reklama

Stosował przemoc wobec kobiety. Ważny gest funkcjonariuszki Służby Więziennej: "Reagowanie ma znaczenie"

Opublikowano:
Autor:

Stosował przemoc wobec kobiety. Ważny gest funkcjonariuszki Służby Więziennej: "Reagowanie ma znaczenie" - Zdjęcie główne
Autor: FB: ZK w Płocku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPodobnych sytuacji codziennie dzieją się dziesiątki. Nie zawsze pojawi się jednak ktoś, kto zareaguje na krzywdę drugiego człowieka, choć mogłoby się zdawać, że powinien to być naturalny odruch. Na szczęście tym razem w pobliżu znalazła się funkcjonariuszka Służby Więziennej, której wzorowa postawa uchroniła atakowaną kobietę.
reklama

Świadkiem niepokojącej sytuacji była pracownica Zakładu Karnego w Płocku. 

- Zauważyła, jak mężczyzna stosuje przemoc fizyczną wobec kobiety. Nie pozostała obojętna - natychmiast zareagowała, przerwała zdarzenie i oddaliła sprawcę od pokrzywdzonej.

- opisuje placówka.

Na miejsce wezwała służby i pozostała z poszkodowaną aż do czasu przyjazdu policji, zapewniając jej wsparcie w trudnym momencie. 

Reagowanie ma znaczenie

Funkcjonariuszka na co dzień pełni funkcję przewodniczki psa specjalnego w płockim zakładzie karnym. 

Pomóc w takiej sytuacji może jednak każdy z nas.

reklama

- Jak podkreśla sama funkcjonariuszka, jej reakcja była czymś naturalnym - wynikała z ludzkiego odruchu, a nie wyłącznie z pełnionej służby. To pokazuje, że gotowość do pomocy drugiemu człowiekowi nie zależy od munduru, ale od wrażliwości i odpowiedzialności, które każdy z nas może w sobie rozwijać - przekazała nam rzeczniczka dyrektora ZK w Płocku.

Wiele osób wychodzi z założenia, że nie warto "wtrącać się w nie swoje sprawy". Wręcz przeciwnie - niekiedy to "wtrącanie" może nawet uratować życie.

- Reagowanie ma znaczenie, ponieważ bardzo często to właśnie obecność i reakcja osoby trzeciej przerywa sytuację przemocy. Dla osoby pokrzywdzonej to sygnał, że nie jest sama, że ktoś widzi, co się dzieje i jest gotów pomóc. Z kolei dla sprawcy to wyraźny komunikat, że jego zachowanie nie pozostaje niezauważone i nie ma społecznej akceptacji - dodaje.

reklama

Pomoc drugiej osobie a własne bezpieczeństwo

Czasem przed reakcją powstrzymuje strach. Chociaż to naturalne, że własne bezpieczeństwo stawiamy na pierwszym miejscu, nie musi wcale iść w parze z obojętnością na krzywdę drugiego człowieka. 

Rzeczniczka dyrektora ZK w Płocku przypomina, że bezpośrednia interwencja to nie jedyne możliwe rozwiązanie.

- Reakcja powinna być dostosowana do okoliczności. Czasem wystarczy wezwać odpowiednie służby, zwrócić uwagę z dystansu, podejść do osoby poszkodowanej i spróbować odciągnąć ją z miejsca zdarzenia albo poprosić o wsparcie innych świadków - tłumaczy. 

Najważniejsze, aby podjąć jakiekolwiek działania. 

reklama

Kiedy zareagować?

W codziennym pędzie nie zawsze zwracamy uwagę na otoczenie. 

Przemoc fizyczną można zauważyć od razu, ale zdarzają się również inne sytuacje, w których powinniśmy zachować czujność. 

- Niepokojące są m.in. agresja słowna, groźby, wyraźny strach jednej osoby wobec drugiej czy próby izolowania jej od otoczenia. Wrażliwość na takie sygnały i gotowość do reakcji realnie wpływają na bezpieczeństwo nas wszystkich - zaznacza por. Joanna Lanycia. 

Jak wesprzeć osobę poszkodowaną?

Reakcja i zapobieganie niebezpieczeństwu to jedno. Drugą, choć równie istotną kwestią, pozostaje wsparcie osoby poszkodowanej. 

reklama

Nie zawsze jest to łatwe zadanie. W sytuacji stresowej ludzie zachowują się niezwykle różnie. 

- Jeśli chodzi o wsparcie osoby poszkodowanej, najważniejszy jest szacunek dla jej granic. Warto zapytać, czy potrzebuje pomocy i jakiej, dać jej poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie nie wywierać presji i nie oceniać - wyjaśnia rzeczniczka dyrektora ZK w Płocku. 

Bardzo często wystarczy sama obecność i rozmowa. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo