Reklama

Reklama

Dominik Furman wrócił do Wisły Płock! Jak wyglądały negocjacje?

Opublikowano: wt, 6 lip 2021 11:12
Autor: | Zdjęcie: Szymon Łabiński

Dominik Furman wrócił do Wisły Płock! Jak wyglądały negocjacje?  - Zdjęcie główne

foto Szymon Łabiński

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po roku przerwy Dominik Furman wrócił do Wisły Płock. Pomocnik podpisał roczny kontrakt i dołączył już do zespołu, który szykuje się zbliżającego się sezonu w Warce.

Reklama

Kiedy w 2016 roku Dominik Furman trafiał na wypożyczenie do Wisły Płock z pewnością nie podejrzewał, że zostatnie tu tak długo. Furmi od razu wskoczył do wyjściowego składu i przez 4 lata był pewniakiem do gry w środku pola Nafciarzy. Biorąc pod uwagę obecne realia futbolu, to kawał czasu. 

Były zawodnik Legii, do której nigdy nie krył sentymentu, szybko zaskarbił sobie uznanie wśród płockich kibiców swoimi dobrymi występami. Bywały mecze, w których to od wykonywanych przez niego stałych fragmentów gry zależał wynik zespołu. Doszło nawet do tego, że kiedyś stwierdził publicznie, że w Polsce może zagrać tylko w 2 klubach: Legii Warszawa i Wiśle Płock. Mistrzowie Polski przez wszystkie lata nie wyrazili większego zainteresowania swoim byłym zawodnikiem, a Dominik wrastał w Płock. 

Latem 2020 roku wygasał jednak kontrakt. Warto przypomnieć, że jesienią pomocnik grał tak dobrze, że Jerzy Brzęczek zaprosił go na zgrupowanie reprezentacji Polski, choć nie zagrał wtedy ani minuty. Czy w głowie pomocnika kiełkowała myśl, że przy dobrej dyspozycji i odrobinie szczęścia pojedzie na EURO 2020 i jeszcze bardziej podbije swoją wartość? Prawdopodobnie tak. Mimo iż wiosną forma była już słabsza, a turniej został przełożony, pomocnik nie zdecydował parafować nowej umowy z Wisłą. Władze klubu oferowały podwyżkę, wskazywały na inne aspekty życia w Płocku - nic z tego. Perspektywa większego zarobku i chęci spróbowania się za granicą były silniejsze. 

Furman jest bez wątpienia profesjonalistą, ale ostatnie tygodnie w Płocku nie należały jednak do najbardziej eleganckich. Po przegranym meczu z Wisłą Kraków został zapytany przez reportera Canal+ czy gra w Wiśle Płock sprawia mu jeszcze przyjemność.

- Pomidor - odpowiedział Dominik. 

Wisła wygrała 2 następne spotkania i zapewniła sobie utrzymanie, a w wygranym z Koroną Kielce meczu złapał 4. żółtą kartkę i na ostatni mecz z Rakowem Częstochowa Furman już nie pojechał. Któż jednak nie popełnia błędów. 

Kontrakt w Płocku wygasł, a nowym pracodawcą okazało się Genclerbirligi Ankara. Turcja to jednak kolejny zakręt w karierze. Być może nie tak wielki jak pobyty we Francji i Włoszech, ale trudno nazwać sezon 2020/21 w wykonaniu Furmana udanym - w 21 występach uzbierał 3 asysty (za Transfermarkt), a jego zespół spadł z ligi. 

Negocjacje 

Sezon się skończył, a w ostatnich dniach Dominika często można było spotkać w Płocku. Zawodnik po prostu tu mieszka. Tu jest jego życie osobiste, którego nie można przenieść w dowolne miejsce ot tak. 

Pomocnik pojawił się na pożegnalnym meczu Bartłomieja Sielewskiego jeszcze jako zawodnik Genclerbirligi, ale było raczej przesądzone, że umowa zostanie rozwiązana. Po spotkaniu doszło do krótkiej rozmowy - jak to z byłym zawodnikiem, który zrobił wiele dla klubu. W czasie rozmowy padło luźne zapytanie czy Dominik Furman byłby zainteresowany powrotem do Wisły Płock. Pomocnik potwierdził. W międzaczasie nie narzekał na brak zainteresowania - w swoich szeregach widziało go kilka klubów Ekstraklasy. 

W Wiśle Płock jest jednak kilku środkowych pomocników - Dusan Lagator czy Filip Lesniak zapewne sportowo są słabsi, ale mają rok kontraktu. Po takim sezonie nie ustawiają po nich kolejki zainteresowanych, a nikt nie chce rezygnować z dobrej wypłaty. Teoretycznie klub może proponować rozwiązanie umowy, ale to zazwyczaj nie odbywa się bezkosztowo - trzeba wypłacić przynajmniej 3 pensje. Dodając do tego fakt, że sam Furman miał niemałe oczekiwania finansowe, sprawiaa, że podpisanie tego kontraktu było pewną opcją, ale nie priorytetem. Pozycje w środku pola są zabezpieczone, a ważniejsze jest obsadzenie napadu (w międzyczasie do zespołu dołączył Marko Kolar) i skrzydła, może też środka obrony.

To stwierdzenie będzie pewną przesadą, ale trudno ująć to w inny sposób: Dominik Furman bardziej potrzebował Wisły Płock, niż Wisła Płock Dominika Furmana. Oczywiście dobrych zawodników nigdy w szatni za wiele, a w formie Furmi z pewnością będzie ligową czołówką na swojej pozycji. 29-latek jest też mocną osobowością - można o nim powiedzieć wiele, ale na pewno nie można powiedzieć, że jest nijaki. 

Negocjacje trwały, a Furman obniżył swoje oczekiwania finansowe, co znacznie przybliżyło go do kontraktu. Według moich informacji gorącym zwolennikiem pozyskania byłego, a może już także obecnego, kapitana Wisły był trener Maciej Bartoszek. Pomocnik zgodził się podpisać roczny kontrakt przedstawiony przez klub i trenuje już w Warce. Jeśli współpraca będzie układała się dobrze, z pewnością umowa będzie przedłużana o kolejne lata. 

W barwach Wisły Płock Dominik Furman rozegrał do tej pory 142 spotkania, zdobył w nich 19 bramek.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (10)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +1 / -1

    xXx

    Artykuł pisany kijem i fantazją... Prawda jest taka że Furman dla Wisły to jak Lewy dla "bajernó"... Obawiacie się niesnasek w szatni lub na boisku? Nie dziwcie się temu chłopakowi... Mając ambicje chce wygrywać a sam nie jest w stanie tego zrobić, tak jak Lewy sam nie wygra "eóro".... Tyle w temacie. Fajnie że wraca, w Płocku naprawdę brakuje piłkarzy pracujących z pasją i sercem do klubu... Gdyby chodziło o kasę na pewno wybrał by inny klub. Pozdrówka.

  • 3 miesiące temu | ocena +1 / -1

    cd...

    I jeszcze jedno. Nie rozumiem do końca tego ruchu z napastnikami. Czy Sheridan chciał odejść, czy o co chodzi? Bo sportowo, to nie prezentował się źle. Jak już grał, to potrafił, a przynajmniej próbował (skrajnie osamotniony przez 90% meczu) coś zrobić. Dla mnie taka wymiana, to jest sztuka dla sztuki. Co najwyżej robi wiatr i stwarza pozory, choć lepiej byłoby się skupić na ważniejszych pozycjach - skrzydłowych. My desperacko nie potrzebujemy jednego, a KILKU! Co takiego pokazał w Wiśle Kraków Kolar, czego nie pokazywał Sherdian w Jagielloni, albo Płocku? Na pewno przydałby się też wzrost Sheridana (Kolar ma 178cm) przy dośrodkowaniach Szwocha i Furmana (nie oszukujmy się, właściwie najlepszych w lidze). Po prostu dawał inne możliwości taktyczne. Nic do Kolara nie mam, ale od kilku sezonów "mielimy" napastnikami trochę bez sensu. Wiatru dużo, bilans sportowy raczej na 0. Ściągnijcie w końcu porządnych skrzydłowych... albo jakichkolwiek. Nie można choćby zerknąć do 2 ligi i wyciągnąć jakiegoś trochę wyróżniającego się pomocnika (jak z Kocyłą)? Zaryzykować? Młodego, zwinnego. Już taki Mak mógł być dla nas wzmocnieniem. Posucha na skrzydłach i tak trwa już kilka okienek za długo, o mało przez to nie spadliśmy.

  • 3 miesiące temu | ocena +1 / -1

    najzwyklejszaprawda

    Ten artykuł to dla mnie jakieś kuriozum, niesmaczne wręcz. Ja słysząc o podpisaniu umowy pomyślałem sobie "no to jednak się utrzymamy". Bo bez Furmana szanse były bardzo nikłe, bardzo. Wiem co piszę, przez lata oglądałem wszystkie mecze ekstraklasy. Jeśli ktoś porównuje... Lagatora do Furmana... To piłkę chyba ogląda od czasu do czasu najwyżej. Zabezpieczony środek pola? Rasak - ok, Szwoch gra z przodu, Wolski podobnie i jak zwykle jest tu obawa o zdrowie. No, ale są Lesniak i Lagator... wiadomo, najlepsi bo tacy zagraniczni! :) Na papierze wygląda to super, w artykułach też. W praktyce, mieliśmy problem żeby wyszarpać punkty nawet z Podbeskidziem, które spadło z ligi. Nie wiem jak można coś takiego pisać... Nasza gra to był DRAMAT. Parę kolejek więcej i bylibyśmy w 2 lidze, wystarczy popatrzeć jak punktowaliśmy my, a jak rywale. Pisanie (i pogrubianie) tekstów, że luźne zapytanie, że to Dominik potrzebował Wisły jest wręcz obraźliwe... i jest ABSURDALNYM kreowaniem rzeczywistości. Jestem pewien, że Dominik mógł przebierać w ofertach z eklapy i to za LEPSZĄ KASĘ. Powrót takiego piłkarza jest los na loterii i spore wyróżnienie dla klubu. Już lepiej było zapłacić 10 pensji Lagatorom i wziąć jednego Furmana za nich, naprawdę bądźmy poważni. I okażmy trochę szacunku zawodnikowi, który pokazuje że Wisła to dla niego nie tylko hajs! Dla mnie klub powinien zrobić wszystko, aby przejąc za darmo takiego gracza. Ba, w Lechu kiedyś sponsor pokrywał pensję Reissowi. Na pewno lepiej wydać 10, 20, 30 tyś miesięcznie więcej na Furmana i utrzymać się w ekstraklsie, niż mieć w jego miejsce 5 kopiących się w czoło i stracić dochody z praw telewizyjnych. Ściągnijcie mu chociaż porządnych graczy, SKRZYDŁOWYCH. Bo ciężko się ogląda jak zawodnik tej klasy i z takimi ambicjami gra w zespole, którego największą ambicją jest wybijać piłki po autach przez 80min i liczyć na rzut wolny 40m od bramki przeciwnika. Dlatego podziwiam go, że musiał od tego odpocząć, a na pytanie o radość odpowiedział pomidor. Naprawdę wyjątkowo wyrozumiały chłopak.

  • 3 miesiące temu | ocena +2 / -3

    Xer

    Nasuwają mi się takie pytania: czy metody treningowe Bartoszka przypadną mu do gustu, czy przy braku akceptacji tychże, zarząd znów zwolni trenera, czy gra w Wiśle znów będzie mu sprawiała przyjemność, czy trener bez względu na formę znów będzie zaczynał ustalanie składu od Dominika, podobnie czy SFG to znów będzie monopol Dominika. Ostatni sezon pokazał, że te "niebotyczne" liczby, bez problemu przebił Mateusz. I żeby było jasne, chociaż nie skaczę z radości z powodu jego powrotu,( w ostatnim meczu widać było zalążki tworzącego się zespołu, trudno powiedzieć jak ten transfer wpłynie na atmosferę), życzę mu jednak jak najlepiej, bo wszyscy na tym mogą tylko zyskać, ale teraz wszystko zależy od niego czy się w ten kolektyw wkomponuje, i stanie się być może jednym z najważniejszych ogniw, czy znów zacznie przede wszystkim pokazywać własne ego, i przybierać pozę gwiazdora ( a to, to już najlepiej zweryfikowało boisko), korzystając z przychylności zaprzyjaźnionych dziennikarzy. Jak życie pokazało, Wisła bez Furmana, nawet z Sobolewskim przy sterach przetrwała w lidze, Furman bez Wisły i klaki Weszło znów zaliczył twarde zderzenie z rzeczywistością.

  • 3 miesiące temu | ocena +5 / -4

    marek20000

    Znowu będą niesnaski w szatni. Nie dawajcie mu opaski kapitana !!

  • 3 miesiące temu | ocena +2 / -6

    Zks

    Bez wątpienia ten ruch to duże wzmocnienie, nie zależnie od obecnej formy Furmiego.

    • 3 miesiące temu | ocena +6 / -2

      Ac

      Wisła ,nie ZKS. Sentymenty to historia zamknięta przez : Kownackiego i Milewskiego. Furman Legia- kicha Francja- kicha Turcja- kicha W Wiśle,zbawca i potęga...,to prawdziwy ,obraz płockiej Piłki nożnej!

      • 3 miesiące temu | ocena +0 / -6

        boszzz

        W Legii kicha? :D :D :D :D iksde?! Boże, co za bzdura! Ty masz ZERO pojęcia o piłce. ZKS to historia do podeptania i zapomnienia co najwyżej dla "dzieci fify"... Twoim zdaniem, to dobry jest przede wszystkim Lewandowski... bo gra w Bayernie, co nie? :D

  • 3 miesiące temu | ocena +2 / -3

    Asia

    a ja się cieszę