reklama

Wisła Płock prawdopodobnie przegrała wyścig o napastnika. Sprawa ma się wyjaśnić dziś

Opublikowano:
Autor:

Wisła Płock prawdopodobnie przegrała wyścig o napastnika. Sprawa ma się wyjaśnić dziś - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik/Portal Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNafciarze stanęli do wyścigu o Luquinhasa, byłego zawodnika Legii Warszawa. Wisła Płock do końca była w grze, ale według naszej wiedzy Radomiak Radom przedstawił lepszą finansowo ofertę, a i w Radomiaku jest trener Goncalo Feio. Sprawa ma się wyjaśnić do końca dnia.
reklama

Wszystko wskazuje na to, że ten wyścig Wisła Płock przegrała. Nafciarze walczyli o zakontraktowanie Luquinhasa, byłego zawodnika Legii Warszawa, a obecnie portugalskiego klubu Santa Clara. 29-latek nie gra jednak dużo w obecnym sezonie i szuka rozwiązania. Tym ma być powrót do PKO Ekstraklasy.

Do wyścigu stanęły na poważnie przynajmniej 3 kluby - Wisła Płock, Radomiak Radom i Motor Lublin. Z naszej wiedzy wynika, że najszybciej zrezygnował Motor, a w grze została Wisła i Radomiak. Źródła radomskie od początku wskazują, że to Luquinhas dołączy do Goncalo Feio. Nieoficjalnie wiadomo, że skrzydłowy jest już z Radomiakiem na obozie przygotowawczym, choć komunikatu ani z Santa Clary ani z Radomiaka na ten temat nie ma.

W Płocku do końca łudzili się, że uda się przekonać Luquinhasa do przejścia do zespołu Mariusza Misiury. W takiej sytuacji sztab szkoleniowy Wisły pracuje mocno - przedstawia koncepcję na zawodnika, ścieżkę rozwoju - pytanie czy 29-latek jest jeszcze tym zainteresowany. Najbliższy kontrakt może być jednym z ostatnich na tym poziomie w jego karierze. Atutem Wisły był nie tylko Mariusz Misiura, ale też Radosław Kucharski - dyrektor sportowy, który ściągnął go do Polski.

reklama

Wszystko wskazuje jednak na to, że opcja radomska wygrała. Radomiak miał przedstawić zawodnikowi ofertę finansową, na której Wisły Płock nie stać. W grę może wchodzić nawet 30 tys. euro miesięcznie. 

Sprawa ma się wyjaśnić jeszcze 13 stycznia. Wisła Płock w takiej sytuacji intensyfikuje rozmowy z innymi zawodnikami, którzy muszą jak najszybciej dołączyć do trenującego w Turcji zespołu. Czas ucieka. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo