Sezon w piłce ręcznej wkracza w decydującą fazę. Zakończyła się runda zasadnicza rozgrywek ligowych, a zanim zespoły przystąpią do fazy play-off, w Kaliszu rozegrany zostanie turniej, który wyłoni zdobywcę Pucharu Polski. Los skojarzył Orlen Wisłę Płock i Industrię Kielce już w półfinale - po raz pierwszy od 5 lat. W realiach polskiego handballa to przedwczesny finał. W drugim spotkaniu półfinałowym zmierzą się MKS Kalisz z Wybrzeżem Gdańsk.
Emocje fanów szczypiorniaka rozpala jednak trzecia w tym sezonie "święta wojna". W dwóch ligowych starciach górą była Orlen Wisła Płock, za to Pucharu Polski broni Industria Kielce. W starciach zespołów Xaviego Sabate i Talanta Dujszebajewa emocje są gwarantowane. Oba zespoły mają za sobą już rozgrywki europejskie - Wisła odpadła w starciu ze Sportingiem Lizbona, Industria Kielce nie dała rady Pickowi Szeged. W Płocku i Kielcach rywalizacja więc skupia się na krajowym podwórku. Oba kluby walczą o tytuł, brak czegokolwiek w gablocie i w Płocku i w Kielcach będzie odebrany jako zawód.
W Płocku chyba nie należy się nastawiać na sukces w Kaliszu. Trener Xavi Sabate raczej nie słynął z otwartości w sprawach kontuzji w zespole. Te informacje były wręcz skrzętnie ukrywane, co jest też praktyką w innych klubach. Tym bardziej dziwi tak otwarty komunikat trenera przed sobotnim półfinałem.
- W ostatnich tygodniach doświadczyliśmy kilka poważnych kontuzji, w związku z czym w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Sportingowi wystąpiliśmy w osłabionym składzie. Kontuzje są jednak nieodłączną częścią sportu i dotknęły nas właśnie w tym momencie sezonu. Mimo to zawodnicy dali z siebie absolutnie wszystko, co mogli. Po ostatnim spotkaniu w Gdańsku straciliśmy kolejnych sześciu zawodników. Zobaczymy, ilu z nich wyzdrowieje i w jakim będą stanie. To skomplikowana sytuacja. Zagramy z dostępnymi zawodnikami i damy z siebie wszystko – czytamy wypowiedź Xaviego Sabate, na stronie klubowej.
Trudno powiedzieć o których zawodników chodzi trenerowi. Przed dwumeczem ze Sportingiem problemy zdrowotne mieli Leon Susnsja i Zoltan Szita. Chorwat wykurował się na rewanż w Płocku, Węgier był w składzie, podobnie jak w Gdańsku. W Ergo Arenie nie zagrali za to Miha Zarabec, Mirko Alilović - pytanie czy trener dał im odpocząć czy jednak coś poważniejszego.
Mecz Orlen Wisła Płock - Industria Kielce w sobotę o godz. 15:30.
Komentarze (0)