Reklama

Reklama

Szykuje się nowa inwestycja. A akwaria?!

Opublikowano: czw, 18 lip 2013 14:21
Autor:

Szykuje się nowa inwestycja. A akwaria?! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Miasto stara się o pieniądze na nowe, przeszklone wybiegi dla panter śnieżnych i tygrysów syberyjskich. Tylko że kotów jeszcze w naszym zoo nie ma, a tymczasem ryby od sześciu lat czekają na zapleczu na nowe akwaria… W zoo tłumaczą jednak, że jedna inwestycja nie przeszkadza drugiej.

Reklama

Miasto stara się o pieniądze na nowe, przeszklone wybiegi dla panter śnieżnych i tygrysów syberyjskich. Tylko że kotów jeszcze w naszym zoo nie ma, a tymczasem ryby od sześciu lat czekają na zapleczu na nowe akwaria… W zoo tłumaczą jednak, że jedna inwestycja nie przeszkadza drugiej.

Ratusz wydał decyzję o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dla budowy kompleksu wybiegów w płockim zoo. Jak dowiedzieliśmy się od dyrektora zoo, Aleksandra Niwelińskiego, faktycznie inwestycja polegająca na budowie nowych wybiegów dla dzikich kotów zaczyna nabierać realnych kształtów. - Projekt takich wybiegów mamy gotowy od kilku lat, wystarczy go trochę uaktualnić, natomiast równolegle toczą się sprawy formalne i urzędowe - potwierdza szef zoo.

Pomysł jest taki, by w niezagospodarowanym dotąd kącie obok wybiegu kangurów, na terenie w połowie płaskim, a w połowie położonym już na skarpie, wybudować kompleks dwóch przeszkolonych wybiegów - z jednej strony dla panter śnieżnych, z drugiej - dla tygrysów syberyjskich z korytarzem między nimi, po którym przemieszczaliby się zwiedzający. Wybiegi przypominałyby te dla lwów - dzikie koty oglądalibyśmy za szybą. - To ważne zwłaszcza w przypadku panter, które są płochliwe i raczej chowają się przed ludźmi, a za szybą zachowują się zupełnie swobodnie - wskazuje Niweliński.

Jak zapewnia dyrektor zoo, ze sprowadzeniem dwóch par kotów z innych zoo nie będzie żadnego problemu. Ale zarówno pantery, jak i tygrysy przyjadą do Płocka dopiero, gdy wybiegi będą gotowe, by uniknąć sytuacji takiej jak ta, którą mamy z rybami od 2007 r., kiedy to pawilon herpetarium i akwarium został na czas remontu i przebudowy zamknięty na cztery spusty. Jak wiadomo, przebudowa części z gadami zakończyła się szczęśliwie po dwóch latach, a ryby jak czekały na lepsze czasy, tak czekają w pojemnikach w magazynie, niedostępne dla ciekawskich oczu odwiedzających ogród. Zresztą kolekcja tych stworzeń znacznie się przez te lata przerzedziła - co cenniejsze okazy jeszcze czekają na zapleczu, ale część ryb, a także chluba naszego zoo - ogromna samica żółwia morskiego - Balbina, wyjechały na zawsze do innych akwariów.

Dlaczego zatem miasto myśli o nowych wybiegach dla kotów, których nie ma nawet w naszym ogrodzie, skoro nie zrealizowano jeszcze tej starej, pilniejszej inwestycji? Jak wyjaśnia dyrektor zoo, jedna nie wyklucza drugiej, bo o pieniądze i tak trzeba się starać w osobnych, niezależnych od siebie programach unijnych. Dyrektor podkreśla, że pomysł, by równocześnie starać się o fundusze w ramach kilku oddzielnych programów, wypłynął od prezydenta. - Ja chętnie na niego przystałem - dodaje szef zoo.

Jak dowiedzieliśmy się w Ratuszu, wniosek dotyczący dofinansowana budowy wybiegów został już złożony, ale ponieważ jest to wciąż etap naboru, sprawa rozstrzygnięcia to kwestia pewnie kilku miesięcy. Gdyby udało się zdobyć pieniądze z tego funduszu, realizacja inwestycji za kilkaset tysięcy zł potrwałaby góra rok.

A kiedy w takim razie będą akwaria? Odpowiedź jest od lat taka sama - jak będą pieniądze. A kiedy będą pieniądze? Jak uda się je pozyskać z funduszy unijnych, bo miasto w nawale rozpoczętych i planowanych inwestycji nie ma potrzebnych kilku milionów złotych. W tym roku - jak dowiedzieliśmy się w Ratuszu - projekt znów znalazł się na liście rezerwowej i to na dość dalekim miejscu, więc szanse na pieniądze unijne na tę inwestycje są bardzo, bardzo niewielkie..

Wybiegi dla panter śnieżnych i tygrysów syberyjskich przypominałyby te dla lwów, ale miałyby swój niepowtarzalny charakter oddający specyfikę tych kotów, fot. Portal Płock

Przez to, że od lat odkłada się budowę akwariów, z Płocka musiała wyjechać ulubiona żółwica płocczan - Balbina, zobacz : Nie miała gdzie mieszkać, musiała wyjechać

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.