reklama

Wisła Płock wygrywa na finiszu okna transferowego. Steve Kapuadi z Legii do Widzewa, pieniądze do Płocka

Opublikowano:
Autor:

Wisła Płock wygrywa na finiszu okna transferowego. Steve Kapuadi z Legii do Widzewa, pieniądze do Płocka - Zdjęcie główne
Autor: Krzysztof Kaźmierczak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportSteve Kapuadi już od 2 lat nie jest zawodnikiem Wisły Płock, ale przy okazji transferu Francuza z Legii Warszawa do Widzewa Łódź Nafciarze sporo jeszcze zarobią.
reklama

Wisła Płock wyciągnęła Steva Kapuadiego z piłkarskiego niebytu. Zawodnika ze swojej pracy na Słowacji znał Pavol Stano, widział w młodym Francuzie duży potencjał. Ten jednak był na, delikatnie mówiąc, zakręcie kariery. Wcześniej stoper odbił się do belgijskiego Gentu, trafił na Słowację - do Interu Bratysława i AS Trencin. To dziwna konstrukcja, którą w naszej rozmowie już po spadku z ligi wyjaśniał sam zawodnik. 

W pewnym momencie po Kapuadiego zgłosili się Węgrzy, ale właściciel klubu nie chciał oddawać Francuza. "Za karę" zawodnik nie grał w I drużynie, skąd latem 2022 roku wyciągnęła go Wisła Płock. Stoper od początku okresu przygotowawczego pokazywał jakość, błyskawicznie wskoczył do składu i był pewniakiem w układance Pavola Stano. W tamtym sezonie Nafciarze spadli jednak z ligi, a Steva Kapuadiego obowiązywał kontrakt z Wisłą. Kiedy pojawiło się zainteresowanie ze strony Legii Warszawa, Francuz bardzo naciskał na przenosiny - doszło nawet do strajku podczas jednego ze sparingów. Zawodnik i jego otoczenie wymogli transfer do Legii - Wojskowki zapłacili Wiśle 400 tys. euro, ale w kontrakcie pojawił się zapis i procencie od kolejnego transferu. W Płocku wierzyli, że to materiał na bardzo dobrego piłkarza. Według naszych informacji klub z Łukasiewicza 34 zagwarantował sobie 20 procent od kolejnego transferu. 

reklama

Steve Kapuadi grał z Legią Warszawa w Lidze Konferencji Europy, z Wojskowymi zdobył Puchar Polski. Jego wartość teoretycznie rosła, ale praktycznie sowite oferty się nie pojawiały. W Warszawie kalkulowali bardzo mocno, bo przecież częścią pieniędzy trzeba się podzielić. Jak podają media, Wisła ma dostać nawet 35 procent, ale to prawdopodobnie wynika z przekazu informacji ze strony Legii. Być może dziennikarzom przekazana jest po prostu informacja, że Legia inkasuje 65 procent od kwoty transferu. Nie można wykluczyć, że "brakujące" 15 procent trafi na konto zawodnika lub jego menedżera. 

Jak podał serwis Meczyki.pl, Legia Warszawa przyjęła ofertę Widzewa Łódź. Mające mocarstwowe plany Widzew miał wydać na Kapuadiego ok. 3 milionów euro. Do Płocka popłynie więc ok. 500-600 tysięcy euro. 

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo