Reklama

Reklama

Rura jest czy jej nie ma? Czyli co z tą gazyfikacją?

Opublikowano: 27 września 2017 13:17
Autor:

Rura jest czy jej nie ma? Czyli co z tą gazyfikacją? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na sesji przedstawiono plany dotyczące gazyfikacji. Nie ma już pomysłów polegających na przewiercie sterowanym pod dnem rzeki Wisły. Było więc o innej rurze. Można było ją włożyć pod ziemię w trakcie remontu ulicy Dobrzykowskiej, jednak z tej możliwości nie skorzystano, co zapewne będzie miało swoje konsekwencje.

Reklama

Na sesji przedstawiono plany dotyczące gazyfikacji. Nie ma już pomysłów polegających na przewiercie sterowanym pod dnem rzeki Wisły. Było więc o innej rurze. Można było ją włożyć pod ziemię w trakcie remontu ulicy Dobrzykowskiej, jednak z tej możliwości nie skorzystano, co zapewne będzie miało swoje konsekwencje.

Na sesji w ratuszu był obecny Andrzej Jaworski z Polskiej Spółki Gazownictwa, który tłumaczył, że stawiają na rozwój i inwestycje, na co przeznaczają olbrzymie pieniądze.

- Na ten rok to kwota 1 mld 250 mln zł, z czego znaczna część jest przeznaczona na inwestycje na terenie miasta Płocka i powiatu – twierdził dyrektor. - W ubiegłym roku, w sierpniu, dokonano przeglądu projektów strategicznych realizowanych przez spółkę, w tym koncepcji zasilenia lewobrzeżnej części Płocka przewiertem pod Wisłą. Było to jednak technicznie, czasowo i finansowo bardzo trudne do wykonania, dlatego opracowaliśmy projekt zasilenia lewobrzeżnej części Płocka w połączeniu z gminą Łąck od strony stacji gazowej w Koszelewie koło Gąbina.

Wspomniał o bardzo dużym projekcie Boryszewo-Stróżewko-Rogozino i o gazyfikacji gminy Bielsk. - Sieć gazowa w okolicach Płocka rozrasta się bardzo dynamicznie.

Do realizacji gazociągu Gąbin-Płock, jako projektu strategicznego, wyznaczono zespół projektowy, którego szefową jest Beata Machowska i to ona przedstawiała przebieg przyszłej trasy gazociągu wraz z harmonogramem wykonania kolejnych etapów.

- Rozpoczynamy w Gąbinie, dalej przechodzimy gazociągiem do Dobrzykowa, następnie od Dobrzykowa kierujemy się ul. Ciechomicką w stronę Płocka. Projekty powinny być gotowe na początku 2018 roku.

Na terenie miasta Płocka gazociąg miałby długość 33 km, na terenie gminy Łąck 25 km i na terenie miasta i gminy Gąbin 24 km. Nakłady inwestycyjne wyniosą około 18,5 mln zł. W 2017 roku przewidziano rozpoczęcie prac projektowych na terenie gminy Gąbin i gminy Płock, z kolei dokumentacja projektowa odcinków sieci, która zasili Płock, mogłaby być gotowa – zgodnie z harmonogramem - w styczniu 2018 roku, natomiast zakończenie budowy gazociągu na granicy z gminą Płock przewidziano w marcu 2019 roku.

Co więcej, wybrano już wykonawcę na odcinki na terenie gminy Łąck. - Jesteśmy w trakcie postępowania na gazociągi na terenie Radziwia – mówiła Machowska. - Wpłynęły oferty. Nie ma jednak żadnej oferty na odcinku od Płocka w stronę Łącka. Akurat to postępowanie przetargowe na wyłonienie projektanta na odcinku ul. Jeziornej trzeba będzie powtórzyć.

Budowa gazociągu na ul. Ciechomickiej, Krakówka czy Nizinnej nastąpiłaby więc w 2019 roku, Dobrzykowskiej w 2019 - 2020 roku. Ostatecznie gazociąg w Radziwiu mógłby być gotowy do 2021 roku, z kolei na osiedlu Góry do 2021-2022

- Cieszę się, że w końcu te prace realnie ruszyły – skwitowała radna Wioletta Kulpa. - Skończyły się mrzonki, oczekiwania i obietnice – po czym wspomniała o remoncie ul. Dobrzykowskiej i przyłączu gazowym. - Panie wiceprezydencie – zwróciła się do Jacka Terebusa. - Wy chyba mówiliście o włożonej rurze do takiego przyłącza. Liczyliście, że przez kolejne 7 czy 10 lat to przyłącze nie będzie realizowane? Pani Machowska powiedziała, że są tam problemy. Chciałabym wiedzieć jakiego rodzaju?

Radny Tomasz Kominek przypominał, że te rozmowy o gazyfikacji lewobrzeżnej części miasta trwają już około dziesięciu lat, tym bardziej trzyma kciuki za powodzenie drugiego przetargu. Poprosił o wprowadzenie do Wieloletniej Prognozy Finansowej środków finansowych na wkład własny dla tych mieszkańców, którzy byli zainteresowani przyłączem. W ten sposób, jak tłumaczył, można obniżyć koszty, które oszacowano w przypadku doprowadzenia gazu do jednego domu na około 12 tys. zł. W przeciwnym razie może skorzystać tylko 15 proc. mieszkańców (w optymistycznym wariancie). Z dwóch powodów. Po pierwsze, z racji stanu swojego portfela.

- Ponadto z przykrością stwierdzam, że liczba ludności w całym Płocku spada. Tylko liczba dorosłych na osiedlu Radziwie od końca 2014 roku spadła o ponad 300. A gazyfikacja może przyczynić się do pozostawania młodych małżeństw na starszych osiedlach. Możemy też zainteresować nieruchomościami na sprzedaż.

Większe koszty

A co ze wspomnianą rurą na ul. Dobrzykowskiej? 

- Tej rury tam nie ma – zapewniał radną wiceprezydent Jacek Terebus. - Zgodnie z praktyką poinformowaliśmy spółkę gazowniczą, że będziemy taki remont realizować. Jednak spółka nie była zainteresowana tym, aby tą rurę w tym czasie położyć. Nie miała projektu. Wystąpiliśmy z propozycją, że to my wykonamy przyłącze. Spółka nie wyraziła chęci, twierdząc, że takiego postępowania nie praktykuje i będzie własne projekty sama realizować. Na ul. Dobrzykowskiej jest miejsce na taką rurę, jednak tej nadal nie ma. Niestety dziś będzie wiązało się to z kosztami, ponieważ w tym miejscu jest obecnie budowana ścieżka rowerowa. A można było się przyłączyć na etapie projektowania, aby później zbyt dużo nie niszczyć. Teraz będzie się to wiązało z większymi kosztami.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.