Reklama

Reklama

Turniejowa porażka szczypiornistów z Tunezją. Część Nafciarzy czeka

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: PP

Turniejowa porażka szczypiornistów z Tunezją. Część Nafciarzy czeka - Zdjęcie główne

foto PP

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W pierwszym meczu turnieju 4Nations Cup grająca w osłabionym składzie reprezentacja Polski w piłce ręcznej dość niespodziewanie przegrała z Tunezją 26:30 (12:14).

Reklama

W zawodach walczą także Holandia i Japonia. To przedostatni sprawdzian szczypiornistów przed ME 2022, już 14 stycznia Polska zmierzy się z Austrią.

Reprezentacja Polski testuje sześciu debiutantów (w tym lewoskrzydłowego Mikołaja Czaplińskiego z Wisły), trener rotuje składem. W Gdańsku nie ma np. Piotra Chrapkowskiego, Macieja Gębali i Melwina Beckmana.

We wtorek w pierwszym meczu Japonia niespodziewanie pokonała Holandię 33:30 (16:16). A w składzie Polaków nie było m.in. Adama Morawskiego i Michała Daszka. 

Gospodarze rozpoczęli rozkojarzeni, przegrywali już 0:3 po 4 minutach. Udało się dojść na remis 4:4 w 12 minucie po trafieniu Patryka Walczaka z koła, Polska wygrywała później 6:5, ale znów pojawiły się proste błędy i to rywale dyktowali warunki.

W ostatniej akcji pierwszej połowy piłkę w bramce rywali umieścił były Nafciarz Kamil Syprzak i Polska zmniejszyła stratę do 12:14.

Niestety, seria błędów zespołu gospodarzy spowodowała, że po 3 minutach drugiej połowy Polska przegrywała już 13:17. Zagadką od dawna jest obecność w kadrze Rafała Przybylskiego, który po raz kolejny grał fatalnie, po jego złym podaniu Tunezja zdobyła łatwą bramkę na 19:14.

Niestety, nieskuteczny był skrzydłowy Wisły Krzysztof Komarzewski. Po 10 minutach drugiej połowy Tunezja wygrywała już 21:16 i stało się jasne, że Polska będzie miała ogromny problem, by ten mecz choćby zremisować.

Polacy walczyli, ale liczba błędów nie pozwoliła na odrobienie strat, 10 minut przed końcem bardzo skuteczna Tunezja wygrywała już 25:17. A mogła wyżej, ale bardzo dobrze bronił Kornecki. 

Ostatecznie Polska reprezentacja, będąca w ciężkim treningu, uległa różnicą czterech trafień (26:30). Przemysław Krajewski zdobył dwie bramki, a Komarzewski - jedną.

W środę mecz z Japonią, a w czwartek - z Holandią. 

Polska - Tunezja 26:30 (12:14)

Najwięcej bramek dla Polski: Moryto - 5, Syprzak, Jędraszczyk, Olejniczak - po 4.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy