Reklama

Reklama

Smród. Cofną zgodę zakładom drobiarskim?

Opublikowano: pon, 16 cze 2014 12:13
Autor:

Smród. Cofną zgodę zakładom drobiarskim? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Odór, którego każdego lata muszą doświadczać mieszkańcy Wielkiej Płyty, jest nie do opisania. Czy prezydent miasta cofnie pozwolenie na prowadzenie ubojni drobiu?

Reklama

Odór, którego każdego lata muszą doświadczać mieszkańcy Wielkiej Płyty, jest nie do opisania. Czy prezydent miasta cofnie pozwolenie na prowadzenie ubojni drobiu?

Tak jest od lat - z Bielskiej sunie smród nieporównywalny z żadnym zapachem -  tak intensywny, że można dostać mdłości. Przykry zapach płynący z położonego z drugiej strony Orlenu, na który od czasu do czasu skarżą się mieszkańcy Wielkiej Płyty, to - jak sami przyznają - fiołki  w porównaniu z cuchnącymi wyziewami, które czują w letnie wieczory od strony ubojni drobiu. - Najgorzej jest w upalne dni, gdy nie można otworzyć okna - mówią mieszkańcy. - Nie chcę odwoływać się do makabrycznych porównań. Po prostu każdy, kto chociaż raz poczuł ten smród, będzie wiedział, o czym mówimy.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przyznaje: rok w rok, zwłaszcza latem, do delegatury WIOŚ wpływają skargi na odór z zakładu produkcyjnego Kutnowskich Zakładów Drobiarskich Exdrob (niegdyś Sadrob). - Ostatnie zgłoszenie miało miejsce 10 kwietnia br. - informuje Katarzyna Jasińska, szefowa działu inspekcji w płockiej delegaturze WIOŚ. - Kontrola interwencyjna w zakładzie została zakończona 30 maja b.r. Podczas kontroli stwierdzono nieprawidłowości w prowadzeniu instalacji ubojni drobiu i obiektów towarzyszących instalacji (niewłaściwe podczyszczanie ścieków, niezamykanie okien w hali rozładunku żywca). Te zaniedbania mogą mieć wpływ na emisję odorów poza zakład.

W związku z tym WIOŚ skierował wniosek do prezydenta miasta o wszczęcie postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia zintegrowanego na prowadzenie ubojni drobiu w KZD Exdrob. - Skierowano również pismo do Wodociągów Płockich do prowadzenia regularnej kontroli przestrzegania przez zakład warunków wprowadzania ścieków do urządzeń kanalizacji miejskiej - poinformowała Katarzyna Jasińska. - Wydane zostanie również zarządzenie pokontrolne.

To wszystko, co może w sprawie odoru zrobić WIOŚ. Jak przypomina kierowniczka działu inspekcji, w Polsce nadal nie ma miarodajnych i obiektywnych metod oceny zjawisk zapachowych ani zapowiadanej od lat ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej. - Wobec braku norm prawnych określających standardy zagrożenia środowiska odorami, Inspekcja Ochrony Środowiska nie ma możliwości prawnych nakazywania ograniczenia ich emisji - podkreśla.

Wniosek WIOŚ o cofnięcie pozwolenia wpłynął do Ratusza w czwartek. - Musimy mieć czas na rozważenie treści wniosku - informuje biuro prasowe urzędu.

Wiceprezes kutnowskiego Exdrobu, Andrzej Wójciak, z którym skontaktowaliśmy się w tej sprawie, proponuje... wstrzymać się z oceną stanu rzeczy tydzień czy półtora - do czasu wyników badań, które zlecono na próbkach pobranych z zakładu, jeszcze zanim WIOŚ skierował wniosek do prezydenta. - Jesteśmy w trakcie wyjaśniania tej sprawy - mówi. - Ponowne badanie próbek jest w trakcie wykonywania, nie zostało ono uwzględnione w piśmie.

Próbki próbkami, ale płocczan interesuje bardziej, co ze smrodem.  - Robimy wszystko, by poprzez badania dać odpór tym stwierdzeniom - mówi wiceszef, podkreślając, że odeprzeć zarzuty o tym, że to z zakładu produkcji wydobywa się nieprzyjemny zapach, można tylko na podstawie rzetelnych badań.

A nie można po prostu przyjechać z Kutna do Płocka i … powąchać? - Sytuacja z zapachami jest skomplikowana, trudno bez badań ocenić, czy to na pewno my mamy bić się w piersi, nie jesteśmy co do tego przekonani - przyznaje wiceszef spółki.

W Ciółkowie też śmierdzi


Nie tylko Płock od lat zmaga się z odorem. Jak poinformowała niedawno Dagmara Kobla-Antczak, rzeczniczka starostwa płockiego, cofnięcie zezwolenia na przetwarzanie odpadów dla firmy Ecoriver prowadzącej kompostownię w Ciółkowie w gminie Radzanowo, zapowiedział starosta płocki. Mieszkańcy od dawna skarżą się na smród w całej miejscowości.

- Byłem na miejscu, rozmawiałem ze wszystkimi stronami konfliktu, który dziś niewątpliwie jest w gminie Radzanowo – mówi Michał Boszko starosta płocki – Po zapoznaniu się z prawnymi aspektami działania przedsiębiorstwa nie mam wątpliwości, że niewłaściwy sposób funkcjonowania tej firmy jest powodem obecnej uciążliwości dla środowiska. Pierwsze kroki związane ze zdyscyplinowaniem właścicieli firmy poczyniliśmy już w maju.

Zakład został również skontrolowany przez WIOŚ - efektem kontroli były m.in. decyzja zakazująca odprowadzania ścieków na grunty sąsiednie. - Właściciele zobowiązali się, że przetworzą uciążliwe odpady, odkażą miejsca składowania i nie będą więcej przetwarzać ich w swoim zakładzie - zapowiada Dagmara Kobla-Antczak. - Realizacja ustaleń będzie dokładnie skontrolowana przez służby powiatowe.

Jeśli przedsiębiorca nie wywiąże się z zaleceń, pozwolenie na przetwarzanie odpadów zostanie cofnięte. Dla firmy taki wariant oznaczałby brak możliwości ubiegania się o wznowienie decyzji o prowadzenie podobnej działalności przez dwa kolejne lata.


UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (19)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.