Serial "1670" podbił serca Polaków. Produkcja Netflixa trafnie i z humorem opisuje rzeczywistość - i tę XVII-wieczną i tę współczesną.
- Sejmik. Święto demokracji, wszyscy głosują... Poza chłopstwem. Oni nie mogą. Często powtarzam moim chłopom: nie głosujesz, nie masz prawa narzekać - mówi w jednej ze scen Jan Paweł, główny bohater serialu.
Wspomina też, że niczego nie dostał, "sam musiał wszystko odziedziczyć".
Przez lata nie wiedzieliśmy jednak, gdzie leży Adamczycha. Zdjęcia do serialu powstawały m.in. w skansenie w Kolbuszowej na Podkarpaciu. Gdzie jednak przenosiliśmy się w każdym odcinku? Tajemnicę, w pewnym stopniu, twórcy ujawniają w trzecim sezonie.
Adamczycha jak NASA
Hit Aerosmith zagrany na flecie - chłop Mirek szykuje się do katapultowania na Księżyc. Jan Paweł organizuje ekspedycję, by odzyskać tytuł szlachecki. Oczywiście ma być "szybko i tanio". Pamiętajmy, że głównym celem jest bycie największym Janem Pawłem w historii Polski.
Chwilę przed odlotem chłop Mirek kompletuje wyposażenie.
- Co mówisz, jak spotkasz obcą cywilizację? - pyta Jan Paweł chłopa.
- Przysłał mnie Jan Paweł z Adamczychy, 100 kilometrów od Płocka - odpowiada Mirek.
Kilka chwil później Mirek dostaje jeszcze czapkę, Jan Paweł wyjmuje szablę i po słowach "To mały krok dla chłopa, ale wielki dla szlachty", wysyła Mirka w kosmos.
Czy doleciał?
Serial "1670" można oglądać na Netflixie.
Komentarze (0)