Tego lata przy Łukasiewicza 34 nie będzie spokojnie. Po bardzo dobrej rundzie jesiennej przyszła bardzo słaba wiosna i dla pionu sportowe jasne jest, że jeśli zespół ma być konkurencyjny w sezonie 2026/27, musi dojść do wielu wzmocnień. Póki co wiadomo, że kilku zawodników w Wiśle Płock już nie zagra. Dotyczy to Ibana Salvadora i Kevina Custovicia. Klub poinformował już, że wygasające 30 czerwca kontrakty nie zostaną przedłużone.
Iban Salvador w Wiśle Płock grał przez 2 lata - Gwinejczyk był ważną postacią w sezonie 2024/25, który skończył się awansem do Ekstraklasy. Jesienią jeszcze grał, ale wiosna jest dla niego stracona. Niemal całą rundę stracił przez uraz, którego nabawił się na zgrupowaniu kadry. Kibicom z pewnością na długo zapadnie jego piękna bramka z 2. kolejki zakończonego właśnie sezonu, która dała Nafciarzom wygraną na stadionie Rakowa Częstochowa. Bilans Salvadora w Wiśle Płock zakończył się na 48 meczach, 7 bramkach i 5 asystach.
Nieco krócej, bo półtora roku, w barwach Wisły grał Kevin Custović. Szwed przychodził do Płocka zimą sezonu 2024/25 i też dołożył swoją cegiełkę do awansu do PKO Ekstraklasy. W obecnym sezonie nie grał jednak dużo - przegrał rywalizację z Żanem Rogeljem, a zdecydowanie częściej grał... jako napastnik. W trudnych chwilach, gdy urazy leczyła większość napastników Nafciarzy, to właśnie Szwed łatał dziurę na pozycji nr 9. Jego bilans w barwach Wisły to 40 meczów i 3 asysty.
To dopiero początek rewolucji kadrowej przy Łukasiewicza 34. Na dniach klub podejmie decyzje co do kolejnych zawodników, których kontrakty wygasają 30 czerwca. Prawdopodobnie to nie koniec pożegnań.
Komentarze (0)