Panda mała to jeden z tych zwierzaków, które często czasami dostrzec w płockim zoo. Dalecy kuzyni pandy prawdziwej są znacznie mniejsi i lubią się ukrywać wśród bujnej roślinności na swoim wybiegu. Czasami dostrzec te rude futrzaki trzeba wykazać się cierpliwością i wytężyć wzrok.
Dorosłe pandy, czyli Laya i Harim, doczekały się potomstwa - już po raz drugi. Tym razem Laya urodziła dwie małe pandy. Maluchy przyszły na świat 5 czerwca, ale dopiero teraz zoo poinformowało o tym fakcie. Ma to zapewne związek z samopoczuciem rodzinki i stanem młodych. Jak wskazują, maluchy pand małych rodzą się w miniaturowych rozmiarach - ważą ok. 110-130 gram. To tyle, co tabliczka czekolady. Do tego są ślepe i głuche, więc są całkowicie zależne od mamy.
- Laya to niezwykle sprytna mama. Czy wiedzieliście, że wieczorami przeprowadza swoje maluchy z kryjówki do kryjówki? Żeby żaden drapieżnik nie wpadł na ich trop, maskuje zapach młodych, wyścielając gniazdo świeżymi, pachnącymi kwiatami i roślinami! - wskazuje zoo.
Co prawda w ogrodzie zoologicznym nic im nie grozi, ale zwierzaki zachowały swoje instynkty.
Zoo apeluje, żeby przy wybiegu pand zachować szczególną ciszę.
Czego nie wiedzieliście o pandach małych?
Panda mała jest dalekim kuzynem pandy wielkiej. Wszystkie zwierzaki są własnością rządu Chin i są do innych ogrodów zoologicznych tylko wypożyczne. W przypadku pand małych ograniczenia nie ma, a to rówinie interesujące zwierzaki i biologiczny fenomen. Tego o pandach nie wiedzieliście:
- Grawitacja? Ich to nie dotyczy. Pandy potrafią obracać stopy o 180 stopni ("tyłem do przodu"). Dzięki temu potrafią schodzić z drzew głową w dół z gracją profesjonalnego kaskadera!
- Fałszywy kciuk: Mają specjalny wyrostek kości nadgarstka, który działa jak dodatkowy palec. To dzięki niemu tak stabilnie trzymają się gałęzi i... łodyg bambusa.
- "Nigalya ponya": Tak nazywają je w Nepalu, co oznacza "pożeracz bambusa". Choć ich przodkowie (bliscy krewni szopów i łasic) byli 100% drapieżnikami, te urocze rudzielce w 70% przerzuciły się na wegetarianizm!
- Nocna zmiana: Jeśli odwiedzacie zoo w ciągu dnia, najpewniej zobaczycie ich puszyste ogony zwisające z gałęzi – dzień przesypiają, a ożywają dopiero o zmierzchu i o świcie.
Komentarze (0)