„Zbieram Marzenia” to nazwa kanału Pawła, płocczanina, który postanowił wyruszyć w podróż życia. Na swoim kanale publikuje „daily vlogi”, w których – jak sam to określa – pokazuje „zwykłe dni podczas podróży z Polski do Tajlandii.”
Trasę chce pokonać... na własnych nogach i autostopem.
– Mimo braku doświadczenia, dużego strachu i wielu obaw, powiedziałem sobie, że tym razem strach mnie nie sparaliżuje. Chcę pokazać przygody, które spotkają mnie po drodze, błędy, jakie popełniam, oraz jak zbieram marzenia, które wyleciały mi w trakcie życia – czytamy w opisie kanału.
Płocczanin wyruszył z miasta w podróż, która ma zająć ponad 100 dni. To wyprawa jego życia. Jak przekonuje, stawia na szczere i autentyczne doświadczenia.
– Nie znajdziesz tutaj dobrego montażu. Chcę pokazać vlogi nagrywane telefonem z ręki, prezentując przygody, emocje, uczucia i wszystko, co spotka mnie po drodze. Chcę przedstawiać miejsca i rzeczy takie, jakie są, ponieważ mam dość przerysowanego i udawanego świata – zachęca.
Podczas swojej drogi dotarł do Indii, skąd poleciał na Sri Lankę. Jak zdradził Michał Żółtowski, przyjaciel Pawła, później planuje wrócić do Indii i wyruszyć dalej w kierunku Tajlandii, a może nawet Wietnamu.
Michał dobrze zna Pawła. To m.in. zawodnicy drużyny Footballu Amerykańskiego „Mustangs”. Jak przekonuje Żółtowski, jeszcze w Płocku wiele słyszał o planach na wyprawę. Chodzi w niej o to, by spełniać marzenia – w myśl nazwy jego kanału na YouTube.
– W Oludeniz (Turcja) spełnił jedno z nich – lot na paralotni. Następnie udał się na słynny Szlak Licyjski, który trzeba przebyć pieszo, a z racji tego, że przebiega przez odludne zakątki Turcji, część nocy musiał przespać pod namiotem. Po Turcji przyszedł czas na Iran, i tu ku wielkiemu zaskoczeniu okazał się on nie tylko bardzo czystym i pięknym państwem, ale także przyjacielsko nastawionym na "przybyszy" – opowiada w rozmowie z PortalemPłock.
W chwili pisania tego artykułu Paweł przebywał na Sri Lance. Dostał się tam lotem z Indii – najpierw pokonując Pakistan.
– Na tej jednej z najpiękniejszych wysp, w otoczeniu dzikiej przyrody i malowniczych krajobrazów, Paweł postanowił zatrzymać się na dłużej i spróbować swoich sił w surfingu – zdradził Michał.
W projekt podróżnika z Płocka zaangażowało się wiele osób. Jak przypomina Żółtowski, motto „Mustangów” to „Drużyna, Rodzina”. – Przyjaciele z boiska pokazali, iż nie są to dla nich tylko puste słowa, i w kilka dni zebrali dla Pawła sumę, która pozwoli mu na spełnianie kolejnych marzeń podczas tej ekscytującej eskapady – precyzuje.
Trzymamy kciuki za realizację celu i zachęcamy do obserwowania kanału „Zbieram Marzenia”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.