Reklama

Reklama

Czytelnik: lekarz powiedział, że na poradę czeka się 6 godzin

Opublikowano: czw, 15 mar 2018 10:00
Autor:

Czytelnik: lekarz powiedział, że na poradę czeka się 6 godzin - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Napisał do nas Czytelnik, którego zbulwersowało postępowanie lekarza na szpitalnym oddziale ratunkowym na Winiarach.

Reklama

Napisał do nas Czytelnik, którego zbulwersowało postępowanie lekarza na szpitalnym oddziale ratunkowym na Winiarach.

Sytuacja, którą opisał nam pan Adam, miała miejsce w sobotę 18 lutego. Jak relacjonuje mężczyzna, około 8:00 rano trafił na szpitalny oddział ratunkowy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Uskarżał się na ostry ból brzucha.

- Pan siedzący w rejestracji poinformował mnie, żebym spytał lekarza dyżurnego na SOR czy mogę założyć kartę - relacjonuje. - kazano mi poczekać w korytarzu na lekarza, który miał zacząć pracę o godz. 8:00. Około godz. 8:05 spostrzegłem idącą korytarzem kobietę, która okazała się lekarką dyżurną. Usłyszałem, że mogę założyć kartę, ale czas oczekiwania na poradę to minimum 6 godzin. Przeraziła mnie taka postawa, nawet nie spytano, co mi dolega. 

Jak dodał, pani doktor miała zaproponować mu szukanie pomocy lekarskiej w placówce Nocnej i Świątecznej Pomocy Lekarskiej przy ul. Strzeleckiej lub w szpitalu św. Trójcy. 

Ze sprawą skierowalismy się do dyrekcji placówki. Jak wyjaśnia Stanisław Kwiatkowski, dyrektor szpitala, pacjenci pierwszej pomocy lekarskiej powinni szukać właśnie na Strzelckiej i szpitalu przy Kościuszki. 

- Na SOR kierowani są pacjenci przewożeni przez pogotowie lub z nagłym zagrożeniem zdrowia i życia. Ból brzucha to nie jest bezpośrednie zagrożenie życia - tłumaczy Kwiatkowski. - Szpital nie prowadzi nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej i nie zabezpiecza pacjentów ambulatoryjnych. 

Jak dodaje dyrektor, takie obowiązują procedury. W codzienne dni do godziny 18:00 pomocy należy szukać u lekarza rodzinnego, a wieczorem i dni wolne w placówkach, które świadczą nocną i świąteczną pomoc lekarską. Kierując się w pierwszej kolejności na SOR, pacjent wydłuża swój czas oczekiwania na pomoc. Sześć godzin czekania, o których pisał pan Adam, to na SOR norma.

- Osoba, która przeprowadza wywiad, przydziela pacjentom kolory: zielony, pomarańczowy lub czerwony. Jeżeli historia zostanie zaznaczona na zielono, rzeczywiście można czekać do sześciu godzin. Takie mamy wytyczne, wynikające z zarządzenia ministra zdrowia i je realizujmy. System jest stworzony tak, żeby nie wszyscy pacjenci byli kierowani na SOR - kończy dyrektor. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (41)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.