Reklama

Reklama

Czy radni zgodzą się na zwolnienie dyscyplinarne Artura Jaroszewskiego?

Opublikowano: 10 listopada 2018 18:47
Autor:

Czy radni zgodzą się na zwolnienie dyscyplinarne Artura Jaroszewskiego? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W przyszłym tygodniu radni zagłosują nad projektem uchwały, który zawiera dwie wersje - wyraża się zgodę bądź nie wyraża zgody na rozwiązanie umowy o pracę z Arturem Jaroszewskim przez Orlen Paliwa Sp. z o. o. Za wykonanie uchwały będzie odpowiadał wiceprzewodniczący rady miasta.

Reklama

W przyszłym tygodniu radni zagłosują nad projektem uchwały zawierającym dwie wersje - wyraża się zgodę bądź nie wyraża zgody na rozwiązanie umowy o pracę z Arturem Jaroszewskim przez Orlen Paliwa Sp. z o. o. Za wykonanie uchwały będzie odpowiadał wiceprzewodniczący rady miasta.

Na dokumencie ma się pojawić podpis samego Jaroszewskiego. Są już złożone podpisy przez wiceprzewodniczących - Małgorzatę Struzik, Wojciecha Hetkowskiego i Tomasza Korgę. Formalnie radni będą głosować w tym składzie podczas ostatniej sesji w przyszły czwartek, jednak ten punkt znalazł się na wspólnym posiedzeniu wszystkich komisji dzień wcześniej. Przypomnijmy, że spółka Orlen Paliwa zgłosiła zamiar zwolnienia dyscyplinarnego Artura Jaroszewskiego, zatrudnionego w tej firmie na stanowisku opiekuna klienta w dziale wsparcia sprzedaży, zarówno do urzędu miasta, jak i do związków zawodowych. Zarzucono mu wykorzystanie służbowej skrzynki mailowej do wysłania 6 października 2018 r. wiadomości do pracowników Orlen Paliwa i PKN Orlen, którą uznano za agitację wyborczą w związku ze zbliżającymi się wyborami. Informację o tym mieli zgłosić sami pracownicy, w tym zatrudniona w Orlenie przewodnicząca klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta Wioletta Kulpa. Pisaliśmy o tym:

[ZT]20694[/ZT]

Dostępne jest już uzasadnienie do uchwały (zakładając, że takiej zgody nie będzie) zawierające przypomnienie, iż jako podstawę rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę wskazano ciężkie naruszenie przez Jaroszewskiego podstawowych obowiązków pracowniczych, w tym w wysłanej wiadomości mailowej miały być zawarte nieprawdziwe informacje dotyczące PKN Orlen (chodziło o wpływ na środowisko). Po pierwsze, jak dalej czytamy w uzasadnieniu, miało dojść do wykorzystania powierzonego majątku służbowego do celów prywatnych (a więc do złamania punktów Polityki bezpieczeństwa teleinformatycznego - "majątek powinien być wykorzystywany w celach służbowych", ponadto "służbowa poczta elektroniczna nie może być wykorzystywana do przesyłania treści powszechnie uznawanej za obraźliwą, antyspołeczną, obrażającą przekonania polityczne lub religijne oraz niezwiązanych z obowiązkami służbowymi", do tego dołączono część odnoszącą się do wartości i zasad postępowania Grupy Orlen - "nie wykorzystujemy majątku firmy do celów innych niż związane z wykonywaniem powierzonych obowiązków"). Po drugie zarzucono wykonywanie w czasie pracy czynności niezwiązanych z powierzonymi obowiązkami służbowymi, co z kolei miałoby również naruszać wartości i zasady Grupy Orlen ("nie wykonujemy w czasie pracy prywatnych zobowiązań"), a także Regulamin pracy Orlen Paliwa Oddział Biuro Obsługi Klienta ("czas pracy powinien być wykorzystywany przez każdego pracownika na wykonywanie obowiązków służbowych"). To nie wszystko. Pozostaje jeszcze agitacja wyborcza - tu mamy odwołanie do kodeksu wyborczego oraz Polityki bezpieczeństwa teleinformatycznego Orlen Paliwa ("zabronione jest przesyłanie wiadomości poczty elektronicznej do dużej liczby odbiorców lub wszystkich pracowników spółki, jednocześnie lub w krótkim czasie, o treściach agitacyjnych, propagujących bądź nawołujących do określonych działań, sprzecznych z interesami oraz etyką PKN Orlen i nieuzgodnionych z właściwa komórką organizacyjną").

Wskazane dokumenty zostały przysłane do ratusza. Przeanalizowano je. Wyjaśnienia również złożył Artur Jaroszewski.

- Rada miasta stoi na stanowisku, iż nie widzi podstaw do wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy - czytamy.

W uzasadnieniu znajduje się wskazanie, iż przytoczony przez Orlen Paliwa przepis kodeksu wyborczego istotnie zakazuje agitacji wyborczej na terenie zakładów pracy, ale w sposób i w formach zakłócających ich normalne funkcjonowanie. - Nie sposób uznać, aby zarzucone panu Arturowi Jaroszewskiemu zachowanie polegające na jednorazowym wysłaniu maila do współpracowników mogłoby spowodować zakłócenie funkcjonowanie jakiegokolwiek zakładu pracy, a tym bardziej tak zorganizowanego i profesjonalnego jak spółka z Grupy Kapitałowej Orlen - a nie wskazano też jak miało to wpłynąć na funkcjonowanie zakładu. Dalej mowa jest o zastosowaniu wskazanego przepisu raczej w sprawach o wykroczenia, stąd sprawą o wykroczenie nie powinna zajmować się rada miasta, ponieważ nie ma ku temu kompetencji (bardziej odpowiednim organem w przypadku wykroczenia wyborczego jest policja). - Rada Miasta Płocka uznaje, iż przestępstwem byłoby, gdyby pan Artur Jaroszewski, jako kandydat na radnego, zmuszał podwładnych do wpisywania się na listy poparcia dla niego, co nie miało miejsca.

Nie ma aprobaty dla wybranego trybu rozwiązania umowy o pracę - rozwiązanie umowy o pracę poprzez zwolnienie dyscyplinarne "uważane jest przez orzecznictwo sądowe za nadzwyczajny sposób  rozwiązania stosunku pracy", powinno być stosowane "z ostrożnością", "w ostateczności", i "uzasadnione okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego zlej woli lub rażącym niedbalstwie". - Zachowanie polegające na jednorazowym wysłaniu maila nie miało charakteru ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych - podkreślono.

Mamy zarazem przypomnienie, iż są inne środki dyscyplinujące (np. kary porządkowe). - Pracodawca w żaden sposób nie wykazał, że poniósł konkretną szkodę z winy pracownika na skutek jego zachowania. Co do naruszenia dobrego imienia pracodawcy, należy uznać, że publiczne wypowiedzi radnego jako funkcjonariusza publicznego związane z wykonywaniem mandatu, nie mogą być podstawą do wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy. Pan radny Artur Jaroszewski od dłuższego czasu zajmuje się kwestiami natury środowiskowej czy ekologicznej, podejmuje w tym zakresie działania na łonie samej rady, stąd nawet jego krytyczne wypowiedzi na temat pracodawcy w tych kwestiach należy rozpatrywać pod kątem wypełniania mandatu radnego, a nie zwykłych relacji pracodawca - pracownik.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (35)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.