Reklama

Reklama

Diagnoza biegłych psychiatrów: oskarżeni o zabójstwo 20-letniego Rafała byli poczytalni

Opublikowano: pon, 11 kwi 2022 11:57
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Diagnoza biegłych psychiatrów: oskarżeni o zabójstwo 20-letniego Rafała byli poczytalni - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Opinia zespołu psychiatrów i psychologów jest jednym z ważniejszych dowodów w sprawie zabójstwa 20-letniego Rafała. Biegli wskazali, że wszyscy oskarżeni w chwili popełniania czynu byli poczytalni.

Reklama

Trwa proces ws. zabójstwa 20-letniego Rafała, do którego doszło w styczniu 2020 roku. Na ławie oskarżonych zasiada trzech mężczyzn: Konrad M., Łukasz R. i Kamil W. Grozi im dożywotnie pozbawienie wolności. 

Oskarżeni zostali poddani obserwacji psychiatrycznej w oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu w Szpitalu Psychiatrycznym w Choroszczy. Biegli mieli ocenić czy w chwili popełnienia czynu byli poczytalni i mogli kierować swoim zachowaniem. U wszystkich stwierdzono osobowość dysocjalną. 

W trakcie obserwacji oskarżeni byli poddawani różnym testom i badaniom psychiatrycznym. Wykonano także m.in. tomografię komputerową w celu wykluczenia zmian organicznych centralnego układu nerwowego. Opinię sporządzili: Helena Olszewska (psycholog), Irena Siemienako (psychiatra) i Michał Rorowski (psychiatra). Biegli przedstawili swoją opinię przez wideołącze. 

Konrad M. był obserwowany przez 4 tygodnie 

- Nie stwierdziliśmy istotnych zmian w zakresie poczytalności. Były zmiany dyskretne, w postaci drobnej torbieli szczeliny naczyniówkowej po prawej stronie, akcentacja przestrzeni okołonaczyniowych, a także przymózgowych. Nie mają one przełożenia klinicznego, nie wpływają ani na sferę poznawczą, ani na sferę emocjonalno-popędową.

Wykonano badania psychologiczne w kierunku tzw. organiki. Również nie wykazały zaburzeń pamięci, koordynacji ruchowej, ani koncentracji uwagi.

Opinię sporządzono z informacji podanych przez Konrada M. i niektórych świadków w sprawie.

- Jak podawał, nadużywał alkoholu od 19. roku życia, narkotyków od 21. roku życia. Operował bardzo bogatą wiedzą na temat różnych środków psychoaktywnych. Zaznaczał, że miewał ciągi, łączył narkotyki ze sobą. Szczególnie preferował środki psychostymulujące. Po ciągach miewał często halucynacje wzrokowe, słuchowe. Potem występowały objawy abstynencyjne – zaburzenia snu, koszmary senne, lęki, awersja do jedzenia. Sam przyznawał, że był przystosowany do dużych dawek środków halucynogennych. Mógł normalnie funkcjonować zażywając nawet spore dawki narkotyków - wskazywali biegli.

W czasie dokonywania czynu był pod wpływem substancji psychoaktywnych, głównie kokainy. Biegłym podał również, że spożywał tego dnia alkohol.

- Utrzymywał, że wypił pół litra wódki i kilka piw, bodajże cztery. Różnie zeznawał – w trakcie pierwszego zeznania podawał, że kokainę brał wówczas po raz pierwszy. Natomiast w trakcie obserwacji twierdził, że brał ją od dłuższego czasu - mówili biegli. 

Biegli uznali, że nie miało to wpływu na ograniczenie lub zniesienie poczytalności, rozumienia czynu czy kierowania swoim postępowaniem. 

- Nie stwierdziliśmy u Konrada M. objawów zespołu Aspergera. Chcę zaznaczyć, że to zaburzenie ogólnorozwojowe, które ujawnia się już w dzieciństwie. Oskarżony był kilkakrotnie badany w poradni psychologiczno-pedagogicznej jako dziecko, gdzie rozpoznawano u niego dysleksję, dysortografię, czy trudności w czytaniu, pisaniu. Nie diagnozowano natomiast wówczas zespołu Aspergera - przywoływali biegli. 

Dodali jednak, czysto hipotetycznie, że zespół Aspergera i tak nie miałby wpływu na poczytalność. Ponadto, sama natura czynu jest sprzeczna z osobowością ludzi z Aspergerem. 

- Człowiek z zespołem Aspergera to introwertyk, zamknięty w sobie, mający trudności w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi, skupiony tylko na swoich pasjach, zainteresowaniach, generalnie na sobie. Nie, osoba z Aspergerem nie jest poddana grupie, bo unika kontaktu z innymi ludźmi. Osobę z Aspergerem cechuje sztywność, niepodatność na sugestie innych. Te osoby działają według swoich schematów, rytuałów - tłumaczyli biegli. 

Kamil W. był obserwowany przez 4 tygodnie 

- Nie uwidoczniono zmian, które miałyby wpływ na jego poczytalność.  Rozpoznaliśmy osobowość nieprawidłową dysocjalną oraz uzależenienie od środków psychoaktywnych - wskazali biegli. - Uzależnienie również rozpoznaliśmy na podstawie danych z akt sprawy i tego co nam podawał oskarżony. Alkoholu unikał, ze względu na to, że jego ojciec był uzależniony od alkoholu. W. podawał, że miał ciągi narkotykowe podczas których zażywał kokainę. Po zaprzestaniu ciągów występowały u niego objawy wytwórcze pod postacią omamów i urojeń. Przedstawiał nam przykłady takich omamów czy urojeń.

Biegi uznali, że nie miało to wpływu na zniesienie lub ograniczenie poczytalności. W chwili popełnienia czynu Kamil W. był pod wpłwem kokainy, ale wskazano, że był to stan zwykłego odurzenia. 

- Był w stanie rozumieć i kierować swoim zachowaniem - wskazali biegli.

Łukasz R. był obserwowany przez 6 tygodni

Obserwacja oskarżonego Łukasza R. trwała dłużej, bo mężczyzna nie podejmował współpracy z psychiatrami. 

- Nie odpowiadał na zadawane pytania, nie nawiązywał kontraktu werbalnego, czasami też wzrokowego. W oddziale funkcjonował prawidłowo. Dbał o siebie, swoje potrzeby, przyjmował posiłki, wykonywał polecenia, oglądał telewizję, reagował sytuacyjnie, np. kiedy kazało mu się wyjść z gabinetu - wskazywali biegli. 

Zdaniem biegłych Łukasz R. był poczytalny, choć w trakcie popełniania czynu odurzony kokainą. Był jednak w stanie kierować swoim zachowaniem i rozumieć jego znaczenie. 

- Nie stwierdzono zmian organicznych w układzie nerwowym na tyle istotnych, by miały wpływ na jego poczytalność w zakresie czynów mu zarzuconych - wskazywali biegli w trakcie połączenia wideo z Sądem Okręgowym w Płocku. - Nie mamy dostatecznych danych żeby stwierdzić uzależnienie od środków psychoaktywnych. Sam podawał, że był uzależniony od marihuany, którą przyjmował regularnie od 18. roku życia. Kokaina w ostatnich 2 miesiącach, ale to było okazjonalnie. Łączył narkotyki z alkoholem, leczenia odwykowego nie podejmował.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy