tematu płockich przedszkoli. Miasto co prawda próbuje od niego uciekać, próbuje też unikać ciężkiego tematu, jakim jest niż demograficzny w mieście, ale my się dzisiaj na to nie zgadzamy. Nie zgadzamy się na dyskusję na poziomie rzucania oszczerstw pod adresem rodzin płockich dzieci. Mamy obecnie w Radzie Miasta, w Komisji Skarg i Wniosków, dwie skargi: na bezczynność prezydenta miasta Płocka oraz na łamanie przez niego prawa oświatowego. Sprawa jest też w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, więc czekamy na wyrok, ale niezależnie od niego chcemy i oczekujemy poważnej, rzetelnej i merytorycznej dyskusji na temat przyszłości naszego miasta.

reklama

PP: Jakie działania – w Pana opinii – należałoby podjąć?

SS: Wszystko wygląda tak, jakbyśmy biernie reagowali na trudną sytuację. Nie było tutaj żadnej długofalowej wizji ani planu. Dyskusji na ten temat będziemy oczekiwać od pana prezydenta. Żyjemy w mieście z ogromnym potencjałem i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której, gdy operujemy budżetem na poziomie 1,7 mld zł, nie mamy żadnego pomysłu, żadnego dalekosiężnego planu i strategii w zakresie zarządzania czy to płockimi szkołami podstawowymi, czy przedszkolami. Dzisiaj nic nie wskazuje na to, że taki plan istnieje. Mamy działania punktowe, które przypominają maszynę losującą. Najpierw w przedszkolu nr 9 remontujemy infrastrukturę, a następnie chcemy to przedszkole likwidować. Miasto Płock nie może sobie pozwolić na brak takiej strategii. Mamy bardzo wysokie PKB – dzięki gigantowi, jakim jest Orlen – i możemy sobie pozwolić na naprawdę wiele. Niestety, jesteśmy niczym skansen i najbardziej wyludniającym się miastem w województwie. To jest niewyobrażalny skandal.

reklama

PP: No dobrze, jednak – jak sam Pan wskazuje – kryzys demograficzny występuje i to nie tylko w Płocku. Skoro brakuje dzieci, to rozsądne wydaje się zamknięcie jakichś oddziałów lub placówek.

SS: Gdzie był prezydent Andrzej Nowakowski przez 15 lat swojego rządzenia? Problem demografii nie powstał pół roku temu. My jedynie biernie rozkładamy ręce i tłumaczymy: „No niestety, jest taka sytuacja w całym kraju”. Tylko w Płocku jest zdecydowanie gorzej niż w reszcie kraju. Płock jest i powinien być liderem regionu. W ościennych gminach, takich jak Nowy Duninów, Stara Biała czy Gąbin, powstają nowe przedszkola, a w Gąbinie nawet kolejny żłobek. To znaczy, że najzwyczajniej w świecie zdezerterowaliśmy z walki o te dzieci. Trzeba powiedzieć wprost: nie byliśmy w stanie przedstawić rzetelnej i sensownej oferty dla tych rodziców, aby chcieli lokować swoje dzieci w Płocku. Dla mnie kryzys demograficzny nie jest żadnym wytłumaczeniem.

reklama

PP: Co nie zmienia faktu, że problem z demografią występuje. Co by Pan powiedział tym, którzy uważają, że trzeba działać tu i teraz, tak by nikt nie zarzucił samorządowi Płocka braku gospodarności?

SS: Jak można mówić o braku gospodarności, jeżeli w Miejskim Przedszkolu nr 14 nie powstaje żaden oddział, a w innym pobliskim przedszkolu powstają dwa? Jeżeli chcemy rozmawiać o braku gospodarności, to zadajmy sobie pytanie: dlaczego ćwierć miliona złotych przeznaczono na modernizację bloku żywieniowego w jednym z przedszkoli, a teraz to przedszkole jest likwidowane? To jest realny brak gospodarności.

PP: Jakie widzi Pan rozwiązanie tej trudnej sytuacji?

SS: Dzisiaj walka o płockie dzieci i o przedszkola to walka na najbliższe dekady. Obecnie zmniejszyliśmy liczebność grup do 22 dzieci. Co stoi na przeszkodzie, żeby liczyły one 18? Oczywiście nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której grupy będą pięcio- czy sześcioosobowe – z tym wszyscy się zgadzamy. Nie możemy sobie pozwolić na dezercję, bo przekaz, jaki idzie w świat, i obraz, jaki widzą młodzi ludzie, którzy gremialnie, rok po roku wyjeżdżają z tego miasta, jest zatrważający. Płock może być postrzegany jako miasto bez perspektyw. Mamy nawet tak absurdalną sytuację, że młodzi płocczanie wyjeżdżają do Włocławka. Oczywiście możemy zredukować koszty, możemy zamknąć 10 przedszkoli, ale tu nie chodzi tylko o liczby.

PP: Za nami już jeden protest. Będą kolejne?

SS: Rodzice mogą liczyć na pełne wsparcie Prawa i Sprawiedliwości. Podejmujemy działania na wszelkich możliwych płaszczyznach. Ta sprawa trwa od listopada i wciąż deklaruję pomoc – nie zamierzamy odpuścić.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo