Reklama

Reklama

Weszli w spór zbiorowy z dyrektorem szpitala na Winiarach [LIST]

Opublikowano: śr, 26 lut 2020 10:00
Autor:

Weszli w spór zbiorowy z dyrektorem szpitala na Winiarach [LIST] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Jesteśmy zmuszeni do takiego postępowania, ponieważ czujemy się niedoceniani. To odczucie ma nie tylko charakter mentalny, ale również wymierny – nasze pensje są na rażąco niskim poziomie - czytamy w piśmie, które zostało wysłane do płockich redakcji. Podpisała się pod nim przewodnicząca oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku, Dorota Przybyła, która tłumaczy, że występuje także w imieniu pozostałych pracowników Zakładu Usprawniania Leczniczego w szpitalu.

Reklama

- Jesteśmy zmuszeni do takiego postępowania, ponieważ czujemy się niedoceniani. To odczucie ma nie tylko charakter mentalny, ale również wymierny – nasze pensje są na rażąco niskim poziomie - czytamy w piśmie, które zostało wysłane do płockich redakcji. Podpisała się pod nim przewodnicząca oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku, Dorota Przybyła, która tłumaczy, że występuje także w imieniu pozostałych pracowników Zakładu Usprawniania Leczniczego w szpitalu.

Czekamy na odpowiedzi na wysłane pytania. W szpitalu zapewniają, że powstanie oświadczenie. W międzyczasie publikujemy wspomniany list, w którym poinformowano o wejściu "w trzeci spór zbiorowy z dyrektorem" szpitala i wysłanym piśmie do marszałka województwa mazowieckiego (organem założycielskim samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, jest Samorząd Województwa Mazowieckiego).

- Jesteśmy zmuszeni do takiego postępowania, ponieważ czujemy się niedoceniani. To odczucie ma nie tylko charakter mentalny, ale również wymierny – nasze pensje są na rażąco niskim poziomie. Ponadto pomimo wielu pism i próśb Pan dyrektor odmawia nam wyrównania naszych pensji na równorzędnych stanowiskach. Obecnie każdy z nas zarabia inaczej, pomimo takiego samego zakresu obowiązków i stanowiska, co jest niesprawiedliwe i frustrujące. Prawo pracy zakłada, że pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków. Niedopuszczalna jest jakakolwiek dyskryminacja na tym obszarze. Zakaz dyskryminacji dotyczy również płac. Jeżeli praca jest równie trudna, wymaga takiego samego wysiłku i umiejętności, tych samych kompetencji, a pracownicy mają taki sam zakres decyzji – powinni otrzymać równe wynagrodzenie. Zasada ta jest zapisana w Konstytucji RP, Kodeksie prasy i dokumentach unijnych. Ogólna konstytucyjna zasada równości jest szczegółowo rozpisana w Kodeksie pracy. Zgodnie z art. 18(3c) Kodeksu pracy „pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości”, a wynagrodzenie to „obejmuje wszystkie składniki wynagrodzenia, bez względu na ich nazwę i charakter, a także inne świadczenia związane z pracą, przyznawane pracownikom w formie pieniężnej lub w innej formie niż pieniężna”. Ponadto „pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku”

Dalej tłumaczy, że reprezentują zawód medyczny (powołując się na Art. 2. Ustawa z dnia 25 września 2015 r.o Zawodzie Fizjoterapeuty, wykazy do NFZ i ZUS jako kadra medyczna), realizują świadczenia medyczne z porównywalnym stopniem wykształcenia i kompetencjami co grupa zawodowa pielęgniarek i położnych. -  Bierzemy również bezpośrednio udział w procesie fizjoterapeutycznym w niemalże wszystkich oddziałach szpitalnych, a także służymy nieustanną pomocą personelowi oraz dyrekcji szpitala. Od 1 stycznia 2019 r., na mocy rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych w zakresie rehabilitacji leczniczej, wzrosła samodzielność zawodowa fizjoterapeuty, wraz z większą samodzielnością, wzrasta również odpowiedzialność. Niestety za tymi wszystkimi zmianami nie poszły żadne zmiany finansów. Mamy coraz więcej odpowiedzialności i obowiązków, za te same pensje niezmienne od lat! Obecna sytuacja płacowa sprawia ponadto, że niektórzy z nas otrzymują pensje niższe niż. np. panie salowe. A wszak wszyscy pracownicy ZUL dokładają swoją cegiełkę w procesie przywracania zdrowia zarówno pacjentom ambulatoryjnym, jak i szpitalnym. Powinniśmy być godnie i sprawiedliwie wynagradzani za naszą pracę. Jesteśmy gruntownie wykształceni i cały czas się uczymy. Niemal wszyscy posiadamy liczne kursy, które są drogie i czasochłonne. Odbyliśmy je kosztem naszych rodzin i odmawiania sobie wielu rzeczy, często dzięki finansowej pomocy i poświęceniu najbliższych i wciąż dostarczamy do kadr kolejne dokumenty potwierdzające zdobycie nowej wiedzy i umiejętności. Chcielibyśmy uczyć się więcej – to nasza pasja. Skąd mamy wziąć pieniądze na dodatkowe kształcenie – które dodam jest niezbędne w naszym zawodzie – jeżeli otrzymujemy takie pensje? Dobry kurs dla fizjoterapeuty kosztuje średnio 2-2,5 tys zł. Nasze zarobki wynoszą od 1800-2300 zł netto. A przecież koszty kursów to także dojazd, noclegi i wyżywienie.

[ZT]23604[/ZT]

W piśmie dodano, że we wrześniu 2019 r. zwrócili się do dyrektora szpitala z prośbą o podniesienie pensji o 1000 zł netto z wyrównaniem od 1 lipca 2019. - Ponieważ dyrektor odmówił, weszliśmy w nasz pierwszy spór zbiorowy. Poprosiliśmy o wyrównanie naszych pensji i podwyżki ponownie w lutym br. - dyrektor odmówił nam ponownie. Poprosiliśmy więc choć o wyrównanie naszych pensji i podwyżkę o 350zł - tyle, ile wzrosła „najniższa krajowa” - ale i tej prośbie dyrektor odmówił, za każdym razem argumentując to złą sytuacją finansową Szpitala. Nie otrzymaliśmy ŻADNYCH pieniędzy. Pan dyrektor w ubiegłym roku podał w wywiadzie dla Gazety Wyborczej nieprawdziwą informację, że otrzymaliśmy po 350 zł. Taka podwyżka faktycznie miała miejsce, ale w 2018 roku. Była to kwota brutto i pieniądze otrzymali wszyscy pracownicy szpitala, nie tylko fizjoterapeuci.

Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii w szpitalu funkcjonuje od lipca 2019 r. - Jesteśmy zmotywowani i rozżaleni postawą naszej dyrekcji. W marcu br. przyłączymy się do wszelkich form protestu podjętych przez Zarząd Krajowy. Walczymy nie tylko o pensje fizjoterapeutów, ale wszystkich pracowników biorących udział w procesie rehabilitacji, a więc masażystów, terapeutów zajęciowych czy techników biomechaniki. Zdajemy sobie sprawę, że z całą pewnością ta sytuacja wpłynie mocno na proces rehabilitacji naszych pacjentów, nie tylko ambulatoryjnych, ale i szpitalnych. Prosimy jednak o cierpliwość i zrozumienie, jakie my wam, drodzy Pacjenci, zawsze staramy się okazywać. Zostaliśmy postawieni pod ścianą. A nasze zarobki to wierzchołek góry lodowej, bo zmian wymagają też takie elementy jak wycena świadczeń fizjoterapeutycznych czy system kwalifikowania pacjentów do zabiegów. Obecnie Ministerstwo Zdrowia pracuje nad tymi zmianami, tylko... Obecnie, oprócz udzielania świadczeń, przeprowadzamy również porady, konsultacje fizjoterapeutyczne – to większa odpowiedzialność i więcej pracy. I choć zwiększa nam się ilość obowiązków, nikt nie uznał za stosowne zwiększyć naszych wynagrodzeń.

Jak się dowiedzieliśmy, protest miałby rozpocząć się 2 marca. Na razie nie zdradzają wszystkich form protestu, ale jak dodają - biorą pod uwagę m.in. protest głodowy i utworzenie białego miasteczka w Warszawie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (28)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.