Reklama

Stop straży miejskiej: udało się czy nie?

Opublikowano: czw, 14 mar 2013 15:33
Autor:

Stop straży miejskiej: udało się czy nie? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jutro kończy się czas na zbieranie podpisów o referendum nad odwołaniem straży miejskiej. Jak poszło nakłanianie płocczan do tego pomysłu?

Jutro kończy się czas na zbieranie podpisów o referendum nad odwołaniem straży miejskiej. Jak poszło nakłanianie płocczan do tego pomysłu?

Od połowy stycznia grupa płocczan z Rafałem Krupą na czele zbierała podpisy w sprawie referendum o likwidację straży miejskiej, twierdząc, że nie spełnia ona swoich zadań, a kosztuje miasto ponad 4 mln zł. Akcję zorganizowano już po raz drugi, nowością były m.in. bilbordy zachęcające do poparcia inicjatywy, które pojawiły się w mieście. Jak poszło? Lepiej niż w zeszłym roku - to na pewno. Ale wygląda na to, że nie udało się przekonać wystarczającej liczby płocczan i zebrać wymaganych 10 tys. podpisów. 60 dni od chwili rozpoczęcia akcji, mija jutro, a - jak dowiedzieliśmy się od  Rafała Krupy, ze wstępnych szacunków wynika, że od połowy stycznia zebrano ponad 8 tysięcy podpisów. - Chcieliśmy w ten sposób zainicjować działania obywatelskie, rozpocząć dyskusję i to się udało - mówił nam Krupa. - W porównaniu do zeszłego roku spotkaliśmy się też ze znacznie większym zainteresowaniem płocczan, z większą życzliwością mieszkańców wobec naszych postulatów.

Do trzech razy sztuka? - Rzeczywiście, mnóstwo osób namawia mnie do kolejnej tego typu akcji, najlepiej w okresie letnim, gdy nieustannie odbywają się imprezy, festiwale i możliwości dotarcia do szerszego grona są zdecydowanie większe niż zimą. Muszę to rozważyć - mówi inicjator akcji. Nie ukrywa jednak, że jednym z głównych problemów było nie tyle przekonanie płocczan, co zbyt mała liczba osób zbierających podpisy. - Wiadomo przecież, że zbieranie podpisów poparcia to nie tylko podsuwanie kartki, ale rozmowy, próby dotarcia do każdego, z kim się rozmawia. A mamy swoje obowiązki, pracę, rodziny. Nie zawsze można poświecić tyle prywatnego czasu, ile by się chciało.

Czytaj też:  Chcą likwidacji straży miejskiej. Słusznie?

Straż miejska: Nie ganiamy żadnych babć



UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE