Od 4 miesięcy trwa protest załogi Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino". Spółka należy do Grupy ORLEN. Protestujący związkowcy domagają się strategii na rozwój zakładu - przekonują, że bez strategii zakład upadnie. A to będzie miało wpływ na cały kraj. Kilku górników rozpoczęło rotacyjny strajk głodowy.
9 lipca do zakładu przyjechali politycy Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Daniel Obajtek - były prezes ORLENU. Europoseł chciał wejść na teren zakładu, ale bramkach wejściowych zatrzymał go prezes Wojciech Kotlarek. Doszło do szarpaniny.
- Solino jest zakładem o znaczeniu strategicznym i na terenie spółki mogą przebywać wyłącznie uprawnione osoby lub dopuszczone zgodnie z właściwymi procedurami. Tym samym mandat posła do Parlamentu Europejskiego nie oznacza automatycznego, nieograniczonego prawa wejścia na teren zakładu. Dostęp do takich obiektów odbywa się zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, zasadami ochrony obiektu oraz przepisami prawa - przekazało nam biuro prasowe ORLENU.
Daniel Obajtek w mediach społecznościowych poinformował, że złożył wyjaśnienia w Komendzie Powiatowej Policji w Inowrocławiu.
- Bez zakładu Qemetica nie ma możliwości ocalenia IKS "Solino". To jest w interesie i bezpieczeństwa państwa. Nie możemy dopuścić, żeby niemecka firma kupiła Qemetice, bo będzie zachwiane bezpieczeństwo energetyczne Państwa Polskiego - mówi Daniel Obajtek.
Komentarze (0)