Reklama

Spór o Nowy Rynek. O parking i Podkowę

Opublikowano: pt, 6 wrz 2013 19:59
Autor:

Spór o Nowy Rynek. O parking i Podkowę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Uczestnicy warsztatów na temat przyszłości Nowego Rynku zgadzali się co do większości spraw. Odmienne zdanie mieli tylko w dwóch kwestiach.

Uczestnicy warsztatów na temat przyszłości Nowego Rynku zgadzali się co do większości spraw. Odmienne zdanie mieli tylko w dwóch kwestiach.

Dziś, podczas trzeciego dnia warsztatów z dr. hab. Piotrem Lorensem, przyszedł czas na spojenie dotąd luźnych pomysłów i koncepcji. Za pomocą zielonych i czerwonych karteczek, służących określeniu, czy dany pomysł wart jest zachodu, i jak szybko, uczestnicy wybrali osiem najważniejszych i najpilniejszych pomysłów i przedsięwzięć dotyczących Nowego Rynku, które powinny być zrealizowane. Oto one:

1. budowa parkingu podziemnego - 72 głosy
2. opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - 46 głosy,
3. powstanie zespołu prowadzącego projekt - 34 głosy
4. kompleksowa przebudowa układu komunikacyjnego w rejonie Nowego Rynku - 32
5. kompleksowa przebudowa sieci i infrastruktury podziemnej - 32 głosy,
6. uporządkowanie zieleni, nowe nasadzenia - 31 głosy,
7. renowacja kamienic i podwórek - 28 głosów,
8. likwidacja Antypodkowy lub jej przebudowa - 21 głosów.


Co zamiast Antypodkowy? Ma wrócić Podkowa czy nie?

Uczestnicy byli zaskakująco zgodni, poróżnili się tylko w dwóch kwestiach - przebudowy Antypodkowy w Podkowę i w sprawie wielkości parkingu podziemnego. Część osób gorąco poparła odtworzenia starej Podkowy na wzór budynku zbudowanego na planie podkowy, który istniał w tym miejscu od końca XIX w. , argumentując, że nowa stara Podkowa będzie tu pasowała jak ulał, że wielu płocczan wspomina ją z sentymentem, że to miejsce się z nią kojarzy…

Przeciwnicy równie żywo przekonywali jednak, że sentymenty sentymentami, ale nie ma sensu jeszcze bardziej mnożenie zabudowy handlowo-usługowej, skoro wiele lokali świeci pustkami, a właściciele nie mogą ich wynająć, poza tym grzechem byłoby zagracanie placu kolejną budowlą.

Parking podziemny - tylko pod teatrem i z drzewami, czy też dalej i bez drzew?

Druga sporna kwestia to wielkość parkingu podziemnego. Gdyby zrobić go nie tylko pod tym obszarem, na którym jest teraz, czyli przez teatrem, ale i z drugiej strony Antypodkowy, można pożegnać się z wyższymi drzewami. W rachubę wchodziłyby tylko krzewy, kwietniki, trawniki, bo  budowa parkingu podziemnego również tej części Nowego Rynku bliżej Królewieckiej uniemożliwiłaby ukorzenienie się drzew. Część płocczan zgodziła się na ten warunek, druga część przekonywała, że w Płocku jak mało czego brakuje zieleni i tam, gdzie jest możliwość stworzenia skweru czy maleńkiego parku, warto o to zawalczyć. Tu z kolei odezwali się kupcy, żywo zainteresowani jak największym parkingiem, przekonywali, że parki są mniej bezpieczne, za drzewami dochodzi do różnego rodzaju przestępstw i wykroczeń.

Wszyscy zgadzali się natomiast, że plac przy teatrze ma zostać placem, dzięki któremu centrum łapie oddech i nie powinien tam powstać żaden budynek.

Podczas ostatniego dnia warsztatów dyskutowano tez nad innymi kwestiami - poruszano np., sprawę wjazdu na Nowy Rynek - czy ulica przy placu powinna zostać czy tak jak na Tumskiej zupełnie zakazać tam ruchu, a także m.in. jak powinien wyglądać układ komunikacyjny w tym rejonie.

Uczestnicy warsztatów uważają w większości, że najlepiej byłoby, gdyby Nowym Rynkiem zająć się w formule partnerstwa publiczno-prywatnego - inwestycję prowadziliby wspólnie miasto i prywatny inwestor, natomiast nadzór nad jej prawidłową realizacją powinien spocząć na barkach zespołu społeczno-publicznego.

Jest już sporo koncepcji, są zarysowane problemy do przeskoczenia, a 10 października o godz. 16.00 mamy poznać raport z całości. Co dalej? Wszyscy zgodzili się, że dobrze byłoby w przyszłości ogłosić konkurs na ciekawą i oryginalną architektoniczną Nowego Rynku, która miałaby bazować na wynikach warsztatów zawartych w raporcie. Uniknęłoby się wtedy poczucia, że warsztaty odbyły się sobie a muzom, a miejsce, które powstałoby w centrum, byłoby naszym Nowym Rynkiem…

Efekty trzydniowej wytężonej pracy zawarte w raporcie powinny być cenną wskazówką dla decydentów - tych i przyszłych, mimo że de facto nie mają żadnego obowiązku, by oglądać się na te koncepcje, a ostateczna decyzja co do przyszłości Nowego Rynku tak czy siak będzie należała do władz miasta. Jak będzie w praktyce - czas pokaże.

Fot. Portal Płock

Czytaj też: Plac przed teatrem. Zobacz, co wymyślili


Więcej zdjęć w naszej galerii

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE