reklama

KPS Płock zastopowany. Porażka w Belsku, już w niedzielę czwarty mecz play-off

Opublikowano:
Autor: mars

KPS Płock zastopowany. Porażka w Belsku, już w niedzielę czwarty mecz play-off - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik | Opis: Tym razem KPS uległ rywalom

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW trzecim meczu play off drugiej ligi siatkówki KPS Płock prowadził na wyjeździe z ProNutivą SKK Belsk Duży 1:0, ale ostatecznie po ponad dwóch godzinach walki przegrał 1:3.
reklama

W fazie zasadniczej rozgrywek KPS, którego sponsorem głównym jest Orlen, zajął pierwsze miejsce. Oznaczało to, że do trzech zwycięstw rywalizował będzie z czwarta w tabeli Pronutivą.

Siatkówka. Dwa mecze zaliczki KPS

W poprzedni weekend w Płocku bardzo liczni kibice obejrzeli dwa bardzo wyrównane i emocjonujące mecze. Ostatnie słowo należało w nich do gospodarzy, którzy wygrali 3:2 i 3:1. Oznaczało to, że KPS-owi do awansu dalej, czyli do turnieju półfinałowego o pierwszą ligę, brakuje już tylko jednego zwycięstwa. 

Na trzeci mecz do Belska kibice KPS udali się m.in. autokarem, miejsca za symboliczne 10 zł rozeszły się błyskawicznie. 

reklama

Podopieczni trenera Marcina Lubiejewskiego rozpoczęli sobotni mecz bardzo dobrze, prowadzili 9:4 i 13:10, ale coś się zacięło i przy stanie 15:14 trener KPS poprosił o czas. Rozmowa i wskazówki pomogły, punktował m.in. Jakub Dobrolubow, a skoncentrowany zespół z Płocka przy dopingu fanów wygrał pierwszego seta wysoko, bo 25:17.

ProNutiva - KPS. Zacięta walka

Druga partia rozpoczęła się od 0:3, walka była niezwykle ambitna z obu stron. KPS doszedł miejscowych przy 9:9. Ale to ProNutiva, walcząca o pozostanie w grze, wygrała seta do 21. 

W trzecim secie początek był jeszcze gorszy, KPS słabo przyjmował zagrywkę i już przy stanie 0:4 zdegustowany Lubiejewski poprosił o czas, bo mecz zaczął się wymykać. Ale zespół z Płocka wrócił do gry, przy stanie 6:5 o czas poprosił trener gospodarzy. ProNutiva walczyła o każdą piłkę, była dokładniejsza, miała na ataku Jana Lizińczyka i wygrywała 11:7.

reklama

Gospodarze w tym okresie dominowali, prowadzili 16:12. Trener KPS wprowadził kilka zmian, ale solidni gospodarze utrzymywali kilkupunktową przewagę. Przy stanie 18:14 nastąpiła niespodziewana, aż kilkunastominutowa przerwa w meczu. KPS walczył, punktował Bruno Romanutti, klub z Płocka zmniejszył przewagę na 22:23 i o czas poprosili miejscowi. Przy stanie 23:24 Eryk Winkler wystawił.... do nikogo i zamiast po 24 to Pronutiva wygrywała 2:1 w setach.

W czwartym secie KPS znów miał problemy z przyjęciem zagrywki, nie pomagały zmiany, gospodarze wygrywali już 19:12, na boisku pojawili się kolejni rezerwowi, ale punktował Lizińczyk i stało się jasne, że gospodarze wygrają ten mecz. Wygrali seta do 19 i mecz 3:1. 

Czwarty pojedynek Pronutiva - KPS już w niedzielę 29 marca o godz. 18:00.

reklama

ProNutiva SKK Belsk Duży - KPS Płock  3:1 (17:25, 25:21, 25:23, 25:19)

KPS: Komar, Dorosz, Baranowski, Chausow, Czado, Dobrolubow, Bulira (l), Romanutti, Winkler, Ledzion, Lewicki (l),  Polus, Bobrowski, Dróżdż

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo