reklama

Rajd Płocki wraca. Kierowcy z całej Polski, wielkie emocje i przejazd Mostówką [ROZMOWA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: SM

Rajd Płocki wraca. Kierowcy z całej Polski, wielkie emocje i przejazd Mostówką [ROZMOWA] - Zdjęcie główne
Autor: Profil FB Rajdu Płockiego

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPrzed nami druga odsłona Rajdu Płockiego. W pierwszej połowie lipca do Płocka i regionu powraca wydarzenie dla fanów motoryzacji. Dla kogo jest ten rajd i co będzie się podczas niego działo?
reklama

11 lipca w Płocku odbędzie się II Rajd Płocki. Będą odcinki specjalne, bezpieczne strefy kibica, strefa Expo z motoryzacyjnymi atrakcjami i moc wrażeń – nie tylko dla fanów czterech kółek. Największą nowością będzie finał rajdu – przejazd ulicą Mostową.

O drugiej odsłonie tego motoryzacyjnego przedsięwzięcia rozmawiamy z Błażej Lewandowski, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Sportów Ekstremalnych, współorganizatora II Rajdu Płockiego.

Portal Płock: Przed nami druga odsłona Rajdu Płockiego. Spodziewałeś się po ubiegłorocznej, pierwszej edycji, że odbędzie się kolejna?

reklama

Błażej Lewandowski: Tak, spodziewaliśmy się drugiej edycji, bo od początku taki był plan – chcieliśmy stworzyć imprezę cykliczną. Założenie było takie, żeby Płock w końcu pojawił się na mapie polskiego motorsportu. Pierwsza edycja okazała się dużym sukcesem, co bardzo nas cieszy, bo włożyliśmy w jej organizację mnóstwo pracy. Okupiliśmy to wieloma godzinami przygotowań i setkami kilometrów chodzenia po trasach rajdu. Efekt był rewelacyjny. W minioną niedzielę byłem na rajdzie w Skierniewicach i nawet tam wielu uczestników bardzo chwaliło pierwszy Rajd Płocki.

PP: Co sprawiło, że taka impreza jak Rajd Płocki w ogóle się odbywa?

reklama

BL: Jak to zwykle bywa, spotkało się kilku zajawkowiczów. Pomysł rzucił Bogdan Wolny, znany dziennikarz sportowy z Płocka i regionu. To on marzył o tym, żeby w Płocku odbywało się takie wydarzenie. Dodatkowo mamy w mieście prawdziwych pasjonatów motorsportu i osoby, które same startują w rajdach – jak ja czy Arkadiusz Tyc – oraz w wyścigach górskich, jak mistrz Polski Paweł Wójtowicz czy Sebastian Kowalczyk. Padł pomysł, a nam dwa razy nie trzeba było powtarzać. [ŚMIECH]

reklama

PP: Rajd Płocki brzmi jak duża, profesjonalna impreza, jednak udział mogą w nim wziąć także amatorzy.

BL: Właśnie do kierowców amatorów kierujemy to wydarzenie, choć serdecznie zapraszamy również zawodników z licencjami. Zależy nam na tym, żeby pasjonaci, zajawkowicze, którym w żyłach płynie etylina, mieli miejsce, gdzie w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach mogą – jak mówimy w naszym slangu – trochę "poupalać". Jak mawiał Maciej Wisławski, podczas takich wydarzeń ludzie uczą się panowania nad samochodem w trudnych warunkach. Na rajdzie są gwałtowne hamowania, szybkie zmiany kierunku jazdy, często jedzie się w kontrolowanym poślizgu.

reklama

PP: Czyli to rajd dla amatorów w profesjonalnej otoczce?

BL: Rajd jest dla amatorów, ale cała organizacja stoi na poziomie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Oczywiście mamy wizę PZM i wszystko odbywa się zgodnie z przepisami. Współpracujemy z płocką drogówką, która po pierwszej edycji była zachwycona zachowaniem uczestników. Nikt nie szalał na odcinkach dojazdowych, każdy czekał na zielone światło. Dopiero na oesach był ogień! [ŚMIECH]

PP: Czyli wystartować może każdy, nawet cywilnym samochodem. Niemniej liczba miejsc jest ograniczona...

BL: Dokładnie tak. Zapisy ruszyły, a już dobę później mieliśmy zgłoszonych 50 załóg. Uczestnicy przyjadą z całej Polski – od Gdyni, przez Automobilklub Orski, aż po Automobilklub Kielecki. Bardzo cieszy mnie też to, że wracają osoby, które startowały w pierwszym Rajdzie Płockim. Będzie wielu zawodników z całego kraju, ale także sporo lokalnych "upalaczy". [ŚMIECH]

Impreza rośnie, co widać także po gronie sponsorów. Udało nam się pozyskać firmę ORLEN, która dołącza do grona partnerów wydarzenia. Patronat honorowy objął Sylwester Ziemkiewicz, który bardzo pomaga nam w organizacji. Wspierają nas również Piotr Jakubowski, Kamil Groszewski, a także Andrzej Nowakowski i Marcin Zawadka. Jest z nami również samorząd województwa mazowieckiego oraz Fundacja dla Bezpieczeństwa, skupiająca wielu funkcjonariuszy Policji. Oni także aktywnie włączają się w organizację naszego rajdu.

PP: Jak będzie wyglądał sam rajd? Formuła sprzed roku zostanie rozszerzona. Wiem, że jednym z odcinków będzie płocka Mostówka!

BL: Całość rozpocznie się 11 lipca, ale już dzień wcześniej zapraszamy do Płocka. Będzie można przejść badanie kontrolne oraz odbiór administracyjny. Planujemy także trening na terenie jednej z płockich firm, która jest naszym partnerem i sponsorem wydarzenia. Wszystkie szczegóły będziemy publikować w naszych mediach społecznościowych.

Start zaplanowaliśmy na godzinę 10.00 na Rynku Starego Miasta, spod ratusza, z rampy startowej. Później zawodnicy ruszą na pięć odcinków specjalnych, z których każdy będzie pokonywany trzykrotnie. Ostatnim odcinkiem będzie – jak wspomniałeś – zjazd ulicą Mostową. To właśnie tam odbędzie się finał rajdu, na wzór słynnej Barbórki. Trzydzieści najlepszych załóg sprawdzi swoje umiejętności na ulicy Mostowej – oczywiście w pełni bezpiecznie i pod nadzorem służb.

Szczegółowe informacje - także na temat zapisów - znajdziemy na profilu Facebookowym rajdu. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo