Marek Mokrowiecki, dyrektor teatru, po raz drugi przymierza się do tej sztuki. Po raz pierwszy reżyserował ją w 1995 roku, czyli 31 lat temu. W swojej interpretacji szuka analogii między klasycznym dramatem a współczesnymi mechanizmami władzy. To okazja, by zobaczyć, jak „potworne idee” potrafią degradować porządek świata, a wszystko to podane w formie, która od lat fascynuje kolejne pokolenia widzów
- Wracam do „Ubu…” po 31 latach. Po co, dlaczego? – „Odgrzewany kotlet”? Brak pomysłu na „coś innego”? Sentyment do pierwszych burzliwych moich lat w płockim Teatrze? Pamiętam jak na pierwszym roku studiów reżyserskich prof. Evžen Sokolovsky, na którymś z seminariów zadał nam pytanie – Co się dzisiaj dzieje na świecie? Niewielu z nas zatopionych w nauce potrafiło odpowiedzieć na to proste z pozoru pytanie. A działo się – zestrzelono poprzedniego dnia samolot z Lumumbą… gdzieś daleko jakaś junta wojskowa… Slavia Praha wygrała mecz, itd. Świat wokół „moli książkowych” w jakiś niewyczuwalny sposób toczył się w swoim ustalonym rytmie, od czasu do czasu wstrząsany paroksyzmami… Teraz historia, która jak wieszczono kilkadziesiąt lat wcześniej skończyła się gwałtownie, przyspieszyła. Z magmy zastoju wynurza się znowu Ubu. W 1995 roku, to była praca nad tekstem niosącym uniwersalne przesłanie. W 2026 roku zmierzenie się z tekstem boleśnie aktualnym
- mówi dyrektor Mokrowiecki.
W roli Ubu wystąpi Łukasz Mąka, w roli Ubicy Magdalena Tomaszewska.
O czym jest ta historia?
Choć sztuka powstała, gdy autor miał zaledwie 15 lat, do dziś uważa się ją za tekst proroczy i niezwykle aktualny. Poznajemy w niej parę głównych bohaterów – Ubę i Ubicę. To postacie napędzane czystą chciwością, żądzą pieniędzy i władzy, która nie liczy się z nikim i z niczym.
Mimo że akcja osadzona jest w Polsce („czyli nigdzie”, jak mawiał sam autor), historia ma wymiar uniwersalny. To opowieść o:
- Despotyzmie i totalitaryzmie, do którego prowadzi chora ambicja.
- Ludzkiej zachłanności, pokazanej w sposób brutalny, ale i pełen ironii.
- Grotesce, w której tragizm miesza się z komizmem, a piękno z brzydotą charakterów.
Gdzie: Teatr Dramatyczny w Płocku (Duża Scena)
Kiedy: 28 marca 2026 r., godz. 19:00
Komentarze (0)