Reklama

Wielka kasa na promocję, a miasto brudne!

Opublikowano:
Autor:

Wielka kasa na promocję, a miasto brudne! - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Wielka Sobota, tłumy płocczan udają się całymi rodzinami na świąteczny spacer na starówkę. W dłoniach święconki, uzbrojeni w uśmiechy od ucha do ucha. Dochodzą do skrzyżowania Tumskiej z Grodzką i jedyne, co widzą, to syf walający się na chodniku. Zażenowanie, wstyd wobec gości i zwykła irytacja: nie można było posprzątać?

Wielka Sobota, tłumy płocczan udają się całymi rodzinami na świąteczny spacer na starówkę. W dłoniach święconki, uzbrojeni w uśmiechy od ucha do ucha. Dochodzą do skrzyżowania Tumskiej z Grodzką i jedyne, co widzą, to syf walający się na chodniku. Zażenowanie, wstyd wobec gości i zwykła irytacja: nie można było posprzątać?

Na ulicy Grodzkiej i na Placu Narutowicza sceny żywcem wyjęte z pierwszych kadrów „American Beauty”. Plastikowa reklamówka lata sobie swobodnie na wietrze, tuż obok walają się stare niedopałki papierosów, trochę dalej leżą niezidentyfikowane opakowania i świstki papieru. Płyty chodnikowe ewidentnie czymś zaplamione. Wszystko to zdobi deptak najbardziej reprezentacyjnej części Starego Miasta. Zapytacie kiedy? Dokładnie w Wielką Sobotę. W czasie, gdy całymi rodzinami szliśmy do tamtejszych kościołów pomodlić się przy Grobie Pańskim oraz zanieść do kościoła pokarmy, którymi chcieliśmy podzielić się z najbliższymi przy wielkanocnym stole.

Postanowiliśmy naświetlić sprawę urzędnikom płockiego Ratusza. Hubert Woźniak z biura prasowego nie ukrywał zdziwienia. - Wydano odpowiednie zlecenia. Nie dotarł do nas żaden sygnał o jakimkolwiek uchybieniu – tłumaczył wstępnie. - Były osoby wyznaczone do zadbania o porządek tego rejonu już od wczesnych godzin rannych w Wielką Sobotę. Nie pojawiły się także żadne sygnały ze strony straży miejskiej ani od samych mieszkańców o konieczności interwencji w sprawie ponownego bądź dodatkowego sprzątania – dodał na koniec.

Za porządek w tym sektorze miasta odpowiada Muniserwis. Firma zobowiązana jest m. in. do zamiatania ulic, zmywania z nich kurzu i z piasku, opróżniania okolicznych śmietniczek. Ale z chodnikami jest inaczej. Bo z kolei w przypadku takich miejsc, jak wejścia do sklepów, kiosków, punktów gastronomicznych i usługowych rzeczywista odpowiedzialność spoczywa na właścicielach lub najemcach lokali, w których prowadzona jest dana działalność. To właśnie oni powinni zapewnić czystość i porządek na chodniku położonym wzdłuż nieruchomości. Niestety, na ogół nie wywiązują się ze swojej powinności, spychając obowiązki na miasto.

- Co tu robić? - rozkłada ręce wicedyrektor Muniserwisu, Andrzej Gryszpanowicz. - Nasi ludzie nie czekają ze sprzątaniem, a pracy mamy dosłownie mnóstwo. Nie nadążamy, to walka z wiatrakami. W Wielką Sobotę dyżur pełniły dwie osoby. Około godz. 10.00 ulica została zamieciona. Bóg raczy wiedzieć, co dalej – wyjaśniał nam stan, jaki zastali przechodnie w późniejszych godzinach, gdy pracownicy firmy poszli już świętować do własnych domów.


A plamy oleju na płytach chodnikowych? Wicedyrektor Muniserwisu, zapewnia, że wcale nie czekano na deszcz, który, nawiasem mówiąc, spadł w późniejszych godzinach w Wielką Sobotę. - Płyty są czyszczone co pewien czas. Przed świętami przez trzy dni myliśmy ulicę Grodzką, Tumską i Stary Rynek – odpierał nasze zarzuty o zaniedbanie.

Ustalenie odpowiedzialności za sprzątnięcie „miejskiego salonu” i faktyczne jej wyegzekwowanie to pierwsza rzecz. Czym innym jest pewnego rodzaju skaza na wizerunku miasta w okresie, kiedy płocczanie gościli u siebie rodziny z różnych stron Polski czy nawet Europy. Chyba trudno o wyznaczenie odpowiedniejszej chwili na umycie granitowych płyt, sprzątnięcie walających się petów i plastikowych reklamówek. Zwłaszcza na promocję miasta idą miliony złotych.

Niby żaden wyczyn, a jednak Andrzej Gryszpanowicz przekonuje, że nie jest to takie łatwe. - My się staramy, ale ludzie rzucali śmieci na ziemię i będą rzucać dalej – wyjaśnia.


Opisana sytuacja nie stanowi odosobnionego przypadku śmietniska w reprezentacyjnej części miasta. Spójrzcie także na zdjęcia z początku kwietnia bieżącego roku, kiedy tłumy płocczan wyszły nacieszyć się wiosną w niedzielne popołudnie i na Tumach zastali niebywale „uroczy” krajobraz:

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE