Reklama

Reklama

Startują z Szopką. Będzie się działo [FOTO]

Opublikowano: 8 lutego 2016 14:40
Autor:

Startują z Szopką. Będzie się działo [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Szopka Noworoczna to już tradycja. Co roku politycy, samorządowcy, dziennikarze, ludzie związani z kulturą czy rzecznicy prasowi zakasują rękawy i uczą się aktorskiego rzemiosła, aby wszystkie cegiełki na przedstawienie rozeszły się na pniu. Tym razem wszystko będzie działo się w telewizyjnym studiu, w którym zagości m. in. nożownik, superniania i wyjątkowo „naparzony” rolnik.

Reklama

Szopka Noworoczna to już tradycja. Co roku politycy, samorządowcy, dziennikarze, ludzie związani z kulturą czy rzecznicy prasowi zakasują rękawy i uczą się aktorskiego rzemiosła, aby wszystkie cegieki na przedstawienie rozeszły się na pniu. Tym razem wszystko będzie działo się w telewizyjnym studiu, w którym zagości m. in. nożownik, superniania i wyjątkowo „naparzony” rolnik.

Spektakl jest tylko jeden, więc to jedyna taka szansa w roku, aby zobaczyć własnego szefa w śmiesznych rajtuzach albo z przyklajstrowaną brodą jak u Rumcajsa i przekonać się, kto da radę, a kto polegnie z tekstem i okaże się koszmarnie sztywny. Także i tym razem Szopkę Noworoczną firmuje posłanka Platformy Obywatelskiej, Elżbieta Gapińska.

- Wiele osób pytało mnie, czy będzie kontynuacja – mówiła posłanka w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej w teatralnej bibliotece. - Mamy dwie dziewczyny wymagające wsparcia, z poważnymi problemami mieszkaniowymi. Jedna otrzymała mieszkanie socjalne, trzeba je wyposażyć w podstawowe sprzęty, w pralkę, lodówkę, szafę. Jest osobą samotną. Wierzcie mi, nikt nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji. W drugim przypadku mamy dziewczynę jeżdżącą na wózku – która mieszkała z siostrą w miejscu wymagającym gruntownego przeobrażenia, począwszy od zadbania o łazienkę (miała tylko wiadro), kuchnię, podłogi. Zarówno Justyna, jak i Wiktoria są podopiecznymi Fundacji „Portal Fm – Pomagamy Dzieciom”. Na konferencji Fundację reprezentowała wiceprezes Beata Kowalska. - Nie wiemy, ile uda się zebrać środków finansowych, ale za to, co się uda, zakupimy najpotrzebniejsze rzeczy. Myślimy o wykonaniu podjazdu dla wózka. Kiedy udaje się przekonać jedną osobę do pomocy, potem łatwiej o następną. Jak do tej pory płocczanie nas nie zawiedli. To, co nam wydaje się takie zwykłe, dla kogoś innego okazuje się wielkim marzeniem.

Szopkę wyreżyseruje aż czterech reżyserów, Mariusz Pogonowski, Marek Mokrowiecki, Jacek Mąka oraz Piotr Bała. Zagra przeszło 40 osób. - Na koniec postaramy się to wszystko spiąć – uzupełniał Pogonowski. - W planach są też cztery projektory multimediane, aby wszystko uatrakcyjnić. Muzykę stworzy pracujący na co dzień w Muzeum Żydów Mazowieckich Piotr Dąbrowski, który po godzinach zajmuje się się tworzeniem muzyki elektronicznej. - To także towarzyska zabawa – dodawał dyrektor płockiego teatru. - Cel jest szczytny, wszyscy pracujemy tu charytatywnie – ale trzeba ostro uwijać się i pracować od rana. - Tego samego dnia w teatrze wystawimy „Kochane pieniążki”, zostaną nam dwie, góra trzy godziny na demontaż scenografii i ustawienie świateł.

Zamiast biletów, kupuje się cegiełki po 50 zł. Mokrowiecki apelował do płocczan. - Wiem, że to nie taka mała kwota, ale w Płocku nie brakuje również ludzi, których stać na jednorazowe wydanie więcej niż 100 zł, a tu można przyjść do teatru, obejrzeć znane postacie w Płocku. Pani poseł, teraz też zostanie pani dobrą wróżką? - nawiązywał do roli posłanki sprzed roku. Zaprzeczyła, ale zobaczymy ją w obsadzie. - Taki występ jest dużym wyzwaniem dla ludzi, którzy z zawodowo nie mają do czynienia z aktorstwem. Możemy pośmiać się z vipów, ludzi pojawiających się w mediach lokalnych i ogólnopolskich, jak w kostiumach zmagają się z rolą i tremą – na co posłanka dodała, że czasem bardziej śmieszne okazuje się to, co nie zostaje powiedziane. - Zdarzało się zapominać tekstu – przyznała parlamentarzystka. - Mamy do wypełnienia 400 miejsc. Ostatnio byly zajęte niemal wszystkie – a jak w tym roku nie starczy, to co wtedy? - To się zrobi dostawkę, o ile pan strażak pozwoli – zauważył jeszcze Pogonowski. - Jednego mamy w obsadzie.

Pierwsza próba odbyła się w ostatnią niedzielę. Stół był niebywale długi, aby dla każdego znalazło się przy nim miejsce. Role już rozdane. W tym roku nie będzie jednak bajkowej konwencji, tylko zabawa z różnymi formatami z telewizji. Zobaczymy m.in. Supernianię, Dzień dobry TVM, Sprawę dla reportera albo Familiadę, gdzie w drodze po zwycięstwo zetrą się rodziny Maślaków i Czereśniaków (przy okazji doszło do małej bitwy o role, podobnie jak o rolę księdza, ale to już przy innym skeczu, i mało brakowało, a zagrałaby go dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury i przewodnicząca płockiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Litosława Koper). Żartuje się tu z komedii romantycznych, zamiłowania do reality show („Rolnik naparzony”) i telenowel z setkami odcinków (a przy okazji z możliwością zagłosowania, czy Marzena ma zostawić Adama, wyślij SMS o treści... - nie, tego już nie zdradzimy) i antenowych wróżbitów. A skoro tylu dziennikarzy na pokładzie Szopki, pojawi się więc unikalny wywiad z nożownikiem. W końcu czego się nie robi dla dobrego newsa.

Niespodzianek w trakcie niedzielnej próby nie brakowało. - Rok temu mnie zabili, teraz nas tu chlastają – żaliła się jedna z dziennikarek, puszczając oczko do reszty. Inna uczestniczka nieco oniemiała, kiedy dowiedziała się, że będzie śpiewać. Jedną z piosenek o tematyce kulinarnej ma wykonać Patrycja Malinowska.

Role są różne, niektóre osoby zobaczymy na scenie częściej, inne rzadziej. W obsadzie m. in. prezydent Andrzej Nowakowski, dyrektorka Książnicy Płockiej Joanna Banasiak, wiceprezydent Roman Siemiątkowski, radni: Joanna Olejnik (PO), Tomasz Maliszewski (PO), Daria Domosławska (PO), Michał Twardy (PSL), Wojciech Hetkowski (SLD), poseł Piotr Zgorzelski, rzecznicy prasowi: Jolanta Głowacka ze Straży Miejskiej, Krzysztof Piasek z płockiej policji, Edward Mysera ze Straży Pożarnej, Anna Kicińska z Komunikacji Miejskiej, wicedyrektor Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki Radosław Malinowski, prezes PZOZ Ewa Nieścierenko, szefowa oddziału informacji miejskiej w płockim Ratuszu Monika Maron-Kozicińska, także pracujący w UMP Łukasz Latarski.

Przedstawienie odbędzie się w płockim teatrze 21 lutego o godzinie 19.00. Cegiełki są już do nabycia w kasie teatru. A jak komuś nie uda się przybyć, będzie mógł cały spektakl obejrzeć w telewizji kablowej, ale z trzytygodniowy opóźnieniem. Dochód z reklam wyemitowanych tuż przed i po również zostanie przekazany Fundacji Portal FM – Pomagamy Dzieciom.

Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.