Kasy samoobsługowe przebojem wdarły się do polskich sieci handlowych. Co prawda maszynę łatwiej oszukać niż człowieka, ale Płocczanin przekonał się, że wcale nie jest to tak proste. Na jaki wpadł pomysł?
Sama idea w swojej prostocie może wydawać się genialna. 35-letni mężczyzna podmienił etykiety - wykorzystał tę od popularnego środka czystości, wartego ok. 10 złotych, a w rzeczywistości "kupił" butelkę Jacka Danielsa, wartą około 100 złotych. "Genialny" plan miał jednak lukę - nie przewidział, że kasy samoobsługowe obserwuje monitoring.
- Sprawą zajęli się płoccy funkcjonariusze, którzy zatrzymali mężczyznę. Jak się okazało sprawca był już wcześniej karany za liczne kradzieże
- przekazała podkom. Monika Jakubowska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Płocku.
Sprawa nie jest błaha, bo za oszustwo mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)