reklama

Wypadek w Mąkolinie. Młody kierowca usłyszał zarzuty, wyraził skruchę

Opublikowano:
Autor:

Wypadek w Mąkolinie. Młody kierowca usłyszał zarzuty, wyraził skruchę - Zdjęcie główne
Autor: KMP Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościProkuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku w podpłockim Mąkolinie, do którego doszło 9 marca. 18-letni kierowca BMW usłyszał zarzut nieumyślnego naruszenia zasad w ruchu lądowym, za które grozi do 8 lat pozbawienia wolności, choć dużo zależy jeszcze od ustaleń biegłych. Jeśli w toku śledztwa zostanie ustalone, że kierowca rażąco przekroczył prędkość, kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.
reklama

Trwa śledztwo prokuratury dotyczące tragicznego wypadku w Mąkolinie z 9 marca 2026 roku. Wieczorem tego dnia auto osobowe wypadło z drogi, uderzyło w betonowy przepust i następnie dachowało. Na miejscu zginęła 14-letnia dziewczyna, 16-letnia dziewczyna zmarła kilka dni później w szpitalu w Warszawie. 17-latek cały czas przebywa w szpitalu. 

Kierujący pojazdem 18-latek usłyszał zarzut z artykułu 177 paragrafu 2 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania wypadku w ruchu lądowym, którego następstwem jest śmierć. 

- Podejrzany przyznał się do winy, złożył bardzo krótkie wyjaśnienia. Ubolewał nas sytuacją, wyrażał skruchę. Zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze. Mamy do czynienia z poważnym, ale jednak nieumyślnym przestępstwem. Sprawca nie jest karany, ma stały adres zameldowania, stałą pracę 

reklama

- wskazuje prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Na 18-latka został nałożony dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju - prokutor zatrzymał paszport podejrzanego. Poza tym nałożono na niego "dość spore" poręczenie majątkowe i nakaz "powstrzymywania się od prowadzenia pojazdów". 

Jak dodaje, po nowelizacji ze stycznia tego roku zmieniły się nieco warunki. Jeśli w toku śledztwa zostanie ustalone, że 18-latek rażąco naruszył przepisy bezpieczeństwa, może trafić do więzienia nawet na 10 lat. 

Póki co ustalono, że mężczyzna był trzeźwy oraz że miał prawo jazdy. Prokuratura wskazuje, że prawo jazdy kategorii B uzyskał w styczniu 2026 roku, a wcześniej posiadał uprawienia do kierowania pojazdami dla małoletnich. Pobrano krew do badań toksykologicznych - w tym przypadku wynik będzie zapewne za kilka tygodni. Krew pobrano jednak także w szpitalu i tam wynik nie budził zastrzeżeń. 

reklama

Prokuratura zabezpieczyła pojazd do badań, ale na pytania dotyczące sprawności technicznej pojazdu, prędkości z jaką pechał oraz czy pasażerowi mieli zapięte pasy bezpieczeństwa trzeba będzie jeszcze poczekać. To wstępny etap śledztwa, a prokurator będzie musiał zapewne powołać biegłego z zakresu ruchu drogowego oraz techniki samochodowej.  

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo