Reklama

Reklama

Tomasz Marzec prezesem Wisły Płock jest ponad rok. - Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana [WYWIAD CZ. 1]

Opublikowano: pon, 4 paź 2021 12:34
Autor: | Zdjęcie: Tomasz Miecznik

Tomasz Marzec prezesem Wisły Płock jest ponad rok. - Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana [WYWIAD CZ. 1]  - Zdjęcie główne

foto Tomasz Miecznik

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Kilka tygodni temu minął rok od momentu, w którym Tomasz Marzec zamienił fotel wiceprezesa na fotel prezesa Wisły Płock. Jaki był najtrudniejszy moment? Jak ocenia pracę nowych dyrektorów? Jak rozwija się dział marketingu? Odpowiedzi na te kilka innych pytań w pierwszej z dwóch części wywiadu.

Reklama

Mija rok w fotelu prezesa. Jest tak, jak sobie wyobrażałeś czy coś jednak zaskoczyło?

Tomasz Marzec: Szybko minął ten rok. Nic mnie nie zaskoczyło. Mogłem się spodziewać problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Plany na początek kadencji na pewno się sprawdziły. Pracy jest bardzo dużo, bo nie jest łatwo jednoosobowo zarządzać taką firmą jak Wisła Płock. Mam nadzieję, że efekty moich działań są widoczne w każdym aspekcie: akademia, marketing i kierunek, w którym idzie pierwszy zespół. Zmiana Wisły Płock to długofalowy proces - żeby to była marka, a o klubie mówiono inaczej. Nie da się tego zrobić przez rok, ale perspektywa na pewno jest dobra. Zainteresowanie jest większe, dobrych opinii na temat zmian w klubie też przybywa. Budowa nowego obiektu to milowy krok w kwestii rozwoju klubu, musimy się do tego przygotować. Ogólnie jestem zadowolony. Jasne, były mniejsze czy większe niepowodzenia, ale to tylko napędza do wytężonej pracy i pchania Wisły Płock do przodu.

Czytaj więcej: Sytuacja na Winiarach zostanie opanowana? Struzik: Jest dobra wola z obu stron

Jaki był najtrudniejszy moment tego roku?

Na pewno końcówka poprzedniego sezonu, wynik sportowy I zespołu. Wszystko dookoła szło w dobrym kierunku, ale na koniec wszyscy i tak będą mówić o wyniku pierwszego zespołu. Nie możemy sobie pozwolić na spadek ze Ekstraklasy. To dołowo całą sytuację, zadawaliśmy sobie pytania co mogliśmy zrobić lepiej, dlaczego wyniki są jakie są. To był moment głębszego zastanowienia, ale na całe szczęście pod koniec udało się wyjść na prostą.

Mówiąc o głębszym zastanowieniu masz na myśli rozmowę z doradcami i podjęcie decyzji o zwolnieniu Radosława Sobolewskiego? Trener kilka dni przed zwolnieniem zakomunikował, że tak czy inaczej po sezonie odchodzi z Wisły Płock. 

Poprzedni sezon był specyficzny, jeden zespół spadał z ligi. Nie chcieliśmy robić nerwowych ruchów. Może to, że spada jeden zespół, trochę nas uśpiło? Patrzyliśmy też na całokształt. Nie chcemy mieć łatki klubu, który zmienia szkoleniowców jak rękawiczki. Radosław Sobolewski miał dokończyć swoją misję, ale moment był krytyczny. Gdybyśmy nie zareagowali, w ostatnich meczach mogło być ciężko, a i tak nie było łatwo. Podjęcie tej decyzji to na pewno najtrudniejszy moment. Trzeba patrzeć także przez pryzmat finansowy, organizacyjny, bo to też są ważne rzeczy. Z perspektywy czasu uważam, że decyzja była potrzebna i dzięki niej przynajmniej w ostatniej kolejce mieliśmy spokojne głowy. 

Trener Sobolewski i dyrektor Jóźwiak to projekt odziedziczony, jeszcze po współpracy z prezesem Kruszewskim, ale trener Bartoszek i dyrektor Magdoń to już w 100 procentach twoje decyzje. 

Wielokrotnie słyszałem, że decyzje były podejmowane wspólnie, ale podział obowiązków był jasny. Prezes Kruszewski odpowiadał za sprawy sportowe, ja za sprawy organizacyjne Współpraca polega na tym, żeby nie kłaść sobie kłód pod nogi. Nie chcę też już wracać do zamierzchłych czasów, patrzmy w przyszłość. Za Pawła Magdonia i Macieja Bartoszka mogę brać 100-procentową odpowiedzialność, bo to moje wybory. 

Jak oceniasz 9 miesięcy pracy Pawła Magdonia?

Jestem zadowolony. Paweł musiał zmierzyć się z trochę inną rzeczywistością niż ta, w której dotychczas pracował. Inaczej pracuje się w niższych ligach, inaczej w Ekstraklasie. Dla mnie najważniejsze jest zaufanie. Nie ma czegoś takiego, że ktoś chce iść w innym kierunku. Postawiłem przed dyrektorem konkretne cele – co chcę zmienić w funkcjonowaniu zespołu czy podejścia do okienek transferowych. Musimy być gotowi z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, żeby nie łapać „odrzutów” z innych klubów. To realizujemy. Cały czas budujemy dział skautingu, akademie – to mnóstwo zmian.

Wszystkie te kwestie podlegają pod Pawła Magdonia, a na szczycie piramidy jest już tylko prezes. Tak trzeba rozumieć tę hierarchię?

Tak, odpowiedzialny za sprawy sportowe jest przede wszystkim dyrektor sportowy. Współpracujemy przy wspólnym projekcie Wisła Płock. Paweł jest bardzo zaangażowany w pracę akademii i II zespołu – kiedy tylko może, uczestnicy w treningach i meczach. To system naczyń połączonych. Widać, że czuje klimat piłki. Jestem zadowolony z pracy, ale nie mogę jeszcze powiedzieć, że wszystko jest robione na tip top. Trzeba ciągle pracować także nad sobą i widzę, że Paweł to robi. 

Jak dziś wygląda skauting Wisły Płock? Dotychczasowi dyrektorzy sportowi Wisły Płock nie mogli liczyć na zbyt duże wsparcie ludzi w terenie. Wszystko opierało się o platformy skautingowe, ale to nigdy nie zastąpi „dotknięcia” zawodnika na żywo. Pandemia wiele rzeczy utrudniła, ale od pewnego czasu większości restrykcji już nie ma. 

Ten dział zaczęliśmy rozwijać w grudniu, zaczęliśmy w zimowym okienku. Mieliśmy wyselekcjonowanych kilku zawodników. InStat to pierwsze sito – patrzymy na statystki, kończące się kontrakty, możliwości klubu. Dział skautingu w pierwszym etapie w ogóle nie zajmował się pierwszą drużyną – skupiliśmy się na pracy przy grupach młodzieżowych, choć zdarzało się, że po selekcji seniora prosiliśmy skautów o opinię. 

Dział w ostatnich miesiącach przeszedł metamorfozę. Mamy kilku skautów na umowie. Głównym założeniem jest wyszukiwanie jak najmłodszych zawodników, którzy trafią do klubu. Dołączyliśmy do tego Bartłomieja Sielewskiego, który ma wyszukiwać zawodników do 1. zespołu. Bartek jeździ po Polsce, obserwuje zawodników na żywo. Obserwujemy przede wszystkim Polaków, ale nie zamykamy się też na obcokrajowców.

Mówiłem o zimowym oknie – mieliśmy kilku wyselekcjonowanych zawodników, których na żywo oglądał dyrektor Magdoń. Tak jak redaktor wspomniał – zdarza się, że statystyki i materiał z InStata nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Obejrzenie zawodnika sprawia, że możemy popełnić mniej błędów, a to bardzo ważne. Chcemy być przygotowani na zapas, dlatego już trwa praca nad zimowym oknem. Nie będziemy zaskoczeni. Plan na przyszłość jest taki, żeby każdy zawodnik, który do nas trafia, był oglądany przez kilka osób – Bartka Sielewskiego, Pawła Magdonia czy mnie. Żeby to tak wyglądało, potrzebna jednak czasu. Musimy się tego nauczyć, tak dopiąć wszystkie formalne rzeczy i zbudować struktury, żeby było to wyglądało jak w lepszych klubach. Na pewno jesteśmy na dobrej drodze.

Jak Bartek Sielewski wpasował się w rolę dyrektora skautingu? To skok na głęboką wodę, bo przecież jeszcze kilka miesięcy był zawodnikiem pierwszej drużyny. Pojawiły się nawet głosy, np. znanego w środowisku Janekx89, że trochę za wcześnie. 

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Wielokrotnie mówiłem, że chcę żeby Bartek Sielewski został w klubie. Dostał także propozycję przedłużenia kontraktu, bo wiem, że w szatni czuł się dobrze, był też dobrze odbierany przez innych zawodników. Postanowił jednak zawiesił buty na kołku i zacząć robić coś innego. Rozmawialiśmy o tym, w czym czułby się najlepiej i co chce spróbować robić. Na tę chwilę dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Oprócz pracy dyrektora skautingu jest też ważną postacią w łączeniu obecnej szatni z trenerem, dyrektorem sportowym, ze mną. Ma naprawdę dużo obowiązków i czuje, że to ważny aspekt w życiu klubu. 

Bartek ma jeszcze jedno zadanie – obserwacja naszych wypożyczonych zawodników. W tym okienku bardzo dużo zawodników zostało wypożyczonych. Chcemy żeby czuli, że są dla nas ważni. To nie tak, że ich wypożyczyliśmy, bo ich tu nie chcemy. Bartek jest w kontakcie z nimi wszystkimi. Trzeba na to patrzeć tak, że to pierwsze grono, które powinno zostać przesiane pod względem skautingu – czy to już ten czas na szansę w pierwszym zespole?Oczekuję od Bartka sumiennej pracy pracy i wywiązywania się ze swoich obowiązków, za co będzie rozliczany.

Jak układa się współpraca z PKN ORLEN? Jest umowa na pierwszy zespół, ale boli brak porozumienia w sprawie finansowania akademii. 

Boli, to prawda. Skupiamy się na pierwszym zespole, a akademia jest traktowana po macoszemu. Z drugiej strony uważam, że może potrzebowaliśmy tego okresu. Pojawiały się różne informacje, czy to w płockich czy ogólnokrajowych mediach. Mam wrażenie, że obie strony dojrzewają do rozszerzenia współpracy. Jesteśmy po kolejnym spotkaniu ws. Wsparcia ORLENU naszej akademii i czuję, że idziemy w dobrym kierunku. Poznaliśmy oczekiwania sponsora. Staramy się rozwijać relację, którą mamy  do tej pory, ale tu też potrzeba czasu. To nie może być decyzja podjęta z dnia na dzień. Chcemy długofalowej współpracy, a nie takiej na zasadzie, że „tu są pieniądze, ale za rok się zwijamy”. Pokazujemy co udało się zrobić przez ostatni rok, bo chcemy, żeby sponsor był zadowolony ze współpracy. Przedstawiamy naszą wizję i wskazujemy co jeszcze możemy zrobić ze wsparciem ORLENU. Musimy patrzeć na całokształt. Powtórzę: ta współpraca dojrzewa i idzie w coraz lepszym kierunku.

Jak na tym polu sprawuje się Łukasz Pietrzak, który pod koniec roku objął funkcję dyrektora ds. sponsorów? 

Okres pandemii skomplikował wiele rzeczy.  Łukasz od początku odpowiadał za projekt Klubów Biznesu, który stworzyliśmy w lipcu 2020 roku. Zamysł programu był taki, żeby integrować środowisko biznesowe, ale ze względu na pandemię nie udało się wszystkiego zrobić. 

Przed dyrektorem zostały postawione konkretne cele do zrealizowania i zaręczam, że będzie z tego rozliczany. Widzimy, że umowy ze sponsorami są przedłużane, wrócił nawet stary sponsor. Idziemy w dobrym kierunku, ale nie ukrywam, że czeka nas wytężona praca w tym aspekcie, żeby to poszło szybciej do przodu. Perspektywa budowy stadionu sprawia, że łatwiej będzie pozyskać partnerów. Teraz jest bardzo trudno – ciężko zaoferować powierzchnię reklamową na placu budowy, który na dodatek co kilka tygodni się zmienia. To bardzo specyficzny okres. Łukasz od początku miał poznać dotychczasowych partnerów klubu, poznać oczekiwania i budować bazę kontaktów. Za chwilę przyjdzie weryfikacja jego działań czy to się sprawdza.

Zahaczmy jeszcze o dział marketingu, który akurat widać wszędzie. Kiedyś to były 3 osoby, teraz jest bodajże 7 czy 8. Pieniądze się znalazły, efekty widoczne są gołym okiem. 

Też zaczynałem w dziale marketingu i wiem, jak to wyglądało. Powiem wprost: jeśli chce się iść do przodu, to trzeba zainwestować w ludzi i ich pracę. Żeby cokolwiek zrobić, po prostu potrzebne są ręce. Mocno zainwestowaliśmy, bo to przyszłość. Dzięki akcjom działu marketingu zrzeszamy ludzi, którzy interesują się Wisły Płock. Chcemy zbudować społeczność wokół klubu – nie tylko pierwszej drużyny, ale też sekcją e-sportową, piłki kobiecej czy boksem. Chodzi o markę Wisły Płock. Dzięki temu zapełnimy stadion, bo to też wyzwanie. 

Sam wiesz, jak to wyglądało – zawsze jest coś do zrobienia, ale osób jest więcej, więc możemy sobie pozwolić na więcej. Są osoby odpowiedzialne za grafikę, social media, wideo. Każdy wie co ma robić. Nie wygląda to już tak, że jedna osoba robi zdjęcia, kręci film i do tego pisze tekst. 

To były dobre czasy! 

Bardzo pouczające. Wiemy, że nie możemy zostać w tyle. Każda dziedzina życia się rozwija. Firma musi iść za trendami i musieliśmy zrobić krok do przodu, bo w dłuższej perspektywie nie dało się tak funkcjonować. Ważna jest też atmosfera pracy – jeśli jedna osoba musi robić wszystko, to nie wpływa to dobrze na kreatywność. Postawiliśmy na otwartość, bo to pomoże też w innych dziedzinach. Łatwiej będzie pozyskać sponsora, jeśli będziemy mogli zaproponować mu niekonwencjonalne działania marketingowe. Tak samo łatwiej jest pozyskać zawodnika, kiedy będziemy mieli stadion. To wszystko jest połączone. Mam ogromny szacunek do pomysłów działu marketingu. Sam powiedziałeś, że widać że to poszło do przodu.

Film z Piotrem Tomasikiem w konwencji GTA to hit hitów, pokazywały go media na całym świecie – w Stanach Zjednoczonych czy Europie.

Któryś z hiszpańskich klubów skopiował ten pomysł, bodajże Betis Sevilla. To docenienie pracy. 

Wisła Płock wyznacza trendy.

Mam nadzieję że nie tylko w tym aspekcie. Mamy wiele pomysłów na dalszy rozwój. Pomysły pomysłami, realizacja to kolejny etap, ale musimy iść za ciosem. Wprowadzać kolejne narzędzia i budować społeczność. Powtórzę to: chcemy być otwarci na ludzi, żeby czuli, że Wisła Płock jest z nimi na dobre i na złe. Jeśli mówi o nas cały świat, to nie trzeba nic więcej. Napędza to nas do dalszej pracy. Cieszę się, że dział wygląda tak, jak wygląda. Każda z osób chce dziś przychodzić do pracy. To najważniejsze.

Będą podwyżki czy pieniądze lubią ciszę? Kibice domagają się wzrostu uposażenia osób odpowiedzialnych za ostatnie hity marketingowe.

Powiem tak: Wisła Płock docenia pracowników, którzy dobrze pracują.

Czytaj więcej: Kolejny mural w Płocku. Tym razem dla uczczenia współpracy z Fort Wayne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (17)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 10 dni temu | ocena +0 / -0

    Proste

    Klub finansuje miasto czyli plocczanie. Mieszkańcy wybrali AN na prezydenta, a ten dał Marcowi stanowisko Prezesa w klubie. Zarządza ten kto dysponuje kasą. Wszystko w temacie.

  • 12 dni temu | ocena +0 / -0

    klub kolesiów

    Coś nieprawdopodobnego🤦🏻‍♂️ Marzec polityk, dyr Wiącek polityk, dyr Zwierzchowski polityk ,dyr Pietrzak polityk, a w radzie kolejny Bogucki …do tego zatrudnianie rodziny …. klub kolesiów i nepotyzm pierwyj sort🤦🏻‍♂️ A tego bełkotu to nawet nie chce się czytać. Koleś dostał w prezencie solidny ekstraklasowy klub z rozpoczętą budową stadionu i robi z niego upolitycznione pośmiewisko😡

  • 20 dni temu | ocena +8 / -1

    Kamil

    Cieszy się z kierunku w którym idzie 1 zespol....czyli kierunek 1ligi super panie słup !!!

  • 21 dni temu | ocena +16 / -5

    Prawda

    Prawda jest taka, że Wisła stała się korporacją w której trzeba wiedzieć komu trzymać ręce w dupie. Dyrektor akademii ocenia trenerów tylko po tym ile zdjęć wstawiają na FB i jak bardzo wkładają mu ręce w tyłek. Stwierdzenie, że w klubie mają dobrze Ci dobrze pracują mija sie z prawdą.

    • 21 dni temu | ocena +7 / -7

      Riko

      Oj Jacuś Jacuś. Zapewne tak jest. Nie to co kraina mlekiem i miodem płynąca za ciebie. Vrdoljak, wzdychanie do legii, Jóźwiak (!!!), ściąganie zagranicznego szrotu na potęge, wypuszczenie za darmo Masłowskiego, i wisienka na torcie - "w Płocku i okolicach nie ma zdolnej młodzieży" - co widac teraz cie najbardziej boli, bo Wisła II zaraz zrobi awans, a Akademia się rozwija i w końcu płocka młodzież będzie zbierać dobre szlify, a nie pałętać się po 5 ligach, bo tak ich szkolono za ciebie.

  • 21 dni temu | ocena +9 / -0

    Trewq

    Dobrze zs pornosów nie nagrywją, bo to dopiero byłby blamaż....

  • 22 dni temu | ocena +17 / -3

    Ciekawy

    A co z dyrektorem od spraw zbytecznych Maciejem W?

  • 22 dni temu | ocena +9 / -0

    Płock

    Do Tego ... Masz,za wysokie IQ,żeby wchodzić z Tobą w dalszą interakcję! Mimo wszystko poczytaj: 1.Kto jest aktualnie właścicielem Wisły Płock 2.Co znaczyło ZKS Petrochemia 3.Czy starsi Kibice mają na meczu wołać: a) Elektryczność b) Sparta c) Ogniwo d) już nie będę wymieniał Cały ten Twój wpis coś ,pokazuje,ale ponieważ nie lubię ubliżać więc " Roma locuta,causa finita"

  • 22 dni temu | ocena +15 / -6

    REAL

    Puki co to zasług Prezesa dla drużyny nie widać, gramy nędzę, dołujemy i wyników brak. Weź chłopie się do roboty, bo marketingiem ligi nie zawojujesz a lajki to kibice mają w d....

  • 22 dni temu | ocena +8 / -4

    Jacek

    BMW…. i tyle w temacie..

  • 22 dni temu | ocena +12 / -7

    Do ZKS

    O czym Ty bredzisz!! Jaka mentalność,im po prostu brak umiejętności. To są piłkarzyki z poziomy 3/4 ligi. Popatrz,na tych z ul.Łazienkowskiej. Oni nie potrafią w ciągu 72 godzin zregenerować sił po meczu pucharowym. A pomyśl( jeżeli potrafisz),dlaczego.? * Nie ośmieszaj się z tym ZKS,bo to już bardzo dawno nieaktualne,a sentymenty nie są miarą postępu!

    • 22 dni temu | ocena +8 / -10

      ...

      Dobra, bo bredzisz, to Ty. Wolski, Furman itp, to rzeczywiście piłkarzyki na poziomie 3/4 ligi... xD A co nas człowieku Legia obchodzi, skoro mówimy o Wiśle? Dobrze mówi, że brak drużynie mentalności, czy koncentracji, bo skoro potrafią wyrównać w Gliwicach w 10, prowadzić w Łęcznej, Zabrzu, Kielcach, ale nie potrafią tego utrzymać, to nie jest brak umiejętności. A może spojrzysz jak wyglądają fizycznie? Może problem leży w przygotowaniu fizycznym, bo zespół od ok 60 minuty nie ma siły? Co jest nieaktualnego w ZKS i że sentymenty nie są miarą postępu? Gość wyraźnie napisał, że widzi zmiany za którymi idzie postęp w wielu sprawach w klubie. Szacun Dla Jacka za wszystko, ale zmiany były potrzebne. Wytłumaczyć Bartoszkowi, ze nie mamy ludzi do gry wahadłami, ogarnąć te straty bramek, a w przodzie strzelamy sporo i będzie dobrze.

  • 22 dni temu | ocena +17 / -17

    ZKS

    Kruszewski przez ostatnie lata to było dno - Jóźwiaki, Vrdoljaki, afery z Furmanem czy głosowaniem na Wojciechowskiego, brak jakiegokolwiek wsparcia dla płockiej młodzieży, nie mówiąc o akademii Wisły i wieczny kompleks legii Pana Jacka. Widać, że teraz idziemy powoli w dobrym kierunku, bo najważniejsza jest Akademia i angażowanie się w rozwijanie poprzez sport młodych płocczan. Największa wada i rzecz do poprawy to mentalność I drużyny, która na własne życzenie traci bramki i punkty w końcówkach.

    • 22 dni temu | ocena +4 / -0

      Bbb

      Żeby klub normalnie funkcjonował to w dzisiejszych czasach musi inwestować w młodzież.

    • 22 dni temu | ocena +7 / -8

      Kibic

      Zks co ty mówisz za głupoty jakie mamy wyniki pierwszego zespołu dla mnie nic innego się nie liczy tylko pierwszy zespół. Dla mnie i Marzec jest do słaby ( tak samo Janek89 ostro jedzie po nim najgorszy prezes w lidzie. To musi być chłop z jajami s nie cipka.

  • 22 dni temu | ocena +17 / -11

    Misiek ZKS

    O jeden rok za dużo...

    • 21 dni temu | ocena +4 / -0

      Wiślak

      Poprzedni lepszy?