reklama

Słaba Wisła wypunktowana w Szczecinie. Puchary się oddalają

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Słaba Wisła wypunktowana w Szczecinie. Puchary się oddalają - Zdjęcie główne
Autor: Wisła Płock S.A.
Zobacz
galerię
5
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportWisła Płock przegrała na wyjeździe z Pogonią Szczecin 0:3 i oddala się od miejsca dającego możliwość gry w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Nafciarze tracili bramki po stałych fragmentach gry.
reklama

- Chcę do tego meczu przygotować się jak najlepiej. Chcę, żebyśmy zaprezentowali się bardzo dobrze i ten mecz wygrali. To będzie najlepsze, co mogę zrobić w rywalizacji z klubem, który jest dla mnie ważny – mówił w rozmowie z nami przed meczem trener Mariusz Misiura, dla którego spotkanie z Pogonią Szczecin było sentymentalną podróżą do miejsca, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki.

Wiele lat kariery trenerskiej – od Hiszpanii po Chiny, a także przebijanie się z II do I ligi – zaprowadziły go 3 maja 2026 roku na stadion Pogoni Szczecin.

W jesiennym meczu w Płocku Wisła Płock wygrała 2:0. Na ostatniej prostej rozgrywek oba zespoły są jednak w zupełnie innych miejscach. Nafciarze mają praktycznie pewne utrzymanie w lidze, natomiast Pogoń wciąż musi o nie walczyć.

reklama

Po meczu okazało się, że Wisła ma daleko do pucharów, za to Pogoń znacznie przybliżyła się do swojego celu. Nafciarze stracili kuriozalne bramki po stałych fragmentach gry i przegrali drugie spotkanie z rzędu.

Wisła ma swoje problemy kadrowe – w Szczecinie nie mogli zagrać Żan Rogelj i Iban Salvador (za żółte kartki), a także Kyriakos Savvidis, Said Hamulić czy Jime (urazy). Dodatkowo Łukasz Sekulski wciąż nie jest gotowy do rywalizacji na 100%, a Dani Pacheco też zaczął tylko na ławce. Trudno jednak w pełni wytłumaczyć taką postawę.

Fatalna pierwsza połowa

reklama

Pierwsze 10 minut meczu w Szczecinie zwiastowało umiarkowane emocje. Zawodnicy Wisły Płock mieli problem z zawiązaniem butów, piłkarze Pogoni – z celnym dośrodkowaniem ze stojącej piłki, a ogólnie gry było niewiele.

Niewiele lepiej było w kolejnych minutach, choć jeśli coś dobrego można powiedzieć – to o Wiśle Płock. Jedną niezłą sytuację miał Wiktor Nowak, ale źle przyjął piłkę i finalnie uderzył niecelnie.

Wydawało się, że bezbarwna pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, ale na trzy minuty przed jej końcem bramkę zdobył Filip Cuić. Bośniak wygrał pojedynek z Marcinem Kamińskim, przyjął futbolówkę i z bliska wpakował piłkę do siatki. Było blisko, aby napastnik szybko podwyższył na 2:0 po tym, jak Leszczyński, wybijając piłkę, trafił go w plecy.

reklama

Po zmianie stron taktyka Wisły – długie zagrania i gra w niskiej obronie – nie miała już racji bytu. Nafciarze musieli zagrać odważniej. Obraz gry nieco się ożywił – goście potrafili przez kilka minut zepchnąć Pogoń do defensywy, ale niewiele z tego wynikało.

Po godzinie gry na murawie zameldował się Dani Pacheco i od razu zapachniało golem. Hiszpan uderzył sprzed pola karnego – nieźle, ale zbyt blisko bramkarza. Kilka chwil później z pola karnego uderzał Marcin Kamiński i stoperowi również niewiele zabrakło.

Wisła nawet zdobyła bramkę, ale sędzia Paweł Malec uznał, że Łukasz Sekulski faulował rywala. Wydaje się, że kapitan Nafciarzy po prostu wygrał pojedynek, jednak arbiter miał inne zdanie.

reklama

Dziesięć minut później Pogoń zgasiła Wiśle światło. Po wyrzucie piłki z autu Nafciarze mieli problemy z jej wybiciem z własnego pola karnego. W końcu została ona wstrzelona w pole bramkowe, Matchoi Djalo skiksował i Cuić zdobył drugą bramkę.

Mariusz Misiura zagrał va banque, ale przyniosło to tylko większe straty. W doliczonym czasie gry wynik meczu na 3:0 ustalił Hussein Ali.

Nafciarze po 31 kolejkach mają 45 punktów i zajmują 7. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.

Pogoń Szczecin 3-0 Wisła Płock

bramki:

1:0 Cuić 45'

2:0 Cuić 75'

3:0 Ali 90'

Pogoń: 77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist (55, 13. Dimítris Keramítsis), 22. Danijel Lončar (82, 15. Hussein Ali), 41. Attila Szalai, 4. Léo Borges - 25. Mads Agger (82, 32. Leonárdo Koútris), 8. Fredrik Ulvestad, 3. Kellyn Acosta, 18. Paul Mukairu (82, 23. Benjamin Mendy) - 10. Filip Čuić, 47. Natan Ława (64, 30. Jacek Czapliński).

Wisła: 12. Rafał Leszczyński - 16. Fabian Hiszpański (58, 13. Quentin Lecoeuche), 4. Marcus Haglind-Sangré, 35. Marcin Kamiński, 25. Nemanja Mijušković (86, 2. Kevin Čustović), 19. Dion Gallapeni - 14. Dominik Kun (58, 8. Dani Pacheco), 84. Tomás Tavares (73, 17. Matchoi Djaló), 30. Wiktor Nowak - 9. Giánnis Niárchos, 99. Deni Jurić (58, 20. Łukasz Sekulski).

żółte kartki: Ali - Mijušković, Leszczyński.

sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).

widzów: 19 444.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo