reklama

Koniec patologicznego procederu? Kilkaset złotych za jeden podpis, rada miasta dostrzegła problem

Opublikowano:
Autor:

Koniec patologicznego procederu? Kilkaset złotych za jeden podpis, rada miasta dostrzegła problem - Zdjęcie główne
Autor: Gabriela Bieńkowska | Opis: poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW Płocku jest 21 osiedli i 19 funkcjonujący Rad Mieszkańców Osiedli. Jest to zajęcie o tyle niewdzięczne, że często jest problem ze znalezieniem odpowiedniej liczby osób chętnych do pracy w radzie osiedla, bo bonusów finansowych z tego po prostu nie ma. Jest jeden wyjątek - rady mają prawo uczestniczyć w obradach Rady Miasta Płocka, za co z kolei przysługuje im dieta. Nie są to może bardzo duże, ale nie są to też małe pieniądze, bo nieco ponad 400 złotych. Chodzi jednak o to, że rada miasta dostrzegła problem pojawiania się na obradach tylko "na chwilę". Jest więc propozycja zmian uchwały.
reklama

Nie ma przypadku w tym, że na 21 osiedli działa tylko 19 rad. Jest po prostu problem, bo nie ma w Płocku zbyt wielu osób, które chcą się zaangażować w życie swojej małej społeczności. To wymaga systematyczności, zaangażowania i czasu. Z wybory na wybory widać, że jest problem z zainteresowaniem biernym prawem wyborczym. Część osób widzi w radach osiedla trampolinę do rady miasta, są zresztą radni, którzy łączą zasiadanie w radzie miasta i radzie osiedlowej. To jednak pojedyncze osoby, a w każdej radzie powinno zasadać co do zasady 15 osób. Bez wynagrodzenia. Rady w Płocku nie mają osiedla Dworcowa i Miodowa. 

Pieniądze pojawiają się jednak w momencie, gdy członkowie uczestniczą w obradach Rady Miasta Płocka. Raz w miesiącu przewodniczący zarządu lub rady osiedli może osobiście uczestniczyć w obradach lub delegować jednego z członków. I ta osoba może za to otrzymać dietę, aktualnie to dokładnie 464 złote brutto. Jest to kwota nieopodatkowana do kwoty 3000 złotych brutto. Dużo, niedużo.

reklama

Pieniądze za jeden podpis

Rada miasta dostrzegła jednak problem, że radni osiedliwi owszem, przychodzili na radę, ale zostawiali tylko podpis na liście obecności i po chwili z niej wychodzili. Skala procederu nie jest znana, nikt tego nie liczy. Ale skoro propozycja zmian w uchwale się pojawiła, to oznacza, że zjawisko musiało występować. Na czwartkowej sesji rada miata pochyli się nad zmianami - nowelizacja uchwały proponuje, żeby osoby musiały składać podpis na początku i na końcu sesji. Dopiero wtedy przysługiwałaby im dieta.

- Moim zdaniem to narastało stopniowo i doszło do takiego poziomu, że powinniśmy coś zmienić. W uchwale Rady Miasta Płocka z 2012 roku jest zapis, że przewodniczącym rad osiedli i zarządu lub osobom przez nie delegowanym przysługuje prawo do diety za udział w sesji rady miasta. Dosłownie jest tak napisane. Widzimy, że ten "udział" nie do końca pokrywa się z tym, co mamy dzisiaj. Nie wszyscy, bo są pozytywne wyjątki i ja to szanuję. Natomiast powinniśmy zmienić zapis za co przewodniczącym się te pieniążki należą albo powinniśmy zmienić stosowne zapisy w statucie rady miasta 

reklama

- mówi w rozmowie z nami Artur Jaroszewski, przewodniczący Rady Miasta Płocka.

W uzasadnieniu uchwały czytamy, że przewodniczący rady mieszkańców osiedli powinni uczestniczyć w obradach rady miasta, bo poruszane są tam ważne dla miasta i konkretnych osiedli sprawy.

Czy rada miasta zgodzi się na zmiany? Przekonamy się w najbliższy czwartek. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo