Reklama

Śmieci cuchną. A w spółce głucho

Opublikowano:
Autor:

Śmieci cuchną. A w spółce głucho - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Przy takich upałach zalegające zbyt długo śmieci bynajmniej fiołkami nie zalatują - właśnie taka sytuacja spotkała naszego czytelnika, który przeoczył termin odbioru śmieci. – Teraz mój kosz śmierdzi na pół osiedla – pisze Najgorsze, że nie ma komu tego zgłosić, chociaż próbował. I to parokrotnie.

Przy takich upałach zalegające zbyt długo śmieci bynajmniej fiołkami nie zalatują - właśnie taka sytuacja spotkała naszego czytelnika, który przeoczył termin odbioru śmieci. – Teraz mój kosz śmierdzi na pół osiedla – pisze. Najgorsze, że nie ma komu tego zgłosić, chociaż próbował. I to parokrotnie.

U naszego czytelnika zmienił się ostatnio harmonogram odbioru śmieci. Jak przyznaje, zdarzyło mu się ominąć termin odbioru nieczystości zmieszanych. – Następny będzie za dwa tygodnie – pisze do nas. – Jest środek upalnego lata, mój kosz śmierdzi na pół osiedla. Od dwóch dni próbuję dodzwonić się do firmy SITA. Poprosiłem też znajomych o to samo. Niestety, nikt nie odbiera telefonów. Pod żadnym z podawanych przez automat numerów nie ma osoby, z którą mógłbym porozmawiać – rozkłada ręce. A jakby tego było mało, to i strona internetowa nie działała.

Wchodzimy więc najpierw na stronę internetową spółki, która odbiera śmieci z części płockich osiedli. Udaje się - strona działa. Są na niej wypisane liczne numery telefonów, aby znaleźć pomoc w takich awaryjnych sytuacjach. Niby wszystko w porządku, dzwonimy więc pod jeden numer, drugi, za każdym razem do biura obsługi klienta. Dopiero w marketingu ktoś podnosi słuchawkę i przełącza do sekretariatu, gdzie również jest głucho. Prezes spółki Krzysztof Izmajłowicz obecnie przebywa na zwolnieniu, dlatego odsyła do wiceprezesa Tomasza Junkierta. Ten jest bardzo zdziwiony sytuacją.

– Właśnie odpaliłem stronę internetową spółki, wszystko działa jak należy. Są też numery telefonów, adresy mailowe – twierdzi. Dopiero w toku dalszej rozmowy przyznaje, że mogły się zdarzyć problemy z centralą, doszło też do awarii serwera. – Strona mogła być niedostępna, my też jesteśmy zależni od usługodawcy – stwierdza wiceprezes SITY. – Jak tylko zauważyliśmy usterkę, interweniowaliśmy. Takie sytuacje się zdarzają.

Tylko dlaczego również w środę nikt nie odbierał w dziale, chociaż jak sam mówi, pracują od godziny 7.00 do 15.00? – Nie wiem, sprawdzę to – zapowiada. A co do naszego czytelnika, który spóźnił się ze śmieciami, tu już Tomasz Junkiert przypomina o obowiązującym harmonogramie wywozu śmieci. Zapewnia też, że od spóźnialskich też są przyjmowane zlecenia. – Nikt z tego problemu nie robi. Nasze auta cały czas kursują po terenie miasta – zapewnia i proponuje, aby następnym razem skorzystać z adresu mailowego.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE